czwartek, 15 stycznia 2015

MINIMALIST JEWELRY

Nie przepadam za biżuterią w wersji XXL. Kolczyki, kolie oraz duże ilości pierścionków to zdecydowanie nie moja bajka, a moim jedynym dodatkiem zazwyczaj był zegarek, dopóki nie trafiłam na biżuterię w wersji minimalistycznej. Szczególnie urzekły mnie piękne naszyjniki - delikatne łańcuszki z małymi zawieszkami.


Bransoletka Lilou z powyższego zdjęcia to w 100 % trafiony prezent gwiazdkowy i już zdradzam dlaczego. Otóż od zawsze zachwycam się charakterystycznym tatuażem Kate Moss przedstawiającym niedbale narysowaną kotwicę, która jest symbolem stabilizacji, miłości, nadziei, bezpieczeństwa oraz spokoju. :-)

To z kolei naszyjnik, o którym wspomniałam na samym początku wpisu. Założyłam go raz...i już nie zdjęłam. :-) Pasuje do wszystkiego, nie rzuca się w oczy, jest niezwykle subtelny oraz ponadczasowy. 

Ciekawa jestem jaką biżuterię Wy preferujecie? :-)

52 komentarze:

  1. Z natury jestem minimalistką, też nie znoszę dodatków w rozmiarze XXL, odzieży, butów i innych akcesoriów. Zawsze wybieram stonowane kolory chociaż dla odmiany czasami wrzucam na siebie jakiś kolor (kocham szarość i wszelkie jej odmiany). Biżuteria z postu bardzo mi się podoba, jest delikatna i bardzo dziewczęca, pasuje do wszystkiego.

    PS.: Lubię też goździki, jestem młodą osobą jednak kojarzą mi się z okresem PRL'u. Sama nie wiem dlaczego to mi tak bardzo utkwiło w głowie :)

    Pozdrawiam,
    K.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię biżuterię i taką i taką, w zależności od nastroju i stylizacji. Gdy zakładam zupełnie gładki sweter lub sukienkę (i jedno i drugie koniecznie "pod szyję") to zakładam zdobny statement necklace. Natomiast gdy już sam strój jest wybieram coś delikatnego np. naszyjnik z malutkim znakiem nieskończonośc. Też pod choinką w tym roku znalazłam minimalistyczą bransoletkę z W.Kruka, o taką: http://wkruk.pl/temp/thumbs/715/thumb_1409061267_1200x1200_71552_1.jpg

    Wybierasz się gdzieś po sesji? Góry? Narty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, planujemy wyjechać na narty. :-)

      Usuń
  3. Uwielbiam takie bransoletki. Zresztą sama mam bransoletki z Apartu w podobnym stylu.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, jesteś studentką medycyny, więc odwiedzasz blogi ku tematyce medycznej, a nie modowej? Jeśli nie, polecam Ci ten: http://gattaca2054.blogspot.com/ :-)) Miłej lektury. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również nie przepadam za biżuterią XXL, głównie z uwagi na fakt, że przeszkadza ona w funkcjonowaniu. Choć podoba mi się taki look "na bogato" u Olivii Palermo ;-). Ostatnio zapragnęłam biżuterii marki WISHBONE, zwłaszcza naszyjnika z kością szczęścia w złotej wersji. Urodziny już za niecały miesiąc więc może... ;-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również wolę styl biżuterii, który zaprezentowałaś we wpisie :-)
    Ostatnio zakochałam się w łańcuszku ROSA chains z Wilczej - kwintesencja minimalizmu.
    Niestety co do Lilou moja opinia się trochę popsuła, bransoletka kupiona 3 lata temu trzyma się świetnie, natomiast kupiona przed rokiem i używana znacznie rzadziej wygląda jak zniszczona 10-letnia bazarowa błyskotka - osłabili jakość niestety.

    Jedyna biżuteria nieminimalistyczna w której się zakochałam to bransoletki z kamieni w stylu tych z Mokobelle albo Ani Wendzikowskiej ;-)

    Pozdrawiam
    Magdalena :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Twoim zdaniem odnośnie Lilou. Pamiętam jak kupiłyśmy sobie z Przyjaciółką nasze pierwsze bransoletki zaraz po tym jak otworzyli sklep w Warszawie (czyli conajmniej 6 lat temu) i do tej pory wyglądają jak nowe. Natomiast te kupione później niszczą się - ścierają i rysują.

      Usuń
  7. Również nie przepadam za krzykliwą biżuterią :)
    Jedynym wyjątkiem bywają kolczyki - często są dość długie a to dlatego, że mam buzię jak księżyc w pełni i one optycznie mi tą twarz wyszczuplają ;)
    Nie przepadam natomiast za naszyjnikami, bransoletek nie nosiłam już dawno, nie mówiąc o pierścionkach :) Tylko zaręczynowy i obrączka...inne mnie denerwują ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Można prosić link do łańcuszka? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma na stronie, wykupione. Zajrzyj do sklepu stacjonarnego. :-)

      Usuń
  9. aha. przewijam do końca ii? i serio to już koniec? tyle czekałam na jakiś fajny wpis i stylizację....

    jedyne co mogę dodać, to że na Wigilię również dostałam złoty naszyjnik z apartu tylko, że nie pełne kółeczko, ale kółeczko z dziurką;) pięknie i delikatnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Co zostało wygrawerowane na Twojej celebrytce? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Subtelny i ponadczasowy- Twoje dwa ulubione słowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. klasyczne jeszcze

      Usuń
    2. dokładnie

      Usuń
    3. jeszcze klasyczny i minimalistyczny :D

      btw - apart to taka zara wsrod bizuterii - niby ekskluzywne, a tak naprawde nic specjalnego ;)

      Usuń
    4. racja, dużo lepiej i zdecydowanie taniej mozna kupić u zwykłego jubilera, no ale trzeba się pochwalić bo to przecież apart

      Usuń
  12. ten naszyjnik jest na mojej liscie must have !

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny ten naszyjnik! Czy na wisiorku masz coś wygrawerowane?

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie noszę prawie w ogóle, czasami zdarzy mi się zegarek lub jak ubieram jakąs sukienke to drobne kolczyki.:)

    annbabe-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajny naszyjnik z apart :)
    Pozdrawiam serdecznie, http://juliet-monroe.blogspot.com/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowne prezenty Aniu.Osobiście preferuję delikatną i subtelna biżuterie :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Zocha

    OdpowiedzUsuń
  17. Naszyjnik z APARTu jest gładki? Właśnie takiego szukam, a w APARCIE widziałam tylko taki z cyrkonią w środku ... ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronie internetowej nie ma, ale w sklepie stacjonarnym jest na pewno. :-)

      Usuń
  18. świetny naszyjnik:) poluję na taki....który dokładnie masz model ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, nie widzę go na stronie internetowej. Proponuję zajrzeć do Apartu. ;-)

      Usuń
  19. Jak zwykle preferuję naszyjniki XXL, ale takiej delikatnej, eleganckiej biżuterii też trochę posiadam.

    OdpowiedzUsuń
  20. prezenty od chlopaka? ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię biżuterię, ale nie przepadam za nią, jestem wybredna i nie potrafię czegoś wybrać, ale bransoletka z kotwicą bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  22. "niedbalne narysowaną kotwicę, która jest symbolem stabilizacji, miłości, nadziei, bezpieczeństwa oraz spokoju" - skad taka interpretacja?

    OdpowiedzUsuń
  23. naszyjnik jest bardzo kobiecy, taką biżuterię lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie jestem minimalistką jednakże z powodu mojego kolorowego ubioru uwielbiam maleńką biżuterię, która pasuje do wszystkiego. Ten naszyjnik z kółeczkiem jest cudowny! Ja noszę czarną bransoletkę cieniutką z dzwoneczkiem. (www.gabridou.blogspot,com)

    OdpowiedzUsuń
  25. szkoda , że nie odpowiadasz na pytania ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam na to czasu w tygodniu. :-(

      Usuń
  26. Kiedy jakiś post stylizacyjny? Dawno Cię nie ''widzieliśmy'' !! :-))

    OdpowiedzUsuń
  27. A będzie dzisiaj stylizacja?

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak z innej beczki. Wiesz może co jest przyczyną takich białych plamek na paznokciach?

    OdpowiedzUsuń
  29. Zdarzyło Ci się kiedykolwiek zarwać noc z powodu nauki?

    OdpowiedzUsuń
  30. Aniu,

    Moze podzielisz sie z nami swoimi ulubionymi aplikacjami na iPhona? :)

    Pozdrawiam,

    IL

    OdpowiedzUsuń
  31. kiedy mozemy spodziewac sie nowego postu?

    OdpowiedzUsuń
  32. Apart najlepiej wie, jak sprawić kobiecie przyjemność! :))

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ta kotwica to: wiara, nadzieja, miłość. Chrześcijański symbol. Kate Moss bym się tutaj nie doszukiwała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale Kate Moss ma właśnie taki tatuaż

      Usuń
  34. jesteś cudna - ideał do naśladowannia <3
    http://domadomcia6.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. jesteś cudna- ideał do nasladowania
    http://domadomcia6.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Śliczny łańcuszek, sama nie lubię topornej biżuteria, noszę cieniutki złoty łańcuszek z zakręconego splotu, nie rzuca się w oczy a dodaje uroku :) zapraszam cię na http://zdziennikapsychopatki.blogspot.com/ jest to mój pierwszy blog wiec miło by było gdybyś dała znać co o nim sądzisz :) pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  37. ja ostatnio pokochałam cieniutkie pierścionki, "cieniasami" zwane :) myślę, że uroku tak delikatnej biżuterii dodaje jeszcze brak towarzystwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. preferuję delikatne łańcuszki, kolczyki perły, takie na co dzień ;) a jak chcę zaszaleć to duży naszyjnik ze sziełkami jest jak znalazł.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :-)