piątek, 30 grudnia 2016

...AFTER CHRISTMAS

Święta, święta i...po świętach.  W prawdzie Boże Narodzenie już za nami, ale świąteczny nastrój trwa nadal - przed nami Sylwester, Nowy Rok i Święto Trzech Króli. :-) Jeżeli jeszcze nie macie kreacji na sobotę - podpowiem Wam gdzie możecie kupić w ostatniej chwili coś błyszczącego...


Pytałyście co znalazłam pod choinką, więc przygotowałam kilka migawek. Wygląda na to, że byłam bardzo grzeczna w tym roku. Dziękuję Mikołaju! :-*




Spójrzcie na tę piernikową parkę - to najsłodszy prezent jaki dostałam. Moja siotra zrobiła własnoręcznie nawet te urocze czapeczki. :-)
sukienka - SheIn, sweter - Moodo

Brokat, blichtr i cekiny, duuuuuuużo cekinów to najgorętszy, sylwestrowy trend, który rokrocznie powraca jak boomerang. :-) Jeżeli z doborem kreacji czekałyście do ostatniej chwili - przygotowałam 6 świetnych (a do tego przecenionych!) sukienek, które możecie kupić w H&M. :-)
Tę kurtkę kupiłam już jakiś czas temu, ale nie było okazji by ją Wam pokazać. Dziś pakując walizkę w góry uznałam to za świetny pretekst, tym bardziej, że część z Was na pewno planuje wypad na narty. :-) To najpiękniejsza kurtka jaką kiedykolwiek widziałam, naprawdę! :-)
 kurtka - Napapijri
Z kolei śniegowce są stare jak świat - mam je od co najmniej 4 lat, a nadal wyglądają świetnie i nie zapowiada się, by prędko odeszły do lamusa. ;-)
Jutro wyruszam w drogę. :-) Obawiam się, że nie zdążę dodać wpisu przed 
Nowym Rokiem, ale na pewno złożę Wam życzenia na facebooku. :-)

ŻYCZĘ WAM SZAMPAŃSKIEJ IMPREZY SYLWESTROWEJ! :-*

sobota, 24 grudnia 2016

A VERY MERRY CHRISTMAS

Odkąd pamiętam 24 grudnia budzę się wcześniej niż zwykle, bez budzika, z myślą: "TO JUŻ DZIŚ". Z przyjemnością przygotowałam dzisiejszy wpis, więc nie przedłużając wstępu - zapraszam na świąteczne migawki z ostatnich dni. :-) 


Świąteczna pościel, kubki, poduszki, dekoracje - wszystko to składa się na świąteczną atmosferę, która w moim rodzinnym domu trwa od początku grudnia! :-)

Pieczenie pierników to jedna z moich ulubionych świątecznych tradycji. 






Zrobiłyście jakiś prezent dla siebie? :-) Tak wygląda mój:
Granatowo - burgundowe trzewiki Tommy Hilfiger.
...prezenty dla Rodziców. :-)

Błyszczące ozdoby choinkowe są moimi ulubionymi, ogromna ilość brokatu
i cekiny - to jest to! ;-)

...a tak wygląda nasz Świerk Syberyjski w całej okazałości. :-)
 Kochane, na koniec chciałabym życzyć Wam zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech ten najpiękniejszy czas w roku upłynie w serdecznej, rodzinnej atmosferze.
Cieszmy się każdą chwilą i bądźmy dla siebie mili.

Pozdrawiam ciepło,
Ania

środa, 21 grudnia 2016

CASUAL ELEGANCE - BLACK AND GREY COMBO






płaszcz - Moodo, golf - SheIn, jeansy - Levi's, szalik - Tommy Hilfiger, okulary - Choies, 
rękawiczki - Moodo, torebka - Michael Kors, kozaki - Choies

Kolejny wpis będzie już baaaardzo świąteczny. :-)

sobota, 17 grudnia 2016

FROZEN QUEEN

Bez wątpienia grudzień jest wyjątkowym miesiącem pod wieloma względami, ale dziś...kilka słów o wyjątkowej edycji beGLOSSY. Mam na myśli świąteczny box - 'Frozen Queen', na który czekałam z niecierpliwością, ponieważ z moich obserwacji wynika, że ostatnie pudełko w roku jest zawsze najlepsze...;-)


Przesyłka od beGLOSSY dotarła do mnie po południu, a jej zawartość poza jednym produktem - totalnie zachwyciła. Chciałam pokazać Wam 'Frozen Queen' jeszcze dziś, ponieważ jest to idealny pomysł na prezent dla każdej kobiety, a jeżeli zamówicie do poniedziałku - macie gwarancję, że zdąży dojść przed świętami. :-)
Bardzo lubię kosmetyki naturalne marki  MOKOSH, więc ten produkt mocno mnie zainteresował. Jest to ujędrniające serum olejowe idealne dla każdego typu cery o obłędnym pomarańczowym zapachu - wszystko za sprawą maceratu z kwiatów pomarańczy. :-) W swoim składzie zawiera między innymi olej arganowy, z wiesiołka oraz ze słodkich migdałów, a jego zadaniem jest regeneracja i nawilżenie naszej twarzy. 
Ten duet URIAGE to kremowa maseczka bogata w wodę termalną Uriage o właściwościach nawilżająco-łagodzących oraz regenerująco-ochronny krem do rąk. Oba produkty z przyjemnością wypróbuję. :-)
Kolejną niespodzianką jest serum pod oczy ProCollagen+ SYNTHESIS marki AUBE, z którą mam styczność po raz pierwszy. Kosmetyk ma za zadanie stymulować naturalną syntezę kolagenu oraz pomóc naszej skórze zachować jędrność i elastyczność.
Subtelny peeling enzymatyczny BANDI przeznaczony do cery wrażliwej i delikatnej, skłonnej do podrażnień miałam okazję używać już jakiś czas temu. Delikatnie oczyszcza skórę, a przy dłuższym i regularnym stosowaniu redukuje zaskórniki. Jednym słowem polecam! :-)
Lubię testować nowe produkty do pielęgnacji włosów i mam nadzieję, że PANTENE 1 Minute Wonder Ampoule okaże się fajną alternatywą dla masek, które nakładam na kilkanaście minut. Producent obiecuje poprawę wyglądu w zaledwie 1 minutę! Ciekawe...:-)
Miłośniczkom słodkich, pudrowych zapachów przypadnie do gustu MARC JACOBS Decadence Divine. Mówiąc szczerze zaintrygował również mnie pomimo tego, że na co dzień preferuję świeże kompozycje. Kto wie, może skuszę się na mały flakon? :-)
Schwarzkopf Live Pastel Spray z formułą jasnych pigmentów nadaje włosom cukierkowe kolory (trwałe do kilku myć). Mnie  ten produkt mnie nie przekonał, ponieważ nie jestem fanką tego typu metamorfoz, ale wiem komu może się spodobać, więc podam ten kosmetyk dalej. :-)
Jestem ciekawa czy Wam również zawartość przypadła do gustu? :-)
Udanego weekendu! :-*

środa, 14 grudnia 2016

VICHY SLOW AGE

Cześć Dziewczyny! :-) Każda z nas wie doskonale jak ciężko jest trafić na krem idealny - po pierwsze w dzisiejszych czasach wybór na rynku kosmetycznym jest przeogromny, a po drugie sprecyzowane cele w pielęgnacji również potrafią skutecznie utrudnić decyzję. Wiadomo, że należy wziąć pod uwagę wiek, problemy z jakimi się borykamy (przesuszona skóra, pierwsze oznaki starzenia, wypryski, rozszerzone naczynka etc.), styl życia oraz jakich efektów oczekujemy. W związku z tym naprawdę trudno o produkt, który będzie spełniał wszystkie nasze wytyczne. Pamiętacie jak w październiku wspominałam Wam pokrótce o najnowszym produkcie Vichy, czyli SLOW AGE opóźniającym pojawienie się oznak starzenia skóry? Już wtedy wiedziałam, iż skuszę się na pełnowymiarowy produkt, a dziś wiem, że chciałabym przedstawić Wam moją recenzję. Producent obiecuje baaardzo wiele, a jak jest naprawdę? Czy warto spróbować? Zapraszam do drugiej części wpisu...:-)


Zanim opowiem Wam o moich odczuciach pozwolę sobie zacytować Ekspertów marki Vichy: 

"Po 9 latach badań nad wpływem środowiska (promieniowania UV, zanieczyszczenia powietrza), emocji (stresu), zmęczenia oraz trybu życia na skórę. Laboratoria Vichy opracowały pielęgnację, która pomaga zachować młody wygląd. Po raz pierwszy laboratoria Vichy połączyły działanie antyoksydacyjne Bajkaliny, stosowanej od wieków w Chinach, ze wzmacniającymi właściwościami Bifidusa i Wodą Termalną z Vichy bogatą w 15 minerałów. Zawiera SPF 25 oraz filtr UVA. Opóźnia pojawianie się oznak starzenia na różnych etapach ich powstawania: od pierwszych do widocznych zmarszczek, od drobnych przebarwień po ciemne plamy, od pierwszych widocznych oznak po utratę sprężystości. Ochrona i wzmocnienie. "
OPAKOWANIE

Pierwszą rzeczą zasługującą na pochwałę jest wygodne w użyciu opakowanie. Estetyczny, szklany flakonik z dozownikiem, który pozwala na precyzyjną aplikację odpowiedniej ilości produktu - chroni dodatkowo przed namnażaniem bakterii (jest to o wiele bardziej higieniczna metoda aniżeli klasyczny słoiczek).


KONSYSTENCJA

Kolejny plus - duża wydajność kosmetyku, ponieważ wystarczą dosłownie dwa kliknięcia by dokładnie pokryć całą twarz i szyję. Lekka, kremowa konsystencja gwarantuje łatwe, szybkie i przyjemne rozprowadzenie produktu, który błyskawicznie się wchłania oraz nie pozostawia tłustej warstwy, uczucia lepkości lub 'ściągnięcia' skóry. 

ZAPACH

Niezwykle subtelny, nienachalny, a mimo to dosyć długo utrzymuje się na skórze. Kompozycja przywodzi na myśl świeży bukiet polnych kwiatów, ale wydaje mi się, iż jest na tyle uniwersalny, że powinien spodobać się każdej kobiecie.
EFEKTY

Natychmiastowy efekt to wrażenie wypoczętej, lekko zmatowionej twarzy. Moja pierwsza myśl po aplikacji kremu: 'SLOW AGE działa trochę jak maseczka bankietowa', ponieważ skóra staje się naprawdę promienna i odświeżona. Bardzo dobrze sprawdza się pod makijaż. Natomiast skutki długotrwałego, regularnego stosowania jakie zauważyłam do tej pory to delikatniejsza, gładsza skóra. Wydaje mi się, że z tygodnia na tydzień staje się ładniejsza, a także powoli zauważam lepsze napięcie skóry w okolicy oczu. Jak się domyślacie - to serum zostanie ze mną na baaaardzo długo i szczerze polecam je również Wam.
W związku z przedświątecznym okresem chciałabym na koniec dodać, że Vichy SLOW AGE jest  świetnym prezentem na gwiazdkę dla mamy, siostry, przyjaciółki lub...samej siebie. :-)

Ciekawa jestem czy któraś z Was miała okazję testować ten produkt?
Koniecznie podzielcie się swoimi wrażeniami! :-)