sobota, 13 lutego 2016

WHAT TO WEAR ON VALENTINE'S DAY

W niedzielę Walentynki. Wiem, że jest to święto, które budzi wiele skrajnych emocji. Jednych śmieszą i drażnią wszędobylskie serduszka, przesłodzone kartki oraz całe zamieszanie z nimi związane, drugich zachwycają, a jeszcze innych najzwyczajniej w świecie nie obchodzą. Jeżeli o mnie chodzi - jestem pomiędzy, ponieważ nie szaleję na punkcie 14 lutego, ale uważam, iż jest to fajny pretekst i okazja do świętowania. Warto wykorzystać ten dzień na małe przyjemnośći - przecież w tygodniu jesteśmy taaaaacy zabiegani...Nie ważne czy będzie to kolacja z ukochaną osobą, wypad do kina z przyjaciółką, czy też spotkanie w gronie znajomych. Ważne żeby czerpać radość ze wspólnie spędzonych chwil, prawda? :-)
 
 
...a jeżeli stoicie przed modowym dylematem z cyklu ' NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ ' - przygotowałam kilka propozycji, które mam nadzieję okażą się inspirujące i pomocne. :-)
 

świeca - The White Company, naszyjnik - Tiffany & Co., błyszczyk - Dior, peleryna - Acne,
sukienka - Donna Karan, kopertówka - Lancaster, szpilki - H&M, zegarek - DW, perfumy - Chloe 
 
szalik - Mango, płaszcz - New Look, bluzka - J.Crew, jeansy - H&M, torebka - Saint Laurent,
zegarek - Fossil, szpilki - Asos, kolczyki - Kate Spade
 
 
płaszcz - Mango, top - H&M, golf i zegarek - DKNY, szalik - TopShop, torebka - Givenchy,
buty - UGG, czapka - Napapijri, rękawiczki - The North Face, spodnie - H&M
 
Życzę Wam udanego weekendu i miłych Walentynek! :-)


29 komentarzy:

  1. Świetne propozycje. Każdą z nich chętnie bym włożyła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja osobiście walentynek nie obchodzę, ale 3 stylizacja bardzo fajna ;)
    Zapraszam do mnie http://magda-ola.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm, no ja jednak liczę na to, że po raz kolejny mój ukochany się spisze i 14 dostanę swoje ulubione czerwone róże plus może jakaś kolacja??...<3<3
    Ja również nie mam bzika na punkcie tego dnia, natomiast mam jakiś taki sentyment, bo jednak ten dzień to święto zakochanych, a ja jestem (z wzajemnością) na maxa zakochana od trzech lat! ;)
    A, fajne zestawy, jednak ja nie szaleję zbytnio z kreacją walentynkową, raczej na spontana :D Zuza

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawe propozycje :) zwłaszcza 2 wpadła mi w oko :), 1 jest rewelacyjna, ale raczej na specjalną okazję :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama mam mieszane uczucia, jeśli chodzi o Walentynki. Z jednej strony wyznaję zasadę, że każdy dzień powinien być jak one, ale z drugiej lubię lekko zaakcentować wyjątkowość tego dnia :) Również przygotowałam trzy propozycje walentynkowych stylizacji, ale na sobie. Z twoich najbardziej podoba mi się druga :)

    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili,
    VANILLAMADNESS.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne zestawy. Całkowicie zakochałam się w trenczu z new looka <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciągnie te kobitki coś do tej czerwieni, oj ciągnie :) Ja też jutro stawiam na czerwoną sukienkę, choć nie planujemy wieczoru we dwójkę, a wielkie gotowanie z przyjacielem, który nie ma przy sobie drugiej połówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Stylizacje znakomite a walentynki obchodzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zestawy ! *.* Pozdrawiam Marta. Zapraszam na http://martasieubiera.pl/

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu ogladasz "Młodzi lekarze" na typ 1 ?

    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chociaż uważam, że momentami bardzo sztucznie to wygląda. :-)

      Usuń
    2. o jakich momentach mowisz? są zbyt mili ? ;)

      Usuń
    3. Na to wygląda, bo Anka wie jak to jest w realu... ;)

      Usuń
    4. Nie, mam na myśli fakt, że widać, iż wiele sytuacji jest wyreżyserowanych. Zresztą sama dr Szymańska wzięła kiedyś udział w dyskusji na fanpage'u 'Młodzi Lekarze TVP' pod filmikiem, który przedstawiał pierwszy dzień Pani Edyty na oddziale - przeczytaj, a dowiesz się 'u źródła', że wiele sytuacji zmontowanych jest na potrzeby tv.

      Usuń
    5. No i umówmy się...pokazują głównie ckliwe historie,nastawione na oglądalność. Piękne (jak ta z niewidomą pacjentką),ale nie pokazują głośnej kolejki w POZ...i osób które przychodzą po recepty na SOR....

      Usuń
    6. Mi się ten serial nie podoba ale za to podoba mi się Pani Ginekolog Monika Drobniak. Piękna, inteligentna, miła, pomocna, empatyczna. Podziwiam Ją za specjalizację, którą wybrała. Ja bym nie dała rady fizycznie a przede wszystkim psychicznie odbierać porodu, wykonywać cesarki, do tego szycie krocza...sorry, ktoś może uznać to za nienormalne ale mnie takie rzeczy obrzydzają, a Ona świetnie daje radę, fajna lekarka :))

      Usuń
  11. Aniu, kiedy nowy post? :-) A może zrobiłabyś UPDATE pielęgnacji cery i włosów, np: razem? :-) W jednym poście, omówiłabyś ale krótko, nie musi być to jak wypracowanie, tylko najistotniejsze informacje, plus nowości, które obecnie używasz, a których nie używałaś wcześniej, bo wiem, że już taka tematyka była tu na blogu poruszana.
    Pomyśl o tym w wolnej chwili! :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw zrobię aktualizację wpisu makijażowego - tak jak obiecałam, a później pomyślę o cerze i włosach. :-)

      Usuń
    2. A pokażesz się bez makijażu, tak jak wtedy? :)

      Usuń
    3. Nie wiem czy ma to jakiś sens, ale zobaczymy. :-)

      Usuń
    4. jak czy ma sens? Ja rozumiem, że uważasz, że bez makijażu wyglądasz równie pięknie, ale ja po prostu chciałabym zobaczyć Cię bez, ale jeśli dla Ciebie to jednak jest jakiś problem to nie, luz ;)

      Usuń
    5. Nie, nie możesz znać mojego zdania, więc nie insynuuj proszę, że 'uważam...'. :-) Nie jest to dla mnie problemem, ale nie widzę też w tym sensu, po prostu.

      Pozdrawiam serdecznie! :-)

      Usuń
    6. Ostatni raz jestem tu na blogu, bo drażni mnie Twoja fałszywa skromność.
      No ja też odpozdrawiam serdecznie! ;)

      Usuń
    7. Skąd możesz wiedzieć jaka jestem skoro nie znasz mnie osobiście? Nie uważasz, że budowanie opinii na podstawie JEDYNIE internetowego bloga to trochę krzywdzące?

      Twój wybór, podejrzewam jednak, że ciekawość weźmie górę. :-)

      Usuń

Dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :-)