niedziela, 14 maja 2017

CREAMY

W ostatnim czasie coraz częściej zwracam się w kierunku kosmetyków naturalnych nie ze względu na panujący trend EKO, ale z uwagi na moją cerę, której minimalizm naprawdę służy. Dwa miesiące temu 'spotkałam się' z CREAMY - luksusową, polską marką, która zrodziła się z potrzeby korzystania z naturalnych, czystych i świeżych substancji kosmetycznych, z potrzeby powrotu do natury oraz z sentymentu do Haiti. Znakiem rozpoznawczym CREAMY są egzotyczne oleje, w tym bestsellerowy olej moringa pochodzący właśnie z Haiti. Warto wspomnieć, że marka zajmuje się sprzedażą zarówno surowców kosmetycznych, jak i tworzeniem spersonalizowanych produktów, które są idealnie dobrane do cery klientki. Koniecznie zajrzyjcie do zakładki 'JAK TO DZIAŁA' - KLIK. ;-)



Zdecydowałam się na flagowy produkt marki, czyli krem Moringa Forever (KLIK), który fantastycznie nawilża i odżywia, a zarazem ma lekką konsystencję oraz błyskawicznie się wchłania. Dodatkowo przyspiesza regenerację skóry - był moim wybawieniem, gdy po nieudanym eksperymencie z modnymi ostatnio czarnymi maseczkami Pilaten moja skóra była mocno podrażniona i krótko mówiąc jej stan nie był dobry. 
Dwa kolejne produkty zostały dobrane do mojej cery i kremu Moringa tak, aby tworzyły zgrane trio pielęgnacyjne, za co dziękuję pomocnym Paniom z zespołu Creamy. :-) Olejek do mycia twarzy na bazie z olejów i delikatnego emulgatora w postaci glicerydu kokosowego ma działanie nawilżające, wygładzające, przeciwzapalne oraz reguluje wydzielanie sebum. Natomiast tonik herbaciany na bazie hydrolatu z dzikiej malwy, z ekstraktem z zielonej herbaty oraz pantenolem przywraca właściwe pH skórze oraz chroni przed działaniem wolnych rodników. Ze swojej strony szczerze polecam te trzy rzeczy, ale warto zapoznać się również z pozostałymi propozycjami - każda z nas ma inne potrzeby. :-)
Fajną propozycją w atelier CREAMY w Warszawie jest SPA, gdzie poza przeróżnymi masażami możecie zrobić na przykład wzmacniający manicure kreolski, a także skorzystać z warsztatów tworzenia własnych kosmetyków

Na deser mam dla Was specjalny rabat ANNA017, który obniży wartość Waszego zamówienia o 10%. Hasło rabatowe należy wpisać podczas składania zamówienia w polu 'UWAGI' lub użyć w sklepie stacjonarnym przy ulicy Chmielnej 6 w Warszawie. :-)

Koniecznie dajcie znać czy słyszałyście o tej marce i jakie produkty możecie polecić. :-)
Miłej niedzieli, pa!

18 komentarzy:

  1. Anonimowymaja 14, 2017

    A jakie piekne opakowania mają! 😍

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowymaja 14, 2017

    Aniu bardzo się cieszę, ze pokazujesz coraz wiecej kosmetyków naturalnych godnych polecenia. Z twojego polecenia kupiłam serum resibo, z którego jestem bardzo zadowolona, a teraz kusi mnie krem moringa i ten tonik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum z Resibo jest genialne, zamawiam drugi flakonik. :-)

      Usuń
  3. Anonimowymaja 14, 2017

    Mnie nie przekonuje demakijaż olejkami niestety, ale na jakis kremik sie skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowymaja 14, 2017

    A stacjonarnie jak wykorzystac kod?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy wspomnieć o nim Paniom w sklepie. :-)

      Usuń
  5. Anonimowymaja 14, 2017

    Ja osobiście od ponad roku używam tylko naturalnych kosmetyków do twarzy, polecam Alterrę, Baleę, Sylveco oraz Ministerstwo dobrego mydła, jeśli chodzi o pielęgnację:)) A do makijażu idealne są takie marki dla mnie jak Alverde oraz Benecos czy Korres :)) Naprawdę dają radę i nigdy po nich nie wyskakują mi już niespodzianki:) Po co ładować na cały dzień chemię na twarz, skoro można naturalne certyfikowane produkty:)) W mojej kosmetyczce nie brakuje też oleju kokosowego nierafinowanego oraz domowego peelingu do ciała z kawy:))

    Pozdrawiam
    Joanna:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam również VIANEK. :-)

      Usuń
  6. Anonimowymaja 14, 2017

    Ooooojjj te maseczki na wągry pilatenu to straszne dziadostwo musze sie zgodzić, mnie tez uczuliły a podczas zrywania okropnie boli! Nie polecam chyba ze na wąsik jak ktos ma 😅

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowymaja 14, 2017

    A u mnie modne kosmetyki naturalne kompletnie się nie sprawdziły. Przy mojej problematycznej cerze tylko ciężka, apteczna artyleria działa. Pozdrawiam i zazdroszczę cery, której służy minimalizm:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowymaja 14, 2017

    Fajne propozycje kosmetyków! Ja ostatnio zainteresowałam się koreańską pielęgnacją, która mnie zachwyciła i bardzo służy mojej cerze. Dlatego najbardziej z Twojego wpisu zaciekawił mnie olej do oczyszczania twarzy ponieważ bez niego nie istnieje koreańska pielęgnacja. Być może skuszę się na niego ;)

    Pozdrawiam,
    Mini

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie byłam przekonana do oczyszczania olejami twarzy, ale rzeczywiście warto się przełamać - szczególnie jeżeli chodzi o oczy. :-)

      Usuń
  9. bardzo fajne, eleganckie buteleczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, opakowania są piękna. :-)

      Usuń

Dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :-)