poniedziałek, 27 października 2014

MIX SEPTEMBER/OCTOBER



sweter - SheInside, spodnie - Orsay, baletki - Tommy Hilfiger, okulary - D&G, szalik - Zara






 Kolejny miesiąc powoli dobiega końca. Za chwilę listopad
i...grudzień, którego nie mogę się już doczekać. :-)

Pozdrawiam! :-*

107 komentarzy:

  1. Aniu, a czyje to dzieciątko w wózku? ;-) Yyy...chyba nie Twoje. ;-) Świetny mix! Masz takie fajne życie. Powodzenia Kochana! :-**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokażesz nam Go kiedyś? :-) Ja uwielbiam patrzeć na bobasy, a zwłaszcza na te, które mają ogroooomne pyzy na policzkach. ;-)

      Usuń
  2. Szczeklik jednym z motywów przewodnich :) możesz polecić jakieś strony/firmy gdzie kupujesz fartuchy? Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsza jakość to moim zdaniem Eldan, a fajne kroje ma Cherokee. ;-)

      Usuń
  3. Szczeklik <3 :P

    OdpowiedzUsuń
  4. jejuuu jaka ty śliczna! no i ten pieseł! ja nie chcę by grudzień przyszedł, to najgorszy miesiąc w roku! : c (mimo,że mam urodziny!: p)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Wkurzasz" mnie tymi mixami ponieważ udowadniają one, że nie tylko na pozowanych zdjęciach wyglądasz świetnie, ale i na tych spontanicznych ;) Ślicznotka, aż mnie zazdrość zżera! :P Też czekam na grudzień - najpiękniejszy miesiąc w roku! Na czym byłaś w kinie?

    Buziaki,
    Mini

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, początek mnie przeraził. :-D Nie martw się - fotogeniczność załatwia sprawę. Mam to po Tacie. ;-) Film to "Dawca pamięci". :-)

      Usuń
    2. A byłaś na filmie ''Bogowie'' ? :-)

      Usuń
    3. Jak najbardziej! Godny polecenia! Musisz go zobaczyć! :-)

      Usuń
    4. Obejrzymy w weekend. ;-)

      Usuń
    5. To napisz po, czy Ci się spodobał :-)

      Usuń
  6. Oj Aniu świetny post !:) Miałam wrażenie, że to dla mnie dodałaś tyle zdjęć Majki :) Jest cudowna !!!! zresztą Ty również :*

    Karolina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :-* Już wiesz jak nazwiesz swoją? :-))

      Usuń
  7. jaki masz model telefonu? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. rozpływam się oglądając Twoje zdjęcia... Twoje włosy! szczęściara :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, czy ten czarny proszek do farbowania w saszetkach ma może motyla na opakowaniu?

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny mix przepiękna kobieta z Ciebie!!:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiedz mi skąd ta biała koszulowa bluzka, w której robisz sobie makijaż, szukam podobnej a wszystkie są na mnie "o miliard" za szerokie;)
    Pozdrawiam;)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię Twoje mixy :) Chociaż...uwielbiam wszystkie Twoje posty ;) Bardzo miło się na Ciebie patrzy i udowadniasz, że życie naprawdę jest piękne (i nie chodzi mi tu o pieniądze, jak wielu hejterom-ja po każdym Twoim nowym poście jestem naładowana mega pozytywną energią :) Jesteś zawsze uśmiechnięta i inspirujesz :) Dziękuję :)

    Pozdrawiam
    AniaW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, Aniu dziękuję Ci za jeden z najpiękniejszych komentarzy jakie kiedykolwiek dostałam. :-) Dla takich podsumowań warto się starać przy kolejnych wpisach. Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję! :-*

      Usuń
  13. Ania, jesteś prze-śli-czna! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniu, świetnie się prezentujesz w tym lekarskim wydaniu ;- ) zdradzisz, jaki kierunek wybrałabyś gdyby nie medycyna?
    pozdrawiam Cię serdecznie,
    Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie kierunek lekarski - byłabym już ratownikiem medycznym. :-)

      Pozdrawiam również. :-)

      Usuń
  15. Jak ja mogłam tego posta przegapić, wchodzę tu codziennie! A dziś patrzę- poniedziałkowa notka. Zdjęcia cudowne:) Podobają mi się te naturalne, gdzie jest las, ogród, liście, pies z jeżem, pies II z ptaszyną kolorową, bo mimo, że jestem osobą zauroczoną sklepami, kosmetykami, życiem miejskim, to najbardziej lubię powrót do natury:) A jakie świetne te babeczki z motywem dzidziusia! Ale od czego miałam zacząć: gratuluję Bratanka, droga Ciociu!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia moja Droga! :-) Cieszę się, że wpis Ci się podoba i dziękuję! :-)

      Usuń
  16. Super zdjęcie w tej maseczce :-)
    Pzdr
    malgosia

    OdpowiedzUsuń
  17. Super mix, chciałoby się oglądać więcej i więcej :)
    A co do koka próbowałam zrobić ale niestety moje włosy nie są aż tak gęste :(
    Andzia

    OdpowiedzUsuń
  18. piękne masz włosy:) Wiem, że ciągle to słyszysz:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz praktyki w szpitalu? :-) Co tam robicie? Chyba jesteś studentką IV roku medycyny, tak?
    Fajne zdjęcia, ale czekam na stylizację! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem na V roku. Mamy zajęcia w szpitalu tzw. bloki. ;-)

      Usuń
  20. Boisz się LEK-u? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdy się boi. Od wyniku wiele zależy. ;-)

      Usuń
  21. Pierwszy raz widzę młodych Polaków jedzących w tych restauracjach przy rynku. Ja, krakuska odradzam takie miejsca Tobie Aniu jako turystce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego odradzasz? :-)

      Usuń
    2. A czy naprawdę warto płacić zachodnioeuropejskie rachunki za, mówiąc szczerze, masówkę dla niewymagających Anglików, którzy szukają zakąski pod piwo? Na Rynku jest cała masa fajnych restauracji.

      Usuń
    3. Akurat bardzo często odwiedzamy tę Pijalnię Czekolady Wedel, a rachunki są takie same jak w każdej innej. :-)

      Usuń
    4. To w Wedlu byłaś? To trochę zmienia postać rzeczy. Sądziłam, że jadłaś obiad w którejś z restauracji na tej ścianie Rynku.

      Usuń
    5. Tak. :-) A jakie restauracje polecasz na obiad/kolację? :-)

      Usuń
    6. Witam Cię i Osoby czytające, chciałam zapytać czy warto do tego Wedla- kawiarni wchodzić i co polecałabyś do wypicia/zjedzenia, skoro jest już tak temat, bo jeszcze tam nie byłam, więc nie wiem czego się spodziewać. Po rozczarowaniu Starbucksem myślę, że może Wedel ma do zaproponowania coś lepszego ;)

      Usuń
  22. Co uważasz o studiowaniu medycyny prywatnie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Medycyna prywatna? Coś takiego nie istnieje. ;-)

      Usuń
    2. Rozumiem, że studiujesz stacjonarnie? Potrafisz może powiedzieć cokolwiek na temat studiowania kierunku lekarskiego niestacjonarnie?
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Jest Aniu coś takiego, bodajże w Lublinie. Semestr kosztuje ok. 20 tysięcy. To dla niezdolnych dzieci bogatych lekarzy :D

      Świetny mix, uwielbiam je ;) no i piękna Ty!
      Pozdrawiam
      Marry.

      Usuń
    4. Ale to nie są studia 'prywatne'. Studenci stacjonarni z niestacjonarnymi idą tym samym tokiem nauczania i są razem w grupach.
      20 tysięcy semestr? Tyle może kosztować semestr w języku angielskim (oczywiście zależy w jakim mieście - jest też drożej). W języku polskim od takiej kwoty zaczynają się czesne za cały rok (dwa semestry).
      "Niezdolne dzieci bogatych lekarzy" - uważam, że takie uogólnianie jest bardzo krzywdzące. Każdemu mogła powinąć się noga na maturze. ;-)

      Pozdrawiam! :-)

      Usuń
    5. Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak medycyna prywatna, jest albo tryb stacjonarny albo niestacjonarny(płatny) studiów, po drugie nie studiuje się medycyny (to pojęcie szersze), w tym przypadku studiuje się kierunek lekarski, po trzecie: nie zgodzę się że niestacjonarnie studiują NIEZDOLNE dzieci bogatych lekarzy, mam w swojej grupie kilka osób, które za studia płacą i wcale im z tego powodu nie jest łatwiej (jedna koleżanka zdała dopiero w ostatnim terminie poprawkowym najważniejsze przedmioty, a druga odpadła po pierwszym roku, nie było taryfy ulgowej), więc skończcie już z tymi stereotypami.

      Usuń
    6. Jeszcze dodam od siebie, że na studia niestacjonarne idą osoby, którym dosłownie paru pkt. zabrakło, żeby dostać się na stacjonarne. Pozdrawiam osobę, która stwierdziłaby, że np. po 75%z biologii i chemii rozszerzonej na maturze świadczy o byciu niezdolnym. Ze mną studiuje dziewczyna na niestacjonarnych, chodzi na zajęcia z resztą osób, wszystko zdaje, tak jak reszta itd. itd., nigdzie fakt płacenia za studia nie jest zaznaczony (oprócz dziekanatu), a jej rodzice produkują buty.

      Usuń
    7. Nie chodzi o to, że jest im łatwiej tylko, że nie dostali się na studia stacjonarne. Znaczy to, że nie są na tyle zdolne, żeby móc studiować taki kierunek. Ja uważam, że studiów prywatnych i niestacjonarnych w ogóle nie powinno być. Powoduje to nadprodukcję magistrów/inżynierów/lekarzy i w pewien sposób sprawia, iż osoby które studiowały ten kierunek stacjonarnie, na państwowych uczelniach mają potem problem ze znalezieniem pracy.

      Usuń
    8. Może na płatnych studiach jest tak samo ciężko, ale są też dziwne próby nostryfikowania dyplomów z różnych zakątków świata. Czy to też można usprawiedliwić?

      Usuń
    9. Anonimowy, ale skoro osoby, które studiowały kierunek na państwowej mają problem ze znalezieniem pracy, a ci z niestacjonarnych i prywatnych nie, to sama zaprzeczyłaś swojej tezie. Na uczelnie medyczne to jednak nie ma żadnego przełożenia. Akurat robienie studiów niestacjonarnych na kierunkach lekarskich to zwykła pazerność uczelni. W Polsce ilość lekarzy i lekarzy dentystów jest regulowana przez Ministerstwo Zdrowia. Tak samo ilość studentów kierunków medycznych w danym roku ustala odgórnie minister zdrowia, więc jeśli uczelnia daje 15 miejsc na płatnej stomie, to dokładnie o tyle miejsc zmniejsza się liczba miejsc na dziennych.

      Usuń
    10. Anonimowy ...szkoda, że lekarzy brakuje.
      Poza tym ciężko powiedzieć, żeby na medycynie byli ludzie niezdolni. Np. w Wawie na lekarski niestacjonrany też masz próg punktowy. Np. Wawa 243 na stacjonarne, a 200 na niestacjonarne. Tylko 43 pkt różnicy, czyli wciąż matura rozszerzona musi być na wysokim poziomie. Poza tym to wciąż krzywdzące, np. mam parę znajomych. Kolega miał maturę wybitnie dobrze zdaną (dostał się jako jeden z pierwszych...pominę uczelnię, bo ktoś może się skapnąć) a nie powiem, żeby sobie jakoś dobrze radził na studiach, za to kleżanka która ledwo się dostała, bo nie poszła jej matura, dostaje stypendium. Także to trochę ograniczone kierować się maturą w tym przypadku. Dlatego jestem za egzaminami wstępnymi, po prostu są rzetelniejsze.
      MM

      Usuń
    11. P.S. anonimowy 2 pijesz do Lwowa? :P (żarcik sytuacyjny)
      Pamiętaj, że lekarzy wszędzie uczą tak samo, więc nie rozumiem czemu np. taki zdolny Polak nie może sobie nostryfikować dyplomu, żeby być lekarzem np. w Belgii? Hm...? Proszę wyjaśnij mi logicznie, czemu Twoim zdaniem jest to takie dziwne.

      Usuń
    12. Anonimie, który uważasz, że studiów prywatnych i niestacjonarnych nie powinno być, jesteś zupełnie bez wyobraźni. Na niejednym kierunku na studiach dziennych zwyczajnie nie da się zarobić na swoje utrzymanie, a nie każdego studenta utrzymują rodzice. No i... sama studiowałam zarówno na uczelni państwowej (UW), jak i na prywatnej (tu już wybrałam studia zaoczne, bo musiałam pracować na cały etat). Poziom na moim kierunku na UW to była totalna klęska, z perspektywy czasu muszę stwierdzić, że dużo lepsze były studia prywatne. Co do rynku pracy- tutaj już ważne są umiejętności i Twoje żale, że osoby po studiach państwowych realizowanych w trybie dziennym nie mogą jej znaleźć, są bezzasadne. Problem polega na tym, że prawie każde studia da się skończyć bez jakiegoś ogromnego zaangażowania i wiedzy. A na późniejsze trudności w znalezieniu pracy wpływa bardzo wiele czynników. Co do tej "nadprodukcji lekarzy"- zupełnie nie zdajesz sobie sprawy z tego, o czym piszesz. Dobry lekarz, niezależnie od trybu studiów, znajdzie pracę, liczy się ambicja. A.

      Usuń
    13. W naszym kraju brakuje lekarzy, więc jeśli na każdym uniwersytecie medycznym jest możliwość studiowania płatnie lekarskiego, to dobrze. Poza tym studiuje tak tylko kilkanaście osób.

      Nie można studiować lekarskiego i lek-dent na jakiejkolwiek prywatnej uczelni, nie ma czegoś takiego!!! Tak więc porównanie do ludzi, którzy sobie studiują jakąś tam socjologię prywatnie w Wyższej Szkole Humanistyczno-Artystycznej czy innej jest bez sensu.

      Usuń
    14. Dziewczyny, ja ukoczyłam studia we wspomnianym wyżej Lwowie dwa lata temu. W maju otrzymałam dyplom, a we wrześniu znostryfikowałam go za I razem w Białymstoku. Uważam, że nie warto kierować się stereotypami i oceniać ludzi przez pryzmat uczelni. Dlaczego? Dziewczyna, z którą odbywałam staż skończyła studia w Krakowie i nie uważam, aby poziom jej wiedzy był wyższy. W dodatku to ja napisałam lepiej Lep i dostalam się na wymarzoną chirurgię. Każdy ma swoje zdanie na wspomniany wyżej temat, ale moje jest takie, że uczelnia którą ukończyliśmy oraz w jakim trybie studiowaliśmy nie daje nam żadnej gwarancji, że będziemy dobrymi lekarzami w przyszłości. Pozdrawiam! S.Z

      Usuń
    15. Widzę, że wywiązała się bardzo długa dyskusja, w której każdy ma swoją rację i może niech tak zostanie, ale mimo wszystko warto zadać sobie pytanie - czy idąc do lekarza pytacie w jakim kraju/ w jakim mieście/w jakim trybie ukończył studia? Nie. Zdał LEP (teraz LEK), ma specjalizację i jest świetny w tym co robi. Zdaję sobie jednak sprawę z faktu, iż pacjentowi czasami bardzo ciężko jest dogodzić, ale w tym wypadku każdy ubezpieczony ma prawo do zmiany lekarza, a jeżeli wybiera się na wizytę prywatną tym bardziej umawia się do tego specjalisty, który odpowiada mu najbardziej. ;-)
      Nie oceniajmy innych - zdolny/niezdolny, pracowity/leń itd. Skupmy się na sobie, na własnej przyszłości i perspektywach, a na pewno wyjdzie nam to na lepsze.
      Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :-)

      Usuń
    16. Lekarskiego nie można studiować prywatnie, bo żadnej szkoły wyższej nie byłoby w Polsce stać na stworzenie szpitala/podpisanie umowy ze szpitalem i zdobycie tych wszystkich wymaganych pozwoleń. Taki jest w Polsce system. W USA z kolei wszyscy lekarze studiują prywatnie ;)

      Nie wszędzie jednak uczą tak samo [i nie chodzi mi o jakość studiów, a on sposób realizacji danego programu] - gdyby było jednakowo, nie trzeba by było się nostryfikować, czyli właściwie pokazywać miliona papierków, że każdy wymagany przedmiot był zaliczony [a czasami mają po prostu różne nazwy]. Może kogoś w pewnym sensie zniechęcać, że przyszły lekarz idzie na uniwersytet na Białorusi, chociaż ledwie zdał podstawową biologię [niestety znam takie przypadki], ale też można zrozumieć, że nie każdy na maturze umiał się wstrzelić w klucz. Faktycznie, egzaminy wstępne miałyby więcej sensu. Ostatecznie i tak lekarskiego myślenia uczymy się dopiero na stażu.

      A żeby zostać lekarzem w Belgii, Polak nie musi robić żadnej nostryfikacji.

      Usuń
    17. Aniu, masz dobre podejście do tematu, bo jednak się nie poddajesz. Zdać 3 przedmioty na wysokim poziomie nie jest łatwo, można mieć wiedzę, piątki w szkole, osiągnięcia w olimpiadach, a i tak na maturze można nie trafić w klucz. Czy za granicą, czy Polsce, grunt, że wykorzystujesz szanse, które dostałaś od losu. I życzę Ci powodzenia i pokazania nam, że jak człowiek chce, to spełni marzenia, nawet mimo głupich komentarzy internautów, co o studiach medycznych poczytali najwyżej w internecie. Nie sądzę, żeby pacjentowi robiło wrażenie, gdzie przed specjalizacją studiowałaś, jeśli będziesz dobrym specjalistą.

      Ktoś tu pisze o bogatych dzieciach lekarzy - bogate dzieci lekarzy mogłyby iść na socjologię albo w ogóle nie studiować, tylko się dobrze bawić, a skoro jednak podejmują ten trud płacenia za studia lub uczenia się w dwóch językach jednocześnie za granicą, to tylko pogratulować ambicji i podejścia do nauki, które prawdopodobnie wynieśli właśnie z tego bogatego, lekarskiego domu.

      Usuń
    18. Żeby dostać się na chirurgie ogólną leka trzeba zdać dość przeciętnie, zwykle jest to wyjście dla osób, które nie dostały się na ortopedię (mniej miejsc). Wyczynem jest dostać sie na dermatologię czy kardiologię - 1 lub 0 miejsc w przypadku dermy, kardio to jakies 7-8 miejsc na województwo. Więc zakladając, że studia kończy w kraju ok.3000 osób, to nie sadzę aby tylko kilka wybrało dermatologię :). Natomiast zdawalność LEKu jest bardzo wysoko, np w Wawie, w tym roku nie zdało go kilka osób na kilkaset zdających, więc nie sztuką jest zdać. Tylko zdanie ponad 90% daje mozliwość na dostanie się na specjalizacje takie jak dermatologia, kardiologia, chirurgia klp, chirurgia dziecięca, okulistyka, laryngologia. Natomiast na inne specki dostać się jest bardzo łatwo. Dużo zależy od osoby, jakie ma podejście do tych studiów i co rzeczywiście chce potem robić, bo dróg jest wiele.

      Usuń
  23. Aaaaaaaaa! Gruszka! <3

    OdpowiedzUsuń
  24. A co to za model fartucha dokładnie, który masz na sobie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten fartuch jest już stary, a metki sprane. Nie pomogę niestety. :-/

      Usuń
    2. Ale z Cherokee? :)

      Usuń
  25. Świetny miks jak zwykle! <3

    Jakie miejsce do spania możesz Aniu polecić w Krakowie? :) I ciekawość mnie zżera - jak można kupić bilet na seans w takich pięknych miękkich fotelach? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej sprawie niestety nie pomogę, my zawsze zatrzymujemy się w mieszkaniu mojego Chłopaka.
      Musisz wykupić pakiet VIP, tutaj znajdziesz wszystkie szczegóły: http://www.cinema-city.pl/vip :-)

      Usuń
    2. Jeju, nie znałam tej opcji, ale super :-)! Dzięki Aneczka, że zawsze jesteś taka pomocna! :-*

      Usuń
  26. Aneczka, które crocs Twoje? zielone czy czarne? :D

    PIES Z JEŻEM WYMIATA :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach są jedne crocsy - czarne, oświetlenie Cię zmyliło. ;-)

      Usuń
  27. Ta kuleczka koło psa to jeż w ogrodzie ? Jak fajnie <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie lubie końców miesiąca.. początków też nie.. wtedy uświadamiam sobie jak ten czas leci! Ale prawda.. grudzień to magiczny miesiąc :) Też nie umiem się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda...czas płynie ZA SZYBKO. Dlatego trzeba cieszyć się każdym dniem i czerpać z niego jak najwięcej radości - nawet z najmniejszych rzeczy. :-) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  29. Bardzo lubię oglądać Twoje mixy Aniu:) Zawsze bije od Ciebie radość i taka pozytywna energia:) Jestem bardzo ciekawa Twoich jesiennych nowości w szafie, bo zawsze czymś zainspirujesz:) Czy planujesz taki wpis?:)

    Pozdrawiam Cię serdecznie

    Hania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio nic ciekawego nie kupiłam, ale rozglądam się za butami emu i kozakami, więc możliwe, że taki wpis się pojawi w bliskiej przyszłości. ;-)

      Pozdrawiam! :-*

      Usuń
  30. Świetny mix! Widzę, że Maja nie odstępuje Cię na krok. :-)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  31. A zostałaś chrzestną? :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam takie posty! ;)
    Możesz dać znać skąd są te piękne kozaki, których zdjęcie wstawiłaś na facebooka? Są świetne!

    Pozdrawiam i życzę powodzenia - we wszystkim ;)
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tommy Hilfiger, nowa kolekcja. ;-)
      Dziękuję i wzajemnie!

      Usuń
  33. Uwielbiam patrzeć na takie MIXy! ;-) To zmusza mnie przy okazji do robienia większej ilości zdjęć ... na których jestem ;-)
    PS. Skąd koszula ze zdjęcia, na którym się malujesz? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Choies.com :-)

      Pozdrawiam serdecznie. :-)

      Usuń
  34. Hola Anna!!! Me llamo igual que tu! Me encanta la positividad que desprendes!!! Eres la elegancia personificada!!! Te sigo desde hace años!!! Un saludo desde España! ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buenos tardes. Es un placer conocerte. Hasta próxima! :-)

      Usuń
  35. Aniu ja Ciebie podczytuję już od paru "lat", to mój pierwszy komentarz, ale muszę ci napisac że ty jesteś po prostu fajna babka którą się przede wszystkim bardzo przyjemnie czyta. Dodatkowo zdjęcia zamieszczone na blogu są bardzo miłe dla oka a mnie urzeka "skromnośc" twoich stylizacji.

    Pozdrawiam cię ciepło. Dawaj Jak najszybciej kolejny wpis:)

    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło, dziękuję! :-* Pozdrawiam ciepło, mam nadzieję, że kolejny wpis również Ci się spodoba. :-)

      Usuń
  36. Mały Szczeklik <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Przyjemnie sie oglada Twoj MIX :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Aniu skad czerpiesz inspiracje, chcec do codziennego dzialania, to ze codziennie tak ladnie wygladasz?

    OdpowiedzUsuń
  39. aniu zadowolona jestes z tego rozu do policzek? ostatnio się nad nim zastanawiałam w drogerii....mam skore tłustą wiec nie wiem czy taka konsystencja by mi odpowiadala

    oliwka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :-)