poniedziałek, 14 grudnia 2015

HALLO BERLIN!

Idealne miasto na weekend? Berlin! :-) Dwa dni w zupełności wystarczą, by poczuć atmosferę stolicy Niemiec, zapoznać się z najciekawszymi zabytkami oraz historią. Oczywiście na koniec poczujecie lekki niedosyt, aaaaale...to tylko pretekst by wrócić po więcej.  Nie przedłużając wstępu - zapraszam na krótką fotorelację. :-)



Pakując walizkę wiedziałam, że ma być przede wszystkim wygodnie i ciepło, a to oznacza, że bez Emu ani rusz. ;-) Cieszę się również, że wybrałam długą, puchową kurtkę, ponieważ pomimo dobrej pogody - wiało niesłychanie! Całe szczęście nasza czwórka była opatulona od stóp do głów, więc zwiedzanie głównie pieszo nie było nam straszne. ;-)
Zaspany Berlin i Czerwony Ratusz w tle. Nazwa budynku pochodzi od koloru fasady oraz czerwonej cegły, z której został zbudowany. Wzniesiony w latach 1861-1869 w stylu północnowłoskim. Aktualnie stanowi siedzibę burmistrza Berlina.
kurtka - Mango (Answear.com), czapka i szalik - Zara, jeansy - Vila, torebka - Tommy Hilfiger, buty - Emu
Urocza piekarnia, w której zatrzymaliśmy się na Frische Brezel, czyli świeże berlińskie precle i kawę. Zobaczcie kto nam towarzyszył...:-)

Menschen Museum "MeMu" jest pierwszym na świecie, które zostało poświęcone ludzkiej cielesności. Eksponaty spreparowanych ludzkich ciał doskonale ukazują budowę człowieka - powtórka z anatomii. :-) Muzeum znajduje się w wieży telewizyjnej (Berliner Fernsehturm), obok której nie sposób przejść obojętnie, ponieważ jest najwyższym budynkiem w Europie (368 metrów). Zbudowana w latach 1965-1969 na terenie Berlina Wschodniego w NRD. 
Katedra Berlińska (Berliner Dom) wzniesiona w latach 1894-1905 w stylu późnego, włoskiego renesansu. Odrobinę przypomina rzymską Bazylikę św. Piotra, prawda? :-) Budowla miała za zadanie symbolizować potęgę panującej dynastii Hohenzollernów, której krypta grobowa znajduje się w podziemiach katedry. Zniszczenia z II wojny światowej odbudowywano od 1975 roku. Świątynia jest jedną z największych w Berlinie, więc odbywają się tu nabożeństwa ekumeniczne oraz uroczyste koncerty.

 ...a jeżeli jesteśmy już przy Berliner Dom muszę pokazać Wam miejsce, które urzekło mnie najbardziej.
"Three Girls and a Boy" to rzeźba z brązu (Wilfred Fitzenreiter; 1988r.) nad Sprewą przy Katedrze Berlińskiej, która przedstawia cztery dziewczyny i chłopca. Zrobiła na mnie duże wrażenie i chciałabym wrócić tu latem. ;-)

:-) ;-)
W Berlinie na każdym kroku można spotkać kolorowe niedźwiadki, będące symbolem miasta. Słyszałyście o "United Buddy Bears"? Jest to międzynarodowe dzieło sztuki stworzone przez artystów z ponad 140 krajów, które nawołuje do życia w pokoju pośród innych ludzi. Propaguje tolerancję i porozumienie pomiędzy narodami, kulturami oraz religiami. Niedźwiedzie zwiedziły niemal cały świat. Były nawet na Starówce w Warszawie w 2008 roku. ;-) "Buddy Bear" ze zdjęcia został zaprojektowany przez Kani Alavi i ma za zadanie pokazać historię Berlina.

Brama Brandenburska wybudowana w latach 1788-1791 na wzór ateńskich Propylejów to najbardziej rozpoznawalny zabytek w Berlinie, który znajduje się na niemieckich rewersach monet 10,20 i 50 centów jako symbol zjednoczenia państwa niemieckiego oraz zdobi wiele obiektów np. szyby berlińskiego metra U-Bahn.
Jako że trzy osoby z naszej czwórki studiują medycynę, nie mogliśmy przejść obojętnie obok Charité Krankenhaus - jednej z największych klinik w Europie.
Pomnik Albrechta von Graefe, niemieckiego okulisty, który przyczynił się do postępu okulistyki.
Ze względu na naszych Mężczyzn z przyjemnością wstąpiłyśmy do salonu Mercedesa, w którym została przedstawiona historia marki, a poza tym...serwowali tam świetną kawę i sernik. ;-)
Gmach parlamentu Rzeszy w Berlinie zbudowany w latach 1884-1894 w stylu neorenesansowym, w którym rozgrywały się ważne wydarzenia niemieckiej historii.
Wstęp do budynku jest bezpłatny, jednak polecam wysłać zgłoszenie wcześniej przy użyciu formularza online. My zdecydowaliśmy się w ostatniej chwili i ze względu na duże zainteresowanie turystów uznaliśmy, że nie mamy czasu na czekanie. Następnym razem. :-)

Dotarliśmy do Checkpoint Charlie, czyli jednego z najbardziej znanych (w okresie zimnej wojny) przejść granicznych pomiędzy NRD a Berlinem Zachodnim, które było przeznaczone wyłącznie dla cudzoziemców - zwykłych turystów i dyplomatów. Funkcjonowało do 1990 roku, ale dopiero rok później Amerykanie opuścili je na zawsze. Obecnie znajduje się tu Muzeum Muru Berlińskiego z symbolicznym punktem kontroli granicznej - atrakcja turystyczna.

Mur Berliński nazywany również w języku propagandy NRD antyfaszystowskim wałem ochronnym miał długość około 156 km i oddzielał w latach 1961-1989 Berlin Zachodni od Berlina Wschodniego. Jest jednym z najbardziej znanych symboli zimnej wojny. Berliner Mauer padł w nocy z czwartku 9 listopada na piątek 10 listopada w 1989 roku.


Podobno Berlin jest najbardziej świątecznym miastem w Europie, a wszystko za sprawą Bożonarodzeniowych Jarmarków, których rokrocznie organizuje kilkadziesiąt. Z tego co wyczytałam do dyspozycji mieszkańców oraz turystów jest ponad 60 takich miejsc rozrzuconych po całym mieście. :-)
Piękne dekoracje, kolędy, padający, sztuczny śnieg, oświetlenia i świąteczne zapachy smakołyków sprawiają, że można poczuć magię świąt. :-)

Na koniec jedyne zdjęcie z naszej weekendowej wycieczki, na którym jesteśmy wszyscy razem. :-) Co prawda robione samowyzwalaczem i może nie wyszło najlepiej, ale jest. ;-)
Pozdrawiamy, dobranoc! :-*

67 komentarzy:

  1. Na taki treściwy post czekałam od dawna! Dzięki Ann! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie takie wycieczki są bez sensu. Jedzie się na dwa dni, ani sie nie odpocznie ani to zwiedzanie wiekszego sensu nie ma, no bo rozumiem jak leci się gdzieś w ciepłe kraje, a tak? W dodatku zimą? Nie lepiej wydać pieniądze na co innego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podróże wzbogacają i kształcą. Fajnie jest na własne oczy zobaczyć zabytki/miejsca, o których kiedyś czytało się w książkach/podręcznikach szkolnych. Ale to rozrywka dla wybranych, zwykle tych, którzy lubią takie wzbogacanie. Pozdrowienia i polecam samemu zająć się swoim portfelem, nie martwić tym, co z pieniędzmi zrobią inni.

      Usuń
    2. A dla mnie nie. Dwa dni. Tyle czasami wystarczy, by wyjechać gdzieś poza swoje miasto, zobaczyć coś nowego, nabrać dystansu do szarej codzienności, naładować baterie i wrócić z nowymi siłami, z zapałem.

      Poza tym nie dla każdego odpoczynek oznacza to samo. Ja osobiście uwielbiam morze i ocean, ale nie lubię całodniowego leżenia plackiem na plaży. Wolę pozwiedzać coś, zobaczyć coś nowego, zaglądnąć do jakiejś kawiarenki, przycupnąć na ławce w parku lub w innym miejscu, podumać, poprzyglądać się innym...

      Generalnie nie powinno się zaglądać innym do portfela, ale jeśli już koniecznie chcesz to zrobić, to może zadawaj takie pytania osobom, które wydają mnóstwo pieniędzy na papierosy, alkohol, narkotyki. Ania pojechała ze swoim ukochanym, z przyjaciółmi ZIMĄ, bo wtedy są jarmarki, które potrafią wspaniale zbudować atmosferę świąteczną. Myślę, że spędziła czas w niesamowicie przyjemny sposób, i podejrzewam, że choć wiatr ich solidnie wychłostał, to jednak żadne z nich nie żałuje tego wyjazdu.

      Każdy wyjazd wzbogaca. Tak, jak każdy dzień naszego życia jest cudem. Tylko nie każdy to dostrzega.

      Pieniądze - rzecz nabyta. Wspomnienia zostają nam na całe życie i są "jedynym rajem, z którego nikt nie może nas wygnać".

      Taka "mała" refleksja ode mnie...

      Usuń
    3. Ja podobnie jak pierwszy anonim wolalabym pójść za tą kase na zakupy. :)

      Usuń
    4. Jeżeli o mnie chodzi - uwielbiam podróże, uważam że wzbogacają nasze życie o nowe doświadczenia, przygody, wspomnienia. Poza tym są wspaniałym urozmaiceniem codziennego życia, a zakupy? Niekoniecznie. :-)

      P.S. Taita, jak zwykle wyczerpałaś temat. :-) Miło Cię znowu 'widzieć'! :-*

      Usuń
    5. Cała przyjemność po mojej stronie, Aniu :)

      Dokładnie tak - podróże wzbogacają i urozmaicają życie. Gdyby nie one, to rutyna już dawno by mnie zabiła.

      Co się zaś tyczy pieniędzy, które "lepiej byłoby wydać" na zakupy - taki wyjazd nie kosztuje majątku. Aż mnie kusi, by powiedzieć: heeeloooł: Ania wróciła z Niemiec, a nie z Australii czy Hondurasu. To tylko rzut beretem od nas :)

      Niektórzy na szczęście nie muszą wybierać między zakupami a wyjazdem. Poza tym to wszystko kwestia priorytetów...

      Kurczę, miały być dwa zdania, a znów mi wyszła epopeja ;)

      Usuń
  3. A byliscie w Zoo? Podobno jest fenomenalne! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie, za mało czasu. :-(

      Usuń
  4. Następnym razem koniecznie zajrzyj na Hackescher Markt i Gendarmenmarkt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rowniez polecam! :)

      Usuń
    2. Dziękuję, zajrzymy! :-)

      Usuń
  5. Ale nabrałam ochoty znów pojechać do Berlina! :) To przez to, że dodałaś tak dużo zdjęć ;)
    Ten granatowy miś i napisy na nim przypominają kolorystykę kremu Nivea :D

    Pozdrawiam,
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, ten miś stał przed 'Nivea Haus'. ;-)

      Usuń
    2. Czyli trafiłam! :)
      A.

      Usuń
  6. Aniu, piękne zdjęcia :-) Nigdy nie byłam w Berlinie ale widzę, że jest tam wiele miejsc wartych zobaczenia. Zaciekawiłaś mnie tym muzeum MeMu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zaciekawiłam. :-)

      Usuń
  7. Świetne zdjęcia :) Fajne są takie krótkie wycieczki, więc nie zgodzę się z moim przedmówcą. Trzeba chociaż raz wybrać się na 1-2 dni by docenić cały ich urok :) Wystarczy dobrze zorganizować sobie czas i można zwiedzić naprawdę dużo :) Sama robię sobie takie krótkie wypady :) Dzięki temu można zwiedzić więcej miejsc i ocenić, które miejsca są naprawdę warte dłuższego pobytu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię Berlin :) Fajny post!

    www.emilyimagination.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten post trafia w mój gust w 100%! :) Można poczuć na nim magię Berlina i trochę... Świąt! Marzę o tym, aby też zwiedzić to miasto i cieszę się, że opisałaś tutaj jego najważniejsze punkty - takie wycieczki odpowiadają mi najbardziej (nawet Paryż zwiedziłam w 4 dni za sprawą mojej chrzestnej, która tam wówczas mieszkała :-)). Na pewno kiedyś skorzystam z tego mini przewodnika, a punktem obowiązkowym będzie Muzeum MeMu - wizytą na Twoim blogu zrobiłam sobie przerwę w nauce genetyki... Szkoda, że tak szybko dobrnęłam do końca postu ;-). A nawiązując do poprzedniego - pachnie mi w pokoju gorącą czekoladą, a aromat wydobywa się z mini świeczki Kringle :-). Tym pozytywnym akcentem kończę i pozdrawiam! :-)

    PS. Aniu (i dziewczyny!) - poradźcie, co ubrać do zamszowej ciemnobrązowej koszuli ze złotymi napami? :-) Jakie kolory dobrze by się z nią komponowały? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarny, złoty, wszystkie kolory ziemi, musztardowy, burgundowy:)
      GingerGirl

      Usuń
    2. Achhh genetyka, kiedy to było...:-) Trzymam kciuki!

      Do zamszowej ciemnobrązowej koszuli ze złotymi napami założyłabym jeansowe rurki w kolorze ciemnego granatu bez przetarć. ;-)

      Usuń
    3. Achhh i już wszystko się zapomniało... ;D

      Usuń
  10. fajne zdj

    Rzadko można spotkać blogerów, którzy prowadzą blog o wszystkim na platformie tumblr.com. Na tej platformie można spotkać z kolei dużo blogów z inspiracjami. Ja postanowiłam udowodnić wszystkim, że ta platforma jest warta uwagi i można pisać bloga lifestyle. Zapraszam do mnie: http://eskucinska.tumblr.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma piękniejszego świątecznego miasta w Europie niż Warszawa. Wiem co mówię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bylas we wszystkich ?:D

      Usuń
  12. Widać że fajny pobyt :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Berlin, ma coś w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny wpis, Aniu, wiesz? A żeby nie było tak słodko, to dodam, że częściej by się przydały takie relacje z wyjazdów, bo to wspaniałe urozmaicenie tematyki bloga :)

    Wniosek jest taki, że powinnaś częściej gdzieś jeździć, a tym samym robić przysługę sobie i nam ;)

    Pozdrowienia z grudniowej, ale nadal bardzo zielonej Irlandii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Taito, bardzo bym chciała dodawać takie posty częściej. Gdybym tylko miała więcej wolnego czasu...;-)

      Pozdrawiam ciepło! :-*

      Usuń
    2. Idealnie by było, gdyby posty pojawiały się tu kilka razy w tygodniu, ale to tylko moje pobożne życzenia :) To, że tak nie jest i się nie stanie, na pewno nie sprawi, że przestanę tu zaglądać.

      Wiem, jak jest. Będąc na studiach też nie podróżowałam zbyt często [nie licząc wyjazdów do domu i do mojego narzeczonego na drugi koniec Polski]. Dopiero kiedy się usamodzielniłam i zaczęłam pracę, znalazłam więcej czasu na turystyczne wypady.

      Morał tej historii jest taki: wszystko w swoim czasie ;) Jestem pewna, że będzie w Twoim życiu taki etap, kiedy będziesz mieć znacznie więcej czasu na podróże i swoje [nie związane z medycyną] hobby. I tym optymistycznym akcentem kończę mój komentarz :)

      Uściski znad kubka pachnącego karmelowym macchiato ;)

      Usuń
  15. W Berlinie byłam tysiąc razy,ale tylko przejazdem na lotnisko oglądając Twoje zdjęcia widzę,że wiele straciłam następnym razem chyba zatrzymam się na chwikę w Berlinie...:)pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo fajny wpis. uwielbiam takie zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu, mam ogromna prośbę, moglabyś mi podać model torebki TH?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tommy Hilfiger ELISABETTA AMERICAN ICON
      kolor: black/midnight

      Usuń
    2. Dziękuje :) to jeszcze tylko jedno pytanie, na jakiej stronie zamawiałaś? Bardzo ciężko znaleźć ten model :(

      Usuń
    3. Ciężko znaleź, ponieważ to stara kolekcja - wiosenna, ja kupiłam swoją na Zalando jakoś w maju i juz wyedy był problem z dostępnością. :-/

      Usuń
  18. Piękny Berlin! I Wy również! :-))

    p.s Aniu, znasz może, czytasz może jakieś ciekawe blogi medyczne? Jeśli tak, to poprosiłabym linki, jest mi to potrzebne. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy. :-)

      Regularnie odwiedzam te strony:
      http://www.bedacmlodymlekarzem.pl/
      http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/
      http://pulsmedycyny.pl/
      http://www.rynekzdrowia.pl/

      Usuń
  19. This is such a gorgeous photo set...is like being there...everywhere you look there is something so inspiring and beautiful, thanks for sharing.

    Hugs
    Andy
    www.theblacklabelblog.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Aniu, Mikołajki w Berlinie a Sylwester w ... ? ;)

    Pozdrawiam z Krakowa Iwona

    OdpowiedzUsuń
  21. A kiedy kupiłaś czapkę? Nie mogę już znaleźć na stronie. :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajne zdjęcia i ciekawy wpis:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne zdjęcia i bardzo interesujący blog, zamierzam częściej zaglądać :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie http://paulinax12.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie byłam w Berlinie, a patrząc na Twoje zdjęcia utwierdzam się w przekonaniu, że muszę tam pojechać. Mam nadzieję, że mój Chłopak da się namówić na wycieczkę.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Razem z moją przyjaciółką zabukowałyśmy bilety i postawiłyśmy naszych Chłopaków przed faktem dokonanym. ;-)

      Usuń
  25. Bedzie jeszcze jakis wpis przed swietami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, postaram się dodać jeszcze dziś. :-)

      Usuń
  26. Pisałaś, że masz 3 specjalizacje. Jakie, można wiedzieć? Ojj, zdradź choć jedną... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co jestem studentką i nie mam żadnej specjalizacji. ;-) Zastanawiam się aktualnie nad dwoma, ale jak będzie - czas pokaże. Pozdrawiam! :-)

      Usuń
    2. Będzie dobrze! :-**

      Usuń
  27. Dlaczego nic nie wspominasz o studiach? :-) To bardzo ciekawy temat jest, tym bardziej medycyna, a ja nic nie wiem o Tobie jeśli chodzi o ten kierunek, który rok, czy masz już staż czy robisz specjalizację, nic, pochwal się! :-)

    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kierunek lekarski, VI rok. :-)

      Usuń
    2. Oczywiście dzienne studia ?

      Usuń
  28. Aniu,wspaniały wpis! Dużo się można dowiedzieć,zobaczyć świetne zdjęcia i poczuć atmosferę świąt. Oby częściej takie wyjazdy i tak bogate,wartościowe relacje. Pozdrawiam przedświątecznie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :-) Również pozdrawiam. :-*

      Usuń
  29. Aniu, zrobisz nam świąteczną niespodziankę i pojawi się nowy wpis?? :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :-)