środa, 5 września 2018

FALL IS IN THE AIR

Chociaż lato w tym roku było wyjątkowo piękne, to jesień powoli czuć w powietrzu i nie ukrywam, że bardzo mnie to cieszy. Tęsknię już za grubymi swetrzyskami, wieczorami z kubkiem gorącej herbaty przy kroplach deszczu spływających po szybie - wtedy najbardziej docenia się ciepło domowego ogniska. Jest jeszcze jeden powód, który sprawia, że uśmiecham się na samą myśl o płynącym czasie i myślę, że to idealny czas by podzielić się z Wami naszym szczęściem - jestem w ciąży...:-)







bluza - Taka Akcja, spodenki - Moodo, espadryle - Calvin Klein, okulary - D&G, 
zegarek - Daniel Wellington, koszyk - Answear

Miłego wieczoru! :-)

czwartek, 30 sierpnia 2018

FLAMINGO BEACH / INSTITUT ESTHEDERM

Cześć Dziewczyny! Ostatnio bardziej aktywna byłam na moim prywatnym instagramie aniżeli tutaj, ale już wracam do regularnych wpisów, obiecuję! :-) Z racji tego, że dawno nie było wpisu kosmetycznego - dziś kilka słów na temat dwóch boxów BeGlossy oraz nowości w postaci produktów marki Institut Esthederm, na które warto zwrócić uwagę. 


Zacznę od najświeższej wersji BeGlossy - Flamingo Beach, które zachwyca nie tylko uroczą szatą graficzną, ale przede wszystkim zawartością. Po pierwsze nowość od Nivea - suchy szampon FRESH REVIVE - nie zostawia białego śladu produktu na włosach, pięknie pachnie i świetnie sprawdzi się w podbramkowych sytuacjach. ;-) Po drugie koncentrat odżywczy na dzień marki AUBE ze stężonym kompleksem ProCollagen+ do cery suchej - bardzo fajnie nawilża, błyskawicznie się wchłania i nadaje się pod makijaż. Po trzecie - kusząco pachnąca arbuzem pomadka MIYO. Delikatnie koloryzuje, a w swoim składzie ma między innymi olejek kokosowy. Po czwarte hydrożelowa maska do twarzy ze śluzem ślimaka MOLLUSCOO. Przynajcie same - świetny zestaw. :-)
W lipcowej edycji - Morska Bryza, znalazły się równie fajne produkty. Moim ulubieńcem został zestaw Herbal Essences BIO:RENEW szampon i odżywka z olejkiem arganowym - świetnie zmiękcza włosy dzięki czemu lepiej się układają, polecam! :-)

Jestem ciekawa czy znacie produkty marki Institut Esthederm? Jako pierwsza w moje ręce trafiła woda komórkowa z kwasem hialuronowym CELLULAR WATER MIST o działaniu nawilżającym, antyoksydacyjnym i energetyzującym. Stosuję pod krem rano i wieczorem oraz utrwalam nią makijaż - to zdecydowanie mój HIT i już zamówiłam kolejne opakowanie! :-)
W tym tygodniu dostałam dwa kolejne produkty - głęboko oczyszczający krem do twarzy OSMOCLEAN Gentle Deep Pore Cleanaser  i wygładzająco-rozświetlającą maskę złuszczającą Lightening Buffing Mask. Mam nadzieję, że sprawdzą się równie dobrze jak mgiełka. :-)
Na koniec niespodzianka! Z kodem >B2MINIS< do zamówienia dowolnego produktu Institut Esthederm  w sklepie BeGlossy (KLIK), otrzymacie dwie miniatury w kosmetyczce w prezencie! :-) 

W kolejnym wpisie pojawi się stylizacja, ściskam! :-*

środa, 8 sierpnia 2018

WALKING BY THE SEA - MAXI DRESS

Cześć Dziewczyny! W dzisiejszym wpisie kilka słów o sukienkach MAXI, które uważam za idealne rozwiązanie na panujące obecnie upały. Wyglądają bardzo lekko, romantycznie, a przede wszystkim są zwiewne  i szalenie komfortowe. Jeżeli jeszcze nie jesteście posiadaczkami tej długości w swojej garderobie - gorąco polecam wersję minimalistyczną (polecam zajrzeć np. na Allani - KLIK). Prosty krój, gładka faktura oraz jednolity, jasny kolor jest moim zdaniem połączeniem idealnym, które sprawdzi się zarówno na plaży, jak i podczas wieczornego wyjścia ze znajomymi. Wystarczy zmienić japonki na skórzane sandałki, a na ramiona rzucić nonszalancko skórzaną ramoneskę. 







Miłego wieczoru! :-*

niedziela, 29 lipca 2018

HOLIDAY - CYPRUSS PART II


Cześć Dziewczyny! Dziś kolejna porcja zdjęć z naszego pobytu na Cyprze. Zanim jednak przejdę do miejsc, które mnie zaciekawiły - chciałabym odnieść się do komentarzy/opinii sugerujących, że wczasy w formule All Inclusive to kolokwialnie mówiąc obciach dla niezbyt rozgarniętych ludzi, kojarzony z bitwą o leżaki, lokalnymi napojami alkoholowymi 24/7 i posiłkami z górą wszystkiego na talerzu. Jeżeli o mnie chodzi - absolutnie się z tym nie zgadzam. Po pierwsze oferta ofercie nie równa i tak jak wybierając kierunek i zakwaterowanie nie musimy wybierać tych z polskimi strefami dla turystów za granicą, tak samo nie jest nigdzie napisane, że jemy wyłącznie w hotelowej restauracji oraz nie wystawiamy nosa poza teren naszego obiektu. 


Wiadomo, że w większości przypadków organizowanie wszystkiego na własną rękę jest tańsze, ale zawsze można upolować ciekawą ofertę Last Minute (polecam aktualne oferty, kierunek Cypr na stronie Itaki - KLIK) i resztę ogarnąć po swojemu, zaraz po tym jak miły rezydent dostarczy nas bezpiecznie do hotelu, w którym zostaniemy przywitani kolorowym, zimnym drinkiem po wyczerpującej podróży. Wcale nie jest nigdzie powiedziane, że takie osoby dowiadują się mniej i zwiedzają, widzą tyle co nic. Po prostu nikt mi nie wmówi, że korzystanie z wygód jest godne politowania przez tych wszystkich „prawdziwych podróżników”, organizujących każdy szczegół samodzielnie. Niech każdy odpoczywa tak jak lubi i już. :-)


Poza zwiedzaniem okolicy Pafos na własną rękę podczas spacerów promenadą wzdłuż morza i rowerowych wycieczek, który lubiliśmy organizować sobie zaraz po śniadaniu - skorzystaliśmy z Jeep Safari, którego trasa wiodła przez najciekawsze miejsca półwyspu Akamas. Niestety pogoda pokrzyżowała nam plany, ponieważ był to jedyny dzień kiedy od samego rana dosłownie lało - w związku z tym plantacje bananów, czy zatokę Lara Bay - miejsce lęgu żółwi chronione prawem jako rezerwat przyrody oglądaliśmy zza szyby naszego Jeepa, ale atmosfera pomimo paskudnej pogody była fantastyczna, nie sądziłam, że będzie to tak świetna przygoda. 
Całe szczęście dosyć szybko się rozpogodziło i zahaczyliśmy o cypryjską wioskę, w której postanowiliśmy skosztować ichniejszej kawy. Zaskoczeniem był dla mnie fakt, że na Cyprze tradycyjne kawiarnie są wypełnione mężczyznami, ponieważ kobiety spotykają się w domach, ale wracając do kawy - parzy się ją tutaj w metalowym tygielku (briki) i co ciekwe - słodzi się już na etapie parzenia. Podawana jest ze szklanką wody. 



Następnie udaliśmy się do Łaźni Afrodyty - przepięknie położonego miejsca na krańcu półwyspu Akamas. To w tej naturalnej grocie otoczonej figowymi drzewami według legendy Boginii Miłości i Piękna zażywała kąpieli. Legenda mówi, że jeżeli obmyjemy sobie twarz - staniemy się młodsi o 10 lat. ;-)



Kolejnym punktem na naszej trasie była Błękitna Laguna, która na Półwyspie Akamas stwarza doskonałe warunki do nurkowania i snorkelingu. Chociaż muszę przyznać, że na mnie większe wrażenie zrobiła trasa w to miejsce z zapierającymi dech w piersiach widokami! :-)







W międzyczasie zatrzymaliśmy się na obiad w przyjemnej tawernie z widokiem na morze - tosty z serem halloumi, który wywodzi się z Cypru i krewetki w cieście naleśnikowym to było moje ulubione połączenie. ;-)



Ostatnim punktem tej wycieczki była Łaźnia Adonisa i wodospady. Jest to szalenie romantyczne miejsce, w którym warto się wykąpać by poczuć bajkową atmosferę zielonego gaju. Poza tym możemy zwiedzić tradycyjny dom Adonisa, młyn wodny i mnóstwo posągów. Także warto zajrzeć! :-)



Na dziś to już wszystko! Mam nadzieję, że wpis był ciekawy i żegnam się z Wami jednym z moich ulubionych zdjęć z tego wyjazdu. 

P.S. W kolejnym wpisie stylizacja. :-)