środa, 8 lutego 2017

ŚLUB - OD CZEGO ZACZĄĆ?

Mówiąc szczerze nigdy nie planowałam wpisów o tematyce ślubnej, więc gdy po moich zaręczynach zaczęłyście dopytywać o tego typu posty - długo się wahałam. Ostatecznie pomyślałam: dlaczego NIE? :-) Przecież jak większość kobiet marzę o tym dniu od dziecka, zaręczyny były najwspanialszym dniem w moim życiu, a przygotowania do tego jedynego dnia są niezwykle ekscytujące i cieszę się, że będziemy mogły inspirować się nawzajem - z Waszych maili i komentarzy wiem, że wiele z Was również jest w trakcie organizacji lub świeżo po decydującym 'TAK'. ;-)


Nie od dziś wiadomo, że organizacja ślubu i wesela wymaga dobrej logistyki, a niekiedy również refleksu podczas rezerwacji podwykonawców. Jasne, że da się wszystko zorganizować w 2-3 miesiące, ale to rzadko kiedy będą Wasze wymarzone lub sprawdzone rezerwacje. Mam tu na myśli salę, fotografa, kamerzystę, zespół itd. Przygotowania to przepiękny czas i fajnie jest móc się nimi cieszyć oraz przemyśleć dokładnie każdą decyzję, tak więc OD CZEGO ZACZĄĆ? Warto zainwestować lub zrobić własnoręcznie organizer ślubny, który pozwoli nad wszystkim zapanować oraz będzie kopalnią Waszych pomysłów i inspiracji, a po ślubie....wspaniałą pamiątką minionego okresu. :-)
Mój planner jest z MyMission, ale bardzo fajny jest również spersonalizowany PRZEDŚLUBNIK oraz Notes Panny Młodej, który jest w bardzo przystępnej cenie. :-) ...a na deser ślubne inspiracje. :-)







Źródło zdjęć: Pinterest

Koniecznie dajcie znać w komentarzach jakie wpisy
ślubne chciałybyście zobaczyć. :-)

43 komentarze:

  1. polecam także robienie zdjęć z każdego momentu przygotowań - wyboru sukni, butów, kwiatów itd. po całym ślubnym zamieszaniu fajnie się ogląda takie zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to nie wpadłam! Bardzo podoba mi się ten pomysł. :-)

      Usuń
  2. Twój slub bedzie napewno przecudownie przygotowany i dopięty na ostatni guzik, a znajac Twój gust bedzie mega stylowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką mam nadzieję i już nie możemy się doczekać. :-)

      Usuń
  3. Aniu, ja poproszę o wpis z sukniami dla druhenek i o ślubne dekoracje bo waham sie miedzy glamour a rustykalnym. :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja sobie zrobiłam ślubny planner z Inspi planner i jestem zadowolona. Całośc rozplanowalam w czasie dlatego przerwałam kartkę na nowy miesiąc i widze co musze zrobic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planner z kalendarza to fajny pomysł. :-)

      Usuń
  5. Czekałam na ten wpis! :)))))))) mnie interesują fryzury ślubne! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, będzie taki wpis. :-)

      Usuń
  6. Będziesz piękną Panną Młodą! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mojego Narzeczonego na pewno. ;-)

      Usuń
  7. ja bym chciała zobaczyć jakie sukienki Ci się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie wpis z sukniami ślubnymi. :-)

      Usuń
  8. "Przecież jak większość kobiet marzę o tym dniu od dziecka".. myślę, że tego typu stwierdzenia są zupełnie zbyteczne. Bardzo wiele moich znajomych rezygnuje w ogóle z wesel (po ślubie zapraszają rodziców na obiad, albo biorą ślub zagranicą, łącząc go z wakacjami), ja sama lubię iść na wesele, ale nie chciałam i nie planowałam swojego. Wiele kobiet tym się nie przejmuje (przecież to tylko 1 dzień z życia), a sporo z moich kolegów szczegółowo planowało swoje bardzo tradycyjne wesela....
    Miła tematyka, ale może taktowniej by było nie powielać stereotypów, mamy ich za duzo na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze taktowniej byłoby w twoim przypadku nie pisac tego komentarza, bo jak widzisz reszta dziewczyn jest zadowolona w tym rowniez ja - cenie ani wyczucie estetyki i wiem ze jej pomysły i podpowiedzi beda z klasa i sensowne. A to ze wiele ludzi rezygnuje to niech rezygnuje, tak samo wiele ludzi żyje na kocią łapę do końca życia, albo bierze śluby po ciuchu i to jest dopiero nietaktowne w stosunku do rodziny i przyjaciół.

      Ann ja czekam na harmonogram - kiedy i jak :)

      Usuń
    2. Wiesz, sa tacy co nie musza z niczego rezygnować bo stac ich na wystawny slub i tropikalna podróz poślubna. A odnośnie tego co napisałaś to jednak mysle ze większość marzy o tym dniu. Aniu ja czekam na zaręczyny, 3maj kciuki :)))

      Usuń
    3. Nie uważam, żeby mój komentarz był nietaktowny- bo to blog Ani i skoro przygotowuje się do ślubu, to fajnie, że się tym dzieli. Jednak nie lubię, gdy ludzie wygłaszają tezy w stylu "każda kobieta chce się poczuć księżniczką" czy też, że każda dziewczynka od małego marzy o tym i o tym. Dziewczyny marzą o różnych rzeczach i nie zawsze to sukienka ;)

      I niespodzianka- ludzie nie rezygnują z wesel, bo ich nie stać (akurat ci, których znam i wybrali inną opcję spędzenia tego dnia są zamożni) tylko nie chcą zapraszać 200-osobowej rodziny, którą ledwo znają czy nie mają sił i czasu na przygotowania itd. Każdy powinien postępować tak, żeby być zadowolonym.

      Usuń
    4. A ja rozumiem autorkę tego posta i nie świadczy wcale o braku taktu, a raczej o wyczuleniu na pewne rzeczy. Też mnie uderzyło to sformułowanie w wypowiedzi Ani. Takie to płytkie i banalne "każda z nas marzy", stereotypizacja jest szkodliwa ;) Po pierwsze nie każda marzy, po drugie - to też się zmienia z wiekiem. Jeszcze 5 lat temu dałabym się pokroić za białą suknię i wesele do rana, teraz mam to totalnie gdzieś i wolałabym wyjechać we dwójkę na Hawaje i wziąć ślub na plaży. Nigdy też nie zrozumiem jak można nazywać zaręczyny czy ślub najszczęśliwszym dniem swojego życia, chociaż to i tak lepsze to niż świeżo upieczone mamy piszące "dopiero teraz jestem kobietą/wiem co to znaczy szczęście". Zgroza!!! ;)

      Tak czy inaczej, Ani życzę szczęścia, aczkolwiek bez postów ślubnych przeżyję :D

      Usuń
    5. Jako psycholog mogę jedynie powiedzieć, że większość przeciwników małżeństwa to osoby ze złymi doświadczeniami albo z poprzednich związków albo w rodzinie. Mam tu na mysli złe wzorce w rodzinie. Bardzo często również mężczyźni nie chcą się związać przysięgą małżeńską, a kobiety ulegają ich argumentom (często z obawy przed rozstaniem).

      Usuń
    6. A moja przyjaciółka zawsze marzyła o ślubie, ale odkad jest z nowym facetem który nie chce zaręczyn i slubu, " bo po co nam papierek, kochajmy sie bez tego " to oczywiście mowi tak samo jak Wy. Ja jestem zdania ze "płytkie i banalne" jest naskakiwanie tu na zwolenniczki wesel. Kazdy robi jak chce, ale wcalym tym 'przedsięwzięciu' chodzi o jedno - o zawarcie małżeństwa a o tym mysle ze każda dziewczyna marzy i nie ważne czy na hawajach czy w rodzinnym mieście. Nie uwierzę ze kobiety czują się bezpiecznie w takich luźnych związkach a jeżeli tak...to cos chyba z Wami nie tak.

      Usuń
    7. Ania się chyba za dużo filmów naoglądała, naprawdę nie wiem kto marzy o ślubie już od dziecka, na pewnym etapie życia oczywiście, że tak, ale żeby już od dziecka to przesada

      Usuń
    8. Oj dziewczyny dziewczyny...dajcie już spokój z tym krytykowanie ponieważ ja sama kiedyś tu pisałam nie fajne komentarze i z tego powodu jest mi przykro i przepraszam Anię ale ja dopiero teraz dostrzegłam jaka Ania jest - miła, delikatna, wrażliwa, ma taką duszę artysty, więc nie czepiajcie się na siłę. Każdy jest inny, Wy również, od dziecka marzą mu się różne rzeczy, tyle, że Was nikt tak stale nie ocenia jak autorkę bloga. Zajmijcie się swoim życiem, swoimi ślubami/weselami... ;-)

      Usuń
    9. A ja powiem tak.. Kiedyś też bym się nie zgodziła ze stwierdzeniem że kobieta marzy o ślubie,ale do pewnego momentu... Aż się spotka odpowiednią osobę z którą chcę się to zrobić. Zawsze mówiłam że nie, że po co itd a teraz już nie mogę się doczekać. Więc ja juz rozumiem to zaangażowanie, a reszta niech czeka na miłość swojego życia. Ann czekam na ślubne posty z niecierpliwością. Pozdrawiam

      Usuń
    10. "Nie uwierzę ze kobiety czują się bezpiecznie w takich luźnych związkach a jeżeli tak...to cos chyba z Wami nie tak." -- a co konkretnie masz na myśli? bo trochę mnie rozbawiło to stwierdzenie ;)

      Usuń
    11. Nie rozumiem o co cała burza. Ktoś tu chyba nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Po pierwsze Ania we wprowadzeniu pisze we własnej osobie, są to jej odczucia i przemyślenia. Po drugie użyła sformułowania "jak większość" i z tym się zgodzę. Jest większość, która chce zawrzeć związek małżeński i mniejszość kobiet, która nie widzi się w związku, czy to w ogóle, czy po prostu w związku zalegalizowanym. Obie strony należy zrozumieć i uszanować ich podejście do tej kwestii. Tym bardziej nie rozumiem tej całej kłótni. Życzę wszystkim więcej zrozumienia i mniej bycia drażliwymi.

      Usuń
    12. Ale tu nikt nie wspominał, czy powinno się legalizować związek, czy nie, tylko czy urządzać wesele.. i czy każda kobieta marzy o księżniczkowej sukni i zabawie na 300 osób. Decyzja o braniu ślubu, a urządzanie zabawy weselnej to dwie różne kwestie. To chyba wy ( z panią psycholog na czele) nie potraficie czytać.. Z resztą- tyle zamieszania o jeden dzień w życiu.. A gdzie cała reszta? O tę normalną, codzienną część życia chyba przede wszystkim chodzi w związku..

      Usuń
  9. Hej Aniu, a ja z mojego doświadczenia powiem tak: nie wolno zostawiać nic w rękach niepowołanych nam osób :-) Jeśli chodzi o menu w restautacji my z narzeczonym zgodziliśmy się na wersję droższą w którym mieliśmy już tort i.. niestety był on największym niewypałem imprezy. Na szczęscie było dużo słodyczy, a w smaku był dobry, to jednak nie był to mój wymarzony wygląd tortu... wyglądał jakbym sama sobie go zobiła. Chyba każde wesele ma "coś" co nie wyszło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jak coś nie wyjdzie - to zawsze później wspomina się to z uśmiechem. ;-)

      Usuń
  10. Brałam ślub w zeszłym roku. Przygotowaliśmy wszystko w 3 miesiące. Takie mieliśmy szczęście, że sala która mi się podobała była akurat wolna, jedyny wolny termin. Tak samo było z fotografem. Ślub i wesele wyszło lepiej niż w moich marzeniach. A wszystko z mężem organizowaliśmy sami ;)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę to rzeczywiście miałaś szczęście. Cieszę się, że wyszło wspaniale i życzę wszystkiego dobrego na nowej drodze życia. :-*

      Usuń
  11. Aniu mam prośbę, strasznie ale to strasznie spodobały mi sie plecy sukni ze zdjecia czy mogłabyś podpowiedzieć co to za marka i model? Z góry dziękuje :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudne zdjęcia wybrałaŚ! Chciałabym aby mój ślub był dokładnie w takim eleganckim, klasycznym stylu :) Oczywiście, że czekamy na więcej ślubnych postów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobały. :-)

      Usuń
  13. Que bien!! La planificación de una boda es una etapa muy bonita!!! Disfrútala!! Seguro que tendrás una boda preciosa! ;) Un saludos desde España!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystko mi się podoba:-) Ale najbardziej chyba buty (jak ciężko znaleźć gustowne "ślubne" buty) i cekinowa sukienka. Jestem bardzo ciekawa Twoich wyborów w tej kwestii, bo wiem , że masz świetny gust :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o buty - na pewno zrezygnuję z typowych butów ślubnych. Pięknych modeli jest baaaaardzo dużo. Może przygotuję na ten temat osobny wpis. ;-)

      Usuń
  15. Komentarz nie na temat, ale jestem ciekawa Twojej opinii Aniu. Co myślisz o bardzo popularnej obecnie wieloetapowej azjatyckiej pielęgnacji? Stosujesz jakieś produkty? Czy chciałabyś w ogóle coś wypróbować? Czy kompletnie nie porwała Cię ta moda? ;)
    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiąc szczerze nigdy nie zagłębiałam się w azjatycką pielęgnację, ale poczytam na ten temat. :-)

      Usuń
  16. My swoje przygotowania zaczęliśmy dokładnie 3 miesiące temu i już prawie wszystko gotowe :) Więc da się, niekonieczenie rezygnując przy tym z pomysłów na swoje wymarzone wesele :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję! Dużo miłości i powodzenia w planowaniu ślubu! :) Pamiętam jak planowałam swój :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :-)