czwartek, 16 kwietnia 2015

SKIN CARE

Ostatni wpis dotyczący pielęgnacji twarzy pojawił się prawie 2 lata temu, więc postanowiłam odświeżyć temat. Jeżeli jesteście zainteresowane - zapraszam do drugiej części wpisu, która będzie dosyć długa, więc mam nadzieję, że Was nie zanudzę. :-)


Od wielu lat jestem posiadaczką cery mieszanej w kierunku suchej, momentami BARDZO suchej, więc moja pielęgnacja opiera się przede wszystkim na nawilżaniu. Dodatkowo raz lub dwa razy w tygodniu na tak zwaną strefę 'T' stosuję krem mikrozłuszczający na noc oraz nie wychodzę z domu bez wysokiego filtra na twarzy (minimum 50). :-)
Zacznę od oczyszczania twarzy, które stanowi pierwszy krok skutecznej pielęgnacji. Unikam mocnych, antybakteryjnych toników i żeli, a w szczególności tych zawierających w swoim składzie triklosan, ponieważ takie preparaty najzwyczajniej w świecie usuwają z naszej skóry wszystkie bakterie, te potrzebne nazywane mikrobiomem również - warto pamiętać, że ich równowaga jest niezwykle ważna. W związku z tym od dłuższego czasu staram się wybierać jak najdelikatniejsze kosmetyki, a metodą prób i błędów wyłoniłam moich ulubieńców: PHYSIOGEL do skóry suchej i wrażliwej oraz La Roche-Posay Lipicar Surgras. Oba żele fantastycznie oczyszczają cerę bez efektu ściągnięcia. Często, ale nie zawsze po umyciu twarzy przemywam ją płynem micelarnym oraz 1-2 razy w tygodniu robię peeling. :-)
Jeżeli chodzi o oczyszczanie twarzy rano - nie podchodzę do tego obligatoryjnie. Nie czuję potrzeby stosowania żelu lub płynu micelarnego i sięgam jedynie po wodę termalną, którą po kilku sekundach osuszam papierowym ręcznikiem. ;-) Moje ulubione to Avene i La Roche-Posay, a wybór w aptece zależy od tego, która jest aktualnie w promocji. ;-)
Kremy, które stosuję na noc to mikrozłuszczający La Roche-Posay EFFACLAR K (1-2 razy w tygodniu w strefie T) oraz Vichy Aqualia Thermal RICHE lub La Roche-Posay HYDREANE RICHE. Oba kremy mają kojący wpływ na moją cerę oraz świetnie ją nawilżają. Natomiast odkąd używam Effaclaru K - problem z zaskórnikami na nosie jest coraz mniejszy (chociaż początkowo byłam przerażona wysypem jaki spowodował na mojej twarzy). ;-)
Vichy Aqualia Thermal LEGERE jest również kremem nawilżającym, ale zdecydowanie lżejszym. Używam go w ciągu dnia - zawsze gdy wracam z zajęć zmywam makijaż i wtedy aplikuję odrobinę tego kremu. Uwielbiam efekt miękkiej skóry jaki daje chwilę po wklepaniu. :-) Dodam jeszcze, że uważnie obserwuję swoją twarz i jeżeli rano widzę, iż domaga się nawilżenia - nakładam cienką warstwę Aqualii Legere pod krem z filtrem.
...a jeżeli o flitrach mowa...o szkodliwości promieni słonecznych niby wszyscy doskonale wiemy, ale nie wszyscy stosujemy odpowiednie preparaty, które nas przed nimi chronią. Nawet jeżeli uważacie, że taka ochrona jest zbędna (bo przecież macie idealną, gładką skórę bez zmarszczek i przebarwień) - gorąco zachęcam do zaopatrzenia się w krem z filtrem (minimum 50). Może przekona Was fakt, że efekty fotostarzenia zazwyczaj ujawniają się dopiero po 40 roku życia? Co więcej wiele badań dowodzi, że gdyby nie promieniowanie UV - naturalne starzenie się skóry byłoby widoczne dopiero po 50-60 roku życia! A może przerazi Was to, że z roku na rok wzrasta liczba zachorowań na nowotwory skóry? Mam nadzieję, że zmienicie swoje podejście do pielęgnacji i jeżeli jeszcze nie stosujecie filtrów - zaczniecie. Szczególnie polecam: Vichy CAPITAL SOLEIL Mattifying Face Fluid 50 (w tym roku zmienił nazwę na IDEAL SOLEIL) oraz La Roche-Posay ANTHELIOS XL Extreme Fluid 50+. Mają lekką konsystencję i nadają się pod makijaż. :-)
Pod krem z filtrem obowiązkowo aplikuję kilka kropli serum z witaminą C, które przeciwdziała wolnym rodnikom. Godne polecenia jest to marki AURIGA INTERNATIONAL Flavo-C, które rekomendowane jest również na przebarwienia oraz drobne zmarszczki. :-)
Nie martwcie się - to już prawie koniec dzisiejszego wpisu. :-) Jeszcze tylko kilka słów o pielęgnacji skóry pod oczami, która jest bardzo wymagająca, ponieważ najcieńsza (zaledwie 0,5 mm) i nie chroni jej warstwa lipidowa, dlatego też szybciej się starzeje. Warto zatem używać kosmetyków, które są lekkie, nie obciążają, szybko się wchłaniają i gwarantują długotrwałe nawilżenie skóry. Jeżeli o mnie chodzi - najbardziej lubię te o konsystencji żelowej, a o poranku doceniam efekt chłodzący, który dają roll-ony. Produkty, których używam to: Vichy Aqualia Thermal ROLL-ON YEUX, Clinique All About Eyes Serum oraz kojący bio-żel pod oczy i na powieki ze świetlikiem Ziaja. Na zdjęciu widzicie również żelową maskę, która (schłodzona) jest moim zbawieniem gdy po nieprzespanej nocy budzę się z opuchniętymi oczami. :-)

Mam nadzieję, że dotrwałyście do końca wpisu oraz liczę na to,
 że podzielicie się swoją pielęgnacją i ulubionymi kosmetykami w komentarzach. :-)

52 komentarze:

  1. Ja mam bardzo wrażliwą skórę i uwielbiam produkty Ziaji :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że mamy podobne rodzaje skóry :-)
    Moi faworyci wśród kremów to hydrolipidowy krem ochronny 50+ Pharmaceris (nie zostawia białych śladów, nie jest tłusty, a cena 39 zł wydaje się całkiem przystępna) i Solecrin Iwostinu - ten jest bardziej tłusty, ale lubię smarować nim twarz kiedy nie muszę robić makijażu ;-)

    Na wysuszoną skórę uwielbiam nakładać krem oliwkowy z Ziaji - kosztuje ok. 5 zł a jest rewelacyjny w nawilżaniu, dodatkowo nie zapycha tak jak inne kremy o podobnym składzie.
    Na noc stosuję krem z linii Phytoactiv Ziaja :-)

    Aktualnie szukam idealnego kremu pod oczy i może skuszę się na ten bio-żel Ziaji, chyba, że dacie jeszcze jakieś propozycje :-)

    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod oczy godny polecenia jest też krem-żel polskiej marki BANDI i Pharmaceris A Opti - Sensilium Gel. :-)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję Aniu za podpowiedź ! ;-)

      Usuń
  3. Widzę, że Twoimi faworytami są produkty vichy :) miałam krem na dzień i byłam bardzo zadowolona, jednakże kupuje je jedynie, gdy w aptece jest promocja, bo regularne ceny niekiedy bardzo straszą :) physiogel mam w postaci żelu pod prysznic, firma ta jest bardzo dobra i z pewnością wypróbuję również ten żel do twarzy, który Ty masz :)
    Pozdrawiam
    AngelinaCosmetics

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny wpis!

    OdpowiedzUsuń
  5. masa produktów, mam to samo ;) wszędzie pelno pozaczynanych i nie mam kiedy tego zużyć :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  6. Dotrwałam do końca. Interesujący post :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu a ja mam do Ciebie inne pytanie a mianowicie chodzi mi o trampki Tommy Hilfingera białe które niedawno pokazywałeś w nowościach, czy sa wygodne? Mogła byś cos wiecej o nich napisac? Zastanawiam sie nad ich zakupem dlatego pytam😊
    Pozdrawiam,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja czekam na stylizacje z tymi butami😊 aniu kiedy mozna sie spodziewać posty z tymi butami?

      Usuń
  8. po co tyle kosmetyków do twarzy? nie wystarczy kilka ale dobrych i skutecznych, a nie od razu cała aptekę wykupywać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba logiczne, że nie używa się wszystkiego jednocześnie. Skóra mieszana jest bardzo wymagającą i musi mieć zróżnicowaną pielęgnację. Zastanawiam się co według Ciebie jest "dobre i skuteczne"? Jakiś kosmetyk "cudotwórca"? :-)

      Usuń
  9. A to nie jest czasem taki chwyt marketingowy z tymi filtrami? Ja szczerze, to nigdy nie stosowałam filtrów. Zawsze jakoś wolałam oliwkę dla dzieci do opalania. I stosuję normalne, tzn. nawilżające kremy z spf 15 i nie widzę u siebie oznaków starzenia, a nie mam 16-stu lat, tylko 23. ;-)

    dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj uważnie : "Może przekona Was fakt, że efekty fotostarzenia zazwyczaj ujawniają się dopiero po 40 roku życia? " :) Ponadto "standardowe" oznaki starzenia ujawniają się po 25 roku życia

      Usuń
    2. W wieku 23 lat raczej nie dostrzeżesz u siebie oznak starzenia, bo dopiero po 45 roku życia w skórze zaczyna ubywać wody oraz kolagenu i 'na światło dzienne' wychodzą wypracowane przez lata niedoskonałości.
      A filtry nie są chwytem marketingowym. Porównaj swoją buzię po spacerowaniu w słoneczne dni (zwłaszcza pierwsze pełne intensywnego słońca jakie mamy teraz) z i bez filtru. Ja na swojej skórze widzę kolosalną różnicę. Mam skórę skłonną do zaczerwienień i brak ochrony od razu powoduje u mnie lekkie poparzenie, czego nie doświadczam przy stosowaniu kremów SPF50.
      Dodatkowo filtry odbijają promieniowanie UV które może sprzyjać rozwojowi nowotworów skóry (czerniaka lub BCC)

      Pozdrawiam :-)
      M

      Usuń
    3. z filtrami to bardziej skomplikowana sprawa - niby chronią przed efektami promieniowania, ale z drugiej strony ich chemiczny skład też oddziałuje na skórę...
      ja się przerzucam z niektórymi kosmetykami na naturalne produkty, moja skóra się ucieszyła (i portfel też :D)

      Usuń
    4. A jakich naturalnych filtrów używasz??

      Usuń
    5. Jest kilka "naturalnych" odpowiedników filtrów, np w olejku z pestek malin, pudrze bambusowym itp itd. Mają jednak zbyt niskie SPF, dlatego póki co nie da się chyba zastąpić nimi drogeryjnych kremów z filtrami.

      Usuń
  10. Wpis fajny, ale niestety żaden z tych kosmetyków (no może oprócz wody termalnej) mi raczej nie podpasuje ponieważ moja cera jest tłusta więc uwielbia wszystko co złuszczające, odświeżające i matujące. Moim największym problemem są bardzo rozszerzone pory, patrząc na Rodziców raczej nie łudzę się, że da się je zwęzić bo to ewidentnie kwestia genetyki. Może znasz godne polecenia kosmetyki, które uporałyby się z nimi?

    Pozdrowienia,
    Mini

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Effaclar K może być, no i jeszcze matujący filtr Vichy :) Też mam tłustą skórę, problemy z męskimi hormonami ;)

      Usuń
  11. Jednak zdecydowanie wole naturalne kosmetyki, w postaci naturalnych olejków roślinnych, masła shea, masła kokosowego. Jedynie z czego korzystam z tej listy to woda termalna, łagodny żel do mycia twarzy z kwasem mlekowym z firmy Sylveco i filtr 50+. Odkąd zagłębiłam sie w sklad wielu kosmetyków i poczytałam o nich szerzej pod kątem biochemicznym i biologicznym, praktycznie zrezygnowałam z gotowych drogeryjnych i aptecznych kosmetyków. Od niedawna zaczelam tez zamawiać produkty z biochemii urody. Po kilku miesiącach stosowania naturalnych kosmetyków widzę znaczna poprawę cery na +.
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniu, mam do Ciebie pytanie odnośnie kosmetyków z witamina C. Czy faktycznie wierzysz w to, ze witamina ta jest w stanie przeniknąć przez gruba warstwę naskorka aż do skory wlasciwej, wbudować sie w komórki i przeciwdziałać efektom wolnych rodników, których ilość uwalniana w ciagu doby znacznie przekracza zdolności przeciwutleniające tej witaminy? Po prostu jest jej za mało w tym produkcie. Jedyne co mozna zaobserwować, to faktycznie rozjaśnienie twarzy i ewentualnych przebarwień. Ale to tylko moje własne przemyślenia na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli chodzi o moją" prewencję antyrodnikowa" to przede wszystkim skupilam sie na diecie. Skora czerpie ze składników dostarczanych im z krwi, a wiec to co jemy, jest najważniejsze. Zero śmieciowego jedzenia, mniej słodyczy, mniej ciezkostrawnych potraw, wiecej surowych warzyw i źródlanej wody( z mineralna nie mozna przesadzac, no chyba ze jest niskozmineralizowana). Właściwej diety nie zastąpią nawet najlepsze kosmetyki ani suplementacja( której jestem przeciwniczka, ale to juz osobny temat, kto mial styczność z biochemia na studiach, ten wie).

      Usuń
  13. Aniu, myślałaś o tym, żeby zostać dermatologiem? Jakoś zawsze myślałam sobie, że pasowałabyś do tej specjalizacji :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dermatologia, to nie tylko przepisywanie maści na skore i polecanie kosmetyków do pielęgnacji. To również wiele obrzydliwych zmian na skórze, błonach śluzowych, paskudnych zmian nowotworowych itp. Mnie osobiście dermatologia nie pociaga:/

      Usuń
    2. I przede wszystkim leczenie mnóstwa poważnych chorób układowych manifestujących się zmianami skórnymi (jak toczeń czy twardzina), dla wszystkich, którzy kojarzą dermatologów tylko z dawania próbek La-Roche Posay czy wykonywania zabiegów dermatologii estetycznej :-) Trudna specjalizacja, wymagająca, oczywiście dla tych, którzy chcą, aby wymagająca była, bo można faktycznie na wieki wieków zostać lekarzem przepisującym dokładnie te same leki na trądzik przez 30 lat. Niestety za wielu jest takich lekarzy w publicznej ochronie zdrowia, dermatologów w przychodniach publicznych brakuje, a państwo wcale nie skłania się do tego, aby zwiększyć ich liczbę.... :-/

      P,S 'Obrzydliwe zmiany' anonimie to również pojęcie względne. Dla mnie bardziej obrzydliwy jest brak higieny osobistej pacjenta.

      Pozdrawiam i życzę miłego dnia ! ;-)

      Usuń
    3. Użyłam tego określenia tylko i wyłącznie dlatego, żeby zobrazować tym, którzy się nie orientują w temacie, że nie jest to łatwa i przyjemna specjalizacja. Jak sama napisałaś, wiele ludzi kojarzy dermatologów tylko i wyłącznie jako lekarzy od problematycznej cery. Dermatologia to bardzo trudna specjalizacja,interdyscyplinarna, wymagająca i absorbująca, dla tych, którzy chcą być naprawdę dobrzy w tym fachu. No i ciężko się na nią dostać.

      Usuń
  14. Większość znam i również bardzo lubię! :-)
    Z filtrów polecam wypróbowanie - La Roche Posay, Anthelios XL Ultra-leger Fluide SPF 50+ PPD 42 [Ultra-light Fluid] (Ultra lekki fluid do twarzy) - jest rewelacyjny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Cię Ann. ! <3 Jesteś dla nas Skarbem, bo masz fantastyczną wiedzę na temat kosmetyków i nigdy nie zawiodłam się na tych, które polecałaś. :-) Dzięki. :*

      weronika

      Usuń
  15. Ja w swojej pielęgnacji tez duży nacisk klade na nawilzanie, jednak u mnie jest wiecej natury, bo raczej ku temu sie sklaniam. No i krem nawilżający idzie nawet rano pod filtr, nie wyobrażam sobie inaczej, mimo, ze jestem posiadaczka skory mieszanej w kierunku tłustej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aniu, gdzie mogę znaleźć wyniki konkursu? :-)
    Nie widziałam ani na blogu ani na fanpag'u.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam aktualizację konkursowego wpisu. :-)

      Usuń
  17. Hej.
    Kilka miałam jak vichy aqualia - niestety wrażenie jakbym olejem się smarowala, anthelios xl też nie sprawdzi się, effaclar mialam tylko probke i też nic...
    od lutego zamówiłam oleje z drzewa herbacianego i olej kokosowy z biochemii urody.
    poza tym mam jeszcze gartner 3 w 1 maska, żel i peeling do tłuste z niedoskonalisciami , też peeling żel pomarańczowy rozjasniajacy, żel iwostin do tlustej, i peeling z yves rocher... i tak od tego wszystkiego cera mi sie pogorszyla... :-[
    chyba przedobrzylam albo coś mi zaszkodziło... i teraz zużyte co mam i wtedy kupię. co prawda kilka kosmetyków do twarzy dostałam więc mój portfel nie ucierpiał na szczęście...

    Aniu czekam na druga czesc :-)
    pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiektywnie patrząc, to masz za dużo pilingow. Przestan natrętnie ścierać naskórek i wysuszac go maskami, zelami oczyszczajacymi z Garniera. Wg mnie wszystkie drogeryjne kosmetyki do skory tłustej ( typu Garnier, Nivea itp) to największe zlo, jakie mozna wyrządzić skórze. Kup sobie jeden dobry żel oczyszczający, najlepiej z kwasem mlekowym,delikatny, ph zbliżonym do ph skóry. Jeśli sie malujesz, to dodatkowo plyn micelarny. Olejek herbaciany tez potrafi narozrabiać. Mozna go stosować tylko na noc i tez nie długofalowo. Jesli masz skore suchą to faktycznie skup sie na nawilżeniu. Moze lepsze będą dla Ciebie produkty z kwasem hialuronowym z biochemii urody? A na problematyczne miejsca kremy zluszczajace i sciagajace pory, ale tez powinno sie robic przerwy w ich stosowaniu.

      Usuń
  18. Fajna, przemyslana pielegnacja:-) Szkoda tylko ze tak malo ludzi zdaje sobie sprawe z koniecznosci stosowania filtrow i antyoksydantow. Wsrod Twoich kosmetykow widze tez kilku moich ulubiencow:-) Mysle tylko ze rano lepiej byloby uzyc chociaz plynu micelarnego, jesli nie masz potrzeby uzywania zelu bo sama woda termalna moze nie usunac dokladnie pozostalosci kosmetykow uzywanych na noc, a to bardzo wazne, skora lepiej przyjmie krem i serum. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skora przez noc produkuje substancje wchodzące w sklad jej naturalnej bariery ochronnej, których nie powinno sie usuwać, chyba ze ktos ma bardzo tłustą skórę. Sama na sobie przekonałam się o tym, ze nie warto aż zanadto używać środków naruszających barierę lipidową skóry. Odkad oczyszczam skore tylko wieczorem, jest w o wiele lepszym stanie.

      Usuń
  19. Uwielbiam twojego bloga. Przede wszystkim ze względu na to, ze zawsze idealnie wyglądasz i twoje zycie jest dla mnie jak bajka troche :) oderwanie od moich beznadziejnych włosów, beznadziejnego mieszkania i tanich butów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może pora wybrać się do terapeuty z takim podejściem

      Usuń
    2. To zacznij sama robić coś ze swoim życiem, a nie żyć podglądaniem życia innych. Ja wchodzę na bloga Ani, bo wydaje mi się być sympatyczną osobą, lubię oglądać Jej zdjęcia, stylizacje. Ale nie jest to mój sposób na oderwanie się od problemów. Warto zrobić coś dla siebie,żeby się dowartościować, np nauczyć się samemu języka (wiem że się da). A dodatkowo na pewno ta umiejętność się przyda.

      Usuń
    3. Cieszę się, że lubisz tutaj zaglądać, ale może spróbuj zrobić COŚ zamiast narzekać i się smucić? Może zmień podejście na: "podobają mi się jej włosy, więc zacznę dbać o swoje". W tym celu nie trzeba używać kosmetyków z górnej półki. Zacznij od olejowania (przynajmniej raz w tygodniu) i regularnego podcinania. "Beznadziejne mieszkanie" to może tylko przejściowe lokum? A może wystarczy zmienić delikatnie wystrój - nowe poszewki na poduszki i zasłony? :-) Myśl pozytywnie i staraj się spełniać swoje marzenia - nawet najmniejsze kroczki zbliżają do celu! :-)

      Usuń
  20. Mam pytanie dotyczące tego serum Auriga: ono ma konsystencje bardziej olejową czy wodnistą? Poszukuję dobrych "wodnistych" i zbieram wywiad ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Aniu, super wpis! Kosmetyki, których używasz w dużej części pokrywają się z tymi stosowanymi przez mnie. Czy planujesz wkrótce podobny wpis na temat Twoich ulubionych, używanych na co dzień kosmetyków do makijażu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda nie planowałam takiego wpisu, ale pomyślę. :-)

      Usuń
  22. A ja bym chciała jakąś stylizację. Dawno jej nie było, a uwielbiaaaam patrzeć na Twoje włosy! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że dziś się wyrobię z dodaniem nowego wpisu. :-)

      Usuń
  23. cudny post, będę obserwować!
    zapraszam do mnie: http://blousforyou.blogspot.com/ :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Aniu w poście mix miałaś traka ładna szara bluzeczkę z Moodo, jak rozmiar wzięłaś bo luźna na Ciebie była a ja jestem podobnej postury i chciałam sobie zamówić taka tylko biala😊 pozdrawiam Andzia

    OdpowiedzUsuń
  25. Aniu, weź mnie poratuj. Poszukuję kremu takiego, który w składzie miałby substancje o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwzapalnym i pozbył się małych śladów po wypryskach. Używałam tego od LRP, ale mnie uczulił. -;/ Znacie jakieś kremy o podobnym działaniu?

    magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla osób nietolerujących retinoidów w kosmetykach, dobry będzie Effaclar Duo z LRP. Poza tym Effaclar K ma takie działanie, że najpierw może podrażniać, mogą pojawić się przejściowo wypryski, które potem znikną (więc nie ma powodu się nimi martwić, bo to jest naprawdę przejściowy stan). Jeśli natomiast wysuszył Ci bardzo skórę, to powinnaś użyć mocnego serum nawilżającego i np robić sobie w tym czasie 3 dniowe przerwy w stosowaniu Effaclar K. Efaclar Duo ma inny skład i inne działanie, ponieważ zawiera substancje bakteriobójcze i o działaniu przeciwzapalnym. Jeśli jednak zmagasz się z krostkami ropnymi i zaskórniakami, to bardziej wskazany byłby Effaclar K. Ponadto wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe. Silniejsze działanie od niego ma Artrederm, też na bazie retinoidów, ale nie polecam przeprowadzać nim kuracji w okresie letnim. Jeśli chodzi o ślady po wypryskach, to tylko maści/dobre kremy rozjaśniające. Artrederm też może pomóc Ci zlikwidować blizny, w ogóle reinoidy, ponieważ mają działanie głębokozłuszczające. Trzeba jednak pamiętać, że tak jak ze wszystkim, należy stosować je z ostrożnością i nie przesadzać, no i oczywiście pod okiem dermatologa.

      Usuń
  26. Bardzo podoba mi się ten wpis, przeczytałam całość, aż do ostatniego słowa. Chyba przekonałaś mnie do nakładania filtrów, póki co miewam tylko kremy z spf 15 lub 20. Lubię też czasem jakieś serum. Obecnie mam krem Eucerin z spf 15 hialuron dla mieszanej, a na noc Yves Rocher z rokitnikiem. Filtr 50 kupię prawdopodobnie z Clarins, jest jakiś lekki fluid mający dobre właściwości ochronne, a ja bardzo lubię Clarinsa. Z Vichy i La Roche nie kupuję nic, ale moja siostra te dwie firmy uwielbia, m.in. ma ten fluid z spf 50, który jest w Twoim poście.
    Zdjęcia z postu, cudowne:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :-)