środa, 11 kwietnia 2018

ZAPROSZENIA ŚLUBNE - MOTYW GAŁĄZKI OLIWNEJ


W ubiegłym roku podczas dłuuugich przygotowań do ślubu wspomniałam Wam, że piękną pamiątką są zdjęcia nie tylko z samego wydarzenia, ale również z poszczególnych etapów organizacji, a z racji tego, iż zainteresowanie wpisami ślubnymi wśród moich Czytelniczek jest nadal bardzo duże -  z ogromną przyjemnością wracam do dnia, w którym przygotowywaliśmy nasze zaproszenia. :-)




Zdaję sobie sprawę z faktu, że nie wszystkie Pary Młode poświęcają ogrom czasu i energii na stworzenie wyjątkowych zaproszeń, a w efekcie wybierają gotowe zestawy dostępne w sieci ( i nie ma w tym absolutnie nic złego), ale uważam, że jest to w pewnym sensie nasza wizytówka, która może bardzo wiele powiedzieć gościom weselnym nie tylko o narzeczonych, ale przede wszystkim o charakterze i stylu całej ceremonii. Dlatego też uważam, iż powinny być one spójne z wizją całego wesela.


Muszę przyznać, że okres przygotowań był dla mnie szalenie inspirujący, radosny, ale również stresujący - zależało mi na stuprocentowej satysfakcji z każdej zaplanowanej rzeczy. Tak samo było z zaproszeniami. Od dnia zaręczyn wiedziałam, że symbolem przewodnim naszego ślubu i przyjęcia weselnego będzie gałązka oliwna, ponieważ drzewa oliwne mają dla nas ogromny wymiar sentymentalny. Poza tym zależało nam na najwyższej jakości oraz dbałości o każdy, nawet najmniejszy detal. Najpierw skupiłam się na tak zwanych „gotowcach” i mówiąc szczerze przyprawiały mnie o zawrót głowy - tandetne, krzykliwe, przekolorowane, składające się z kilku kartek, karteczek i wstążeczek…Każdy lubi co innego,  a nam zależało na klasyce i minimalizmie  Jak zatem powstały nasze zaproszenia?  

Zwróciłam się z prośbą o pomoc do genialnej projektantki grafiki, która  nie tylko znała moje poczucie estetyki, ale przede wszystkim ma ogromną wiedzę i wyczucie w tym co robi. Opisałam na czym tak naprawdę nam zależy oraz przedstawiłam kolaż inspiracji - efekt końcowy przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Oczywiście sporo czasu zajęło „dopieszczanie” projektu (krój pisma, rozmiar, kolory, papier, koperty, naklejki), tym bardziej, że ten sam motyw znajdował się na menu, winietkach, numerach stołów, a także na podziękowaniu dla gości weselnych, ale z odpowiednią pomocą profesjonalisty uzyskaliśmy zaproszenia oraz dodatki `uszyte na miarę` - to określenie nie jest ani trochę przesadzone. Jak widzicie poniżej Pani Magdalena nie narzuciła nam swoje wersji - podała nam gustowne propozycje, a my mogliśmy kombinować, zamieniać, łączyć, wybierać...wszystko po to aby były jak najbardziej 'nasze'.


Jestem bardzo ciekawa czy podoba Wam się efekt końcowy? :-)







Jeżeli Was zainspirowałam do stworzenia własnych zaproszeń i szukacie odpowiedniej do tego osoby - chętnie podam Wam sprawdzony kontakt w wiadomości mailowej (annaaaanna@wp.pl). :-)

Do 'zobaczenia' w kolejnym wpisie! :-*

35 komentarzy:

  1. Bardzo fajne! Delikatne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno mnie tutaj nie było, ale powróciłam:-)

    Zaproszenia przepiękne.

    Pozdrawiam Aniu:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbrzydsze zaproszenia jakie widziałam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widze ze hejterki w formie 😂😂 Aniu, bardzo ladne sa!

      Usuń
    2. według mnie brzydkie, jak wydrukowane na papierze do ksero. ape to tylko moje zdanie.

      Usuń
    3. Według mnie najpiękniejsze. Jak widać każdy ma swoje zdanie. :-)

      Usuń
  4. Właśnie rozpiczynam przygotowania, od miesiąca jestem szczęśliwą narzeczoną 😊😊😊 Zaproszenia robię sama, mam na nie rustykalną wizję, bo właśnie takie planuję wesele 🌿 Ale pomysł na kopert z szarsgo papierh kradnę! 😜
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję! :-) Przepiękny czas przed Wami!

      Usuń
  5. Szalenie delikatne! Niestety za moich czasow byla dostepna tylko tandeta z kokardkami i diamencikami ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wlasnie takich szukam! *,* Anna beda jeszcze wlisy slubne? Ten cykl jest przyjemny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A na przodzie to data ślubu? mam nadzieję że nie bo tam 2017 się pojawił...

    OdpowiedzUsuń
  8. Bo ten ślub już się odbył ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładne zaproszenia! Jak już dojdzie do tej wiekopomnej chwili kiedy zbierzemy się do organizacji ślubu to przy wyborze zaproszeń na pewno dużą uwagę będę zwracać na jakość papieru, na których będą drukowane. Mogą być proste, bez zdobień, byle wyróżniały się jakością. Czy z chęcią zabrałaś się do organizacji ślubu i wesela? Bo mnie idzie to opornie, ciagle nie mam czasu, chęci i szkoda mi wywalać na jeden dzień tyle kasy. Obserwując znajomych narzeczonych widzę, że każdy jest zmęczony tymi przygotowaniami. Jakie są Twoje doświadczenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ogromną chęcią! :-) Bardzo dużo pracy, trochę zmęczenia po drodze, mnóstwo dylematów, ale końcowy efekt był ogromną satysfakcją. Warto! ;-)

      Usuń
  10. Bardzo ładne. Najcenniejszy jest jednak ten czas, który spędza się razem na tworzenie czegoś wspólnie.
    My swoje tez zrobiliśmy sami, łącznie z projektami graficznymi. Są nasze od a do z. I mimo, że poświęciliśmy na to mnóstwo czasu i wyszły drożej niż zamawiane to jestem szczęśliwa, że mamy tak cudowne wspomnienia z ich tworzenia. a teraz, gdy jesteśmy na etapie ich wręczania czujemy się wyjątkowo,słysząc słowa uznania.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny wpis 🙂 ładne zaproszenia , delikatne o klasyczne -takie chyba jak Ty . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne ! <3
    a pamiętam jak szykowałaś się do ślubu i w którymś z komentarzy Ci napisałam,że fajnie jest robić zdjęcia czy filmy z przygotowań, bo super sie do tego wraca :-) spodobał Ci się wtedy ten pomysł i widzę , że wracasz do tego! PIĘKNIE ! :-) Pozdrawiam , Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! To był świetny pomysł, pozdrawiam! :-)

      Usuń
  13. tak szczerze, to z obiektów przedstawionych na zdjęciu podoba mi się wyłącznie pies :) ślicznota, jaka to rasa?

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie rozumiem jak można napisać, że coś jest ładne albo brzydkie... przecież to kwestia gustu. Okej, może nam się coś podobać lub tez nie. Mi osobiście zaproszenie się podoba. Nie jest przesadzone, zawiera najważniejsze informacje, a co najważniejsze zostało zaprojektowane pod gust zainteresowanych, a nie wybrane spośród tysiąca. Dla mnie osobiście strzał w 10! Również sami projektowaliśmy zaproszenia i jesteśmy z tego dumni :) zaproszenie moim zdaniem, mówi o nas więcej niż nam się wydaje :) dla niektórych zwykła kartka papieru, która należy dać, bo tak wypada, dla innych bardzo ważny element, dopełniający całości przygotowań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z każdym zdaniem w 100%. :-)

      Usuń
  15. Aniu jakie miejsce ostatecznie wybraliście na podróż poślubna? My myślimy nad Zanzibarem albo Tajlandia, ale ciągle pojawiają się też inne kierunki, które nas nęcą. Myślałam, że mogłabyś coś polecić, bo pamiętam, że za Twoją namową wybraliśmy się do Kalabrii i byliśmy zachwyceni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. :-) Podróż poślubna ze względu na pracę, a także studia podyplomowe przesunęła nam się mocno w czasie. Ostatecznie lecimy z końcem kwietnia. :-) Na pewno dam znać na blogu. ;-)

      Usuń
    2. Odpoczywaj 🙂 należy Ci się . Ale mam nadzieje ze później częściej będą się pojawiać posty 🙂

      Usuń

Dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :-)