wtorek, 19 listopada 2019

TIME FLIES

Jest wczesny poranek, wstaję cichutko by nikogo nie obudzić, robię kawę i wracam do łóżka. W absolutnej ciszy delektuję się chwilą - zerkam na śpiącą córeczkę, biorę łyk ciepłego płynu i myślę sobie, że spotkało mnie największe szczęście w życiu. Za moją absencję najmocniej przepraszam - bycie mamą pochłonęło mnie bez reszty. :-) Chciałabym czerpać z każdego dnia jak najwięcej, bo czuję, że jest to czas najpiękniejszy, tylko dlaczego tak pędzi?! ZWOLNIJ proszę - daj się nacieszyć tą słodką kruszynką, daj nacałować te pulchne policzki, pozwól wzruszać się bez końca na każdą kolejną nabytą umiejętność...po prostu płyń wolniej.

Co się działo przez ten czas? Zapraszam na całkiem spory zestaw migawek. :-)



Wiosną, w malowniczej, górskiej scenerii odbyła się pierwsza ważna uroczystość naszej córeczki - chrzciny. 
Przyjęcie odbyło się w hotelu Bachledówka i z całego serca polecam to miejsce.

Te z Was, które śledzą mnie na Instagramie doskonale znają te balony - świętujemy co miesiąc. :-)
Nie jestem wyjątkiem - jak każda mama uważam, że moje dziecko jest NAJ pod każdym względem. ;-))

"Najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło: i zwyczaje, i święta rodzinne. I dom pełen wspomnień. Najważniejsze jest, by żyć dla powrotu."

Od czasów wczesnej podstawówki chodzę do jednego fryzjera w moim rodzinnym mieście i myślę, że to się prędko nie zmieni. :-)
...nie ma jak u Mamy.


Kawa, kawa, kawa, kawa !

# mój ulubiony kubek od Malik Ceramik :-) # czy ktoś pamięta ten portret? Wisi u moich Rodziców. ;-)
#do schrupania!
Królowa drzemek. :-)
#miłostki #leniweporanki #lassłońceinicwięcej

W Krakowie pod koniec lipca można było odwiedzić Chanel a la plage, czyli niezwykłe miejsce inspirowane plażą w Deauville. Zakupy w takiej scenerii to była ogromna przyjemność. :-)


#jellycateverywhere
Nie ukrywam, że z wielkim żalem zamieniłam gondolę na spacerówkę - "Jak to?! 
Moja Córka jest już taka dorosła?!?! ;-(" ;-)







Łódzkie migawki. 

 ...wieczory.
Cudownie jest mieć córeczkę.  :-))


 Złotowłosa raczkująca. Od 2 tygodni...chodzi!. :-)
 Pierwsza wizyta w Zoo...

...i pierwsze wakacje. 

 JESIEŃ.
Mam nadzieję, że miło spędziłyście tych kilka chwil z nami.
Dobrej nocy! :-)

P.S. Słuchacie już świątecznych piosenek?! :-)))

33 komentarze:

  1. Ojej Aniu nareszcie jesteś!!!! Poczułam się jak kiedyś dziękuję ❤
    Wyglądasz pięknie macierzyństwo ci służy A córeczka przeslldka 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiecie jak jest mi miło na Wasze ciepłe komentarze! :-)
      Dziękuję.

      Usuń
  2. Pamiętam ten portret, coś pięknego

    A tak odchodząc od tematu masz klasę jak mało kto, szkoda tylko że wpisy tak rzadko...:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szacun - to było wieeeeki temu! :-)
      Dziękuję.

      Usuń
  3. U Ciebie nawet zwykła drozdzowka wygląda obłędnie a kawa pachnie ze zdjęcia. Kocham twoje mixy, pięknej żyjesz!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie ze znowujestes.Jola

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale miła niespodzianka pod koniec dnia ☺️ Widać za macierzyństwo Cię wciągnęło . Mam nadzieje za tez będę tak zafascynowana macierzyństwem jak Ty ( 4 miesiąc ciazy ) . Pozdrawiam ciepło ☺️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno! Nie da się nie zafascynować...to jest bezdenna miłość pogłębiająca się z dnia na dzień. Nie do opisania słowami. Coś pięknego...po prostu. :-)

      Usuń
  6. Aniu, jak miło widzieć post na Twoim blogu. Czas płynie jak szalony, najlepiej świadczy o tym fakt, że z Twojego bloga czerpałam inspiracje stylizacyjne na studiach a te skończyłam ponad 4 lata temu. A dzisiejszy wpis przypomniał mi te miłe czasy. Super widzieć, że spełniasz się w życiu i roli mamy, że jesteś szczęśliwa. Ja z łezką w oku wspominam czasy studiów bo wtedy wszystko było bardziej kolorowe, beztroskie i udane. Mam nadzieję, że teraz częściej będziesz dodawać posty!
    Buziaki, Mini

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łączę się w bólu - mnie również smuci tak szybkie przemijanie wszystkiego...:-(
      Takie jest życie i niestety nie mamy na to wpływu, dlatego cieszmy się tym co tu i teraz, a odnośnie wspomnień:

      "Szanujmy wspomnienia,
      smakujmy ich treść
      Nauczmy się je cenić
      Szanujmy wspomnienia,
      (...)
      Wspomnienia są zawsze bez wad"

      Tak śpiewali Skaldowie i coś w tym jest, prawda? :-)
      Ściskam Cię ciepło!

      Usuń
  7. Trochę czekałyśmy na Twój powrót 😀 miłe zaskoczenie. Cudowny czas za Tobą a jeszcze cudowniejszy przed Tobą 😀 Mam nadzieje, że będziesz częściej nas tak miło zaskakiwała jak dzisiaj. Pozdrawiam serdecznie, Izabela

    OdpowiedzUsuń
  8. Kobieto czy ty się w ogóle starzejesz ?! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoja córka będzie miała piękne dzieciństwo już to widzę. :)
    Genialne są twoje fotki,masz dobre oko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się o to bardzo starać. Chciałabym by mogła przejść beztrosko przez dzieciństwo i okres szkolny. Moi Rodzice robili wszystko co w ich mocy, aby zapewnić mi spokój i bezpieczeństwo, więc teraz moja kolej. :-) Chciałabym stworzyć Jej taki dom, do którego będzie wracać z utęsknieniem nawet z drugiego końca świata, miejsce, o którym na samą myśl zrobi Jej się ciepło...:-)

      Usuń
  10. Niestety doskonale pamiętam ten portret, kurde jakby to było z rok temu...A rok temu to nie było tylko z 8 temu conajmniej. Pisałam maturę, aplikowalam na studia, ehhh piękne czasy. A teraz...szara rzeczywistość ROBOTA i marzeń brak. :-( Jak cieszyć się życiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesz się tym, że masz pracę i z czego się utrzymać. Ja pomimo doświadczenia i bardzo dobrego wykształcenia jestem bezrobotna od pół roku. Jedyne o czym marzę to żeby wreszcie móc pracować. Także ciesz się tym bo inni tego nie mają. Też staram się doceniać to co mam, choć czarne myśli wciąż napływają kiedy rano nie mam po co wstawać z łóżka. Sekretem szczęścia nie jest idealne życie tylko odpowiednie podejście do jego nieidealności. Trzymaj się dziewczyno ;)

      Usuń
    2. Szczęście tkwi w najprostszych rzeczach, które dzieją się codziennie, często są rutyną - dlatego ich nie doceniamy. Krótko mówiąc - radość można odnaleźć w drobnostkach, które budują szczęśliwy świat. Głowa do góry! :-*

      Usuń
  11. Weszłam tu dziś z zamiarem pytania czy będą świąteczne wpisy w tym roku i taka miła niespodzianka. Brakowało mi inspiracji od Ciebie, jestem w 4 miesiącu ciąży- może dasz się namówić na jakieś posty o przydatnych gadżetach dla dziecka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z wpisów świątecznych coś na pewno będzie. :-)
      Gadżety dla dziecka...temat rzeka, hihi. Piękny czas przed Tobą. :-*

      Usuń
  12. Wow, mnóstwo świetnych fotek i w sumie to nimi opowiedziałaś Waszą historię. Miesiąc po miesiącu, taki swego rodzaju album. Cudownie to wygląda :) Niestety, czas nie zwolni, ale mam nadzieję, że nadal będzie Wam tak cudownie płynął :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam tutaj zaglądać! Już nie mogłam sie doczekać kiedy coś opublikujesz 😊
    Aniu oglądając te zdjęcia czułam jakby czas się zatrzymał.. Przepiękne zdjęcia. Takie ciepło, spokój, bezpieczeństwo i ogromna radość z nich bije 🙂
    Pozdrawiam!
    Martyna 🙂

    OdpowiedzUsuń
  14. Nareszcie jesteś Aniu! W dodatku wróciłaś z tyloma wspaniałymi zdjęciami, widać,że jesteś bardzo szczęśliwa:) Tylko już nie znikaj nam na tak długo:)

    Ewa B.

    OdpowiedzUsuń
  15. Poprawiłas mi humor tym wpisem. Super Cię 'widzieć'. Pięknie wyglądasz i widać radość oraz spokój na tych zdjęciach. Pozdrawiam, k.

    OdpowiedzUsuń
  16. Aniu, może już kiedyś to pisałam ale dziękuję że jesteś jedną z nielicznych blogerek które nachalnie nie wrzucają treści sponsorowanych do swoich wpisów czy to na Instagramie czy Facebooku... świat jednak jeszcze nie do końca zwariował.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękne zdjęcia! Ten portret pamiętam, pamiętam, haha, jak wczoraj. Czekamy na nowe wpisy i zdjęcia, brak czasu, wiem, ale zawsze tak się cieszę kiedy wrzucasz coś nowego. Najbardziej ujęło mnie zdjęcie, gdzie Twoja Mała jest w dżinsikach:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ania, a tak się zastanawiam- jak sobie radzisz z organizacją dnia na macierzyńskim? Też jestem lekarką, ale moje życie wyglada zupełnie inaczej i zastanawiam się, jak to jest, gdy z bycia zajętą uczennicą, a później studentką, że wstawiania wcześnie rano, egzaminów, różnych zajęć itd. nagle przeskakuje się na inne, "domowe" tryby. Koleżanka pokazała mi wpis na jakimś blogu, gdzie kobieta opisywała, jak trudno jej było na macierzyńskim, bo nudziła się jak mops. Mimo, że z jednej strony ciągle zajmowała się dziećmi i były to raczej wymagające istoty, to z drugiej strony brakowało jej ciekawych wyzwań itd. Przypuszczam,że jak ktoś prowadził mało urozmaicone życie, nie uczył się za dużo itp. I z takiego punktu wpadł w rodzicielskie obowiązki, to one mogą się wydawać bardzo czasochłonne. A co jak życie było bardzo wymagające, a nagle trzeba " siedzieć w domu"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę można nudzić się na macierzyńskim? Przyznam szczerze, że mimo pomocy w niektórych dziedzinach życia typu sprzątanie, gotowanie - nie było chwili żebym się nudziła. Daję Córce siebie w 100%, bo wiem, że czasu ani nie kupię, ani nie odzyskam. Poza opieką nad Leną bardzo dużo się uczę, czytam i dokształcam w dziedzinie która mnie interesuje. :-)

      Usuń

Dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :-)