środa, 18 stycznia 2017

RESIBO

Słyszałyście o polskiej marce RESIBO? Mówiąc krótko - są to kosmetyki, które powstały z ogromnej pasji oraz miłości do natury, a historia Eweliny (założycielki marki) jest szalenie inspirująca i udowadnia, że warto wytrwale dążyć do celu. Musicie ją przeczytać. :-) Natomiast jeżeli o mnie chodzi - pierwszy raz z RESIBO 'spotkałam się' jakiś czas temu przeglądając zdjęcia na Instagramie. Oczywiście w pierwszej sekundzie zwróciłam uwagę na minimalistyczne opakowania w stylu rustykalnym i dopiero po chwili zainteresowałam się komentarzami dziewczyn. Nie było ani jednej negatywnej lub chociażby neutralnej opinii - same 'ochy' i 'achy'. :-) Pierwszy produkt w moje ręce trafił w grudniu, a dziś z przyjemnością podzielę się z Wami moimi odczuciami.


SERUM NATURALNIE WYGŁADZAJĄCE to kosmetyk, który ma za zadanie przywrócić  cerze młodzieńczą świeżość i gładkość dzięki specjalnie wyselekcjonowanym, naturalnym składnikom (posiada certyfikat naturalności) o działaniu odmładzającym, antyoksydacyjnym, gojącym, a także regenerującym. Wiecie jaka jest najbardziej kusząca obietnica producenta? Ta która mówi, że pierwsze efekty zauważymy już po 24 godzinach od pierwszego zastosowania i pewnie jesteście ciekawe co tak fajnie działa na naszą skórę? Są to między innymi: olej marula, skwalan roślinny, olej buriti, najwyższej jakości pochodna witaminy C, STOECHIOL - ekstrakt z lawendy motylej oraz LAKESIS, czyli olej z krystalicznych kropli z drzewa Pistacia Lentiscus, które występuje na greckiej wyspie Chios, reaktywuje proteiny młodości - KLOTHO oraz syntezę włókien wzmacniających skórę...;-)
Jak widzicie opakowanie jest estetyczne, a dzięki buteleczce z pipetą aplikacja jest wygodna i higieniczna. Oleista konsystencja o przyjemnym zapachu z łatwością rozprowadza się na twarzy, a przede wszystkim dosyć szybko (jak na olejki) wchłania pozostawiając na skórze delikatny film. Jeszcze zanim przejdę do efektów jakie zauważyłam - warto wspomnieć, że jest to produkt niezwykle wydajny - wystarczą cztery krople aby dokładnie pokryć twarz i szyję. 
Cieszę się, że tak świetny produkt trafił w moje ręce, prędko z niego nie zrezygnuję i polecam każdej koleżance. Co prawda to serum można aplikować zarówno rano jak i wieczorem, ale mi wystarcza raz dziennie. Stosuję go na noc i uwielbiam efekt 'baby face' o poranku. Nie wiem jak to ubrać w słowa, ale pewnie wiecie co mam na myśli - wypoczęta buzia pełna blasku to bardzo miły początek dnia, prawda? :-) 

Jestem ciekawa czy znacie ten produkt oraz jakie inne kosmetyki tej marki stosujcie - czekam na Wasze opinie w komentarzach lub facebooku. :-)
Więcej informacji oraz możliwość zakupu znajdziecie pod TYM linkiem. :-)

P.S.  Chwilowo została wyłączona opcja dodawania anonimowych komentarzy i
baaaaaardzo przepraszam za utrudnienia.  :-*

czwartek, 5 stycznia 2017

GOODBYE 2016 !

Rok 2 0 1 6 przeszedł już do historii. Jaki był dla Was? Jeżeli o mnie chodzi - ostatnie 12 miesięcy wspominam z wielkim sentymentem i mówiąc szczerze podczas wybierania zdjęć do tego wpisu byłam bliska wzruszeniu. W takich chwilach myślę sobie, że blog jest wspaniałą pamiątką, a będzie jeszcze większą za parę lat, ale wracając do tematu - był to rok przełomowy. Skończyłam studia, zaręczyłam się i już nie mogę się doczekać następstw tych wydarzeń w  2 0 1 7 roku! :-)




















































...wspominałam Wam w ostatnim wpisie, że Sylwester mamy przebierany, 
a mój strój będzie inspirowany Audrey Hepburn...
 Taki był efekt końcowy. :-)
Do 'zobaczenia' w kolejnym wpisie i...

SPEŁNIENIA MARZEŃ W 2 0 1 7 !