piątek, 1 listopada 2013

PERFUMES

Nie wiem jak Wy, ale ja wraz ze zmianą pór roku - zmieniam również perfumy. Latem używałam cytrusowych, orzeźwiających kompozycji, natomiast teraz sięgam po typowo kwiatowe zapachy. Do moich ulubionych należą: Daisy Marc Jacobs, Flora by Gucci, Chloe Chloe oraz najnowszy w kolekcji Chloe Rose Edition.


1. Flora by Gucci - To bardzo eleganckie, zmysłowe, a jednocześnie świeże perfumy. Zapach niezwykle intensywny, długo utrzymuje się na skórze. Świetnie sprawdza się 'na wieczór', w ciągu dnia okazał się przytłaczający i męczący. (Nuty głowy: owoce cytrusowe, piwonia. Nuty serca: róża, osmanthus. Nuty bazy: paczula, drewno sandałowe.)

2. Daisy Marc Jacobs - Muszę przyznać, że najpierw urzekł mnie flakonik, a dopiero później zapach - subtelny i nienachalny, kwiatowo - mydlany. Nadaje się na uczelnię, zakupy, ale podczas wieczornych wyjść 'ginie' w tłumie. Rewelacyjnie otula ponure, jesienne dni i za to ogroomny plus. :-) (Nuty głowy: dzika truskawka, liście fiołka, czerwony grejpfrut. Nuty serca: fiołek, jaśmin, gardenia. Nuty bazy: wanilia, piżmo, nuty drzewne.)


3. Chloe Rose Edition - to młodsza siostra moich ukochanych perfum i muszę przyznać, że to właśnie słabość do Chloe Chloe skłoniła mnie do wypróbowania edycji limitowanej. Czy warto? Myślę, że tak. Zapach jest bardzo wyrazisty, elegancki, 'wieczorowy'. Jednak jeżeli wahacie się pomiędzy 3 i 4 - wybierzcie numer cztery! (Nuty głowy: magnolia. Nuty serca: róża, konwalia. Nuty bazy: cedr, bursztyn.)

4. Chloe Chloe - jest zapachem, do którego wracam już od 5 lat. Szyk i francuska klasa - idealny pod każdym względem. Jest bardzo uniwersalny, ponieważ świetnie pasuje w ciągu dnia do wytartych jeansów jak i wieczornej kreacji. Jestem pewna, że ten niebanalny zapach nie znudzi mi się i będzie towarzyszył mi jeszcze baaardzo długo. :-) (Nuty głowy: liczi, frezja, peonia. Nuty serca: róża, magnolia, lilia. Nuty bazy: ambra, drzewo cedrowe.)

A jakie perfumy Wy polecacie? :-)
Pozdrawiam! :-*

66 komentarzy:

  1. Uwielbiam chloe. Zwłaszcza intense. Teraz używam zielonej wersji chloe. Też jest super. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow ślicznie wyglądają te flakoniki :)
    http://www.blog017.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeunesse de Robert Piguet i White Zagora The Different Company polecam z niszowych nowości. Zdecydowanie glosuje w mniej handlowych zapachach.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również uwielbiam Daisy (też pokochałam je najpierw za flakon, które nawiasem mówiąc perfumy Marca Jacobsa mają urocze - zwłaszcza Honey czy Lola ;)
    Chloe mam i cenię, ale muszę mieć na nie dzień. Czasem idealnie stapiają się z moją skórą, a czasami są dla mnie tak nachalne i męczące, że czuję je od siebie cały dzień. Chloe roses nie przypadły mi do gustu, spośród wszystkich wariacji Chloe najbardziej spodobała mi się wersja zielona. Moimi ulubionymi zapachami niezależnie od pory roku są Giorgio Armani Acqua di Gioia, Versace Versense a na codzień CK in2u. Ciągle próbuję czegoś nowego, ale te zawsze wygrywają i zawsze wolę kupić kolejny flakon sprawdzonych perfum niż jakąś nowość, której mogę przestać używać po miesiącu :)

    Świetny post i piękne zdjęcia! Pozdrawiam Paula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CK in2u to ulubione perfumy mojej Mamy i też je bardzo lubię. :-)

      Usuń
  6. Moim ukochanym jest Chanel Chance <3 Nie wyobrażam sobie siebie bez niego, dziwnie to zabrzmiało ;P :) A z takich zmysłowych, to Naomi Campbell Cat Deluxe, mój mężczyzna go uwielbia a mi samej dodaje takiej kociej drapieżności :)

    Pozdrawiam cieplutko! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chanel Chance (zielone) uwielbiałam w liceum, później sięgałam po inne zapachy. :-)

      Usuń
  7. Na czym stoją te perfumy? Możesz napisać gdzie to kupiłaś?
    malgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na takiej małej paterze na świeczki. O ile dobrze pamiętam - Ikea. ;-)

      Usuń
  8. Muszę iść,powąchać i jak coś wypróbować.:D

    OdpowiedzUsuń
  9. żadnych jeszcze nie miałam,ale wiem ze pachną obłednie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem zakochana w Coco Mademoiselle, ale niewykluczone, że kiedyś sięgnę po Chloe :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mademoiselle też bardzo lubię. <3

      Usuń
  11. Uwielbiam, po prostu zakochana jestem w Chloe!!!!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Kto wygrał w konkursie sheinside.com?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na facebooku poprosiłam Was o pomoc w wyborze zwycięzcy. :-)

      Usuń
  13. ja też kocham zapach Daisy ale wersję eau Fraiche. Nigdy jeszcze nie dostawałam tylu komplementów odnośnie tego jak pięknie pachnę. Od paru lat natomiast jestem fanką zapachów Chanel. Na 1 miejscu jest dla mnie Chanel Chance eau Fraiche ale uwielbiam też na jesienno-zimowe dni Coco Chanel Mademoiselle. Teraz planuje zakup najmłodszego brata z rodziny Chanel Chance eau Tendre.
    Pozdrawiam Kinga

    OdpowiedzUsuń
  14. zdecydowanie Flowerbomb - Viktor&Rolf i Chloe
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - Flowerbomb są przepiękne. <3

      Usuń
  15. Flora by Gucci :) moja ulubiona;))

    Uwielbiam Twoje posty:)) Pozdrawiam Reni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to bardzo miłe! :-))

      Usuń
  16. bardzo ładne flakoniki :) zapachy też na pewno się piękne

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię Chloe ten pierwszy, tradycyjny, u Ciebie -4-, ale u mnie krótko się trzyma na skórze, na apaszce nieco dłużej. Latem miałam Cherry is in the Air Escady, śliczny zapach, ale nietrwały, jak wszystkie sezonówki Escedy. Teraz mam zamiar kupić Miss Dior Edp., ponieważ bardzo mi się spodobał ten zapach i mam nadzieję, że będzie trwalszy.

    Aniu, świetny post i piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Miss Dior przymierzałam się już parę razy, ale ostatecznie sięgałam po sprawdzone już zapachy. :-)

      Usuń
  18. Ja uwielbiam zapach Chloe :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja mam perfumerię :) więc kojarzę zapachy...:)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja lubię perfumy Bi-Es, przystępna cena pozwala mi również zmieniać wraz z kolejną porą roku:)
    Pozdrawiam, A.

    OdpowiedzUsuń
  21. Sezon jesień/zima to u mnie cięższe zapachy: Kenzo Jungle Elephant, My Queen Alexandra McQueena, Lolita Lolita Lempicka, Yria Yves Rocher, Sun Moon Stars Lagerfeld czy Deep Night Ghosta, Angel Thierry Mugler. Lubię takie ciężkie zapachy także orientalne.

    OdpowiedzUsuń
  22. ale ty fajnie mpiszesz *_* obserwuje i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czy mogłabyś podać ceny poszczególnych perfum? Szukałam w internecie, ale ceny są tak rozbieżne, że nie sposób się połapać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Flora by Gucci:
      30 ml - 289 zł, 50 ml - 379 zł, 75 ml - 479 zł
      Daisy Marc Jacobs:
      50 ml - 269 zł, 100 ml - 359 zł
      Chloe:
      30 ml - 239 zł, 50 ml - 329 zł, 75 ml - 399 zł

      ( Źródło: Douglas.pl ) :-)

      Usuń
  24. Po wielu, wielu romansach z najróżniejszymi zapachami znalazłam wreszcie te, które najbardziej mi odpowiadają: Chance Chanel - w wersji normalnej i eau fraiche świetne na cieplejsze dni. Allure - na chłodniejsze, jesienno - zimowe. A No.5 na większe lub wieczorne wyjścia. I chociaż kuszą mnie czasem inne zapachy - ostatnio Si Armaniego, nowy Michael Kors w wersji citrus czy bardziej niszowy Tom Ford, to zapachy Chanel - podobnie jak kolorowe kosmetyki tej marki - uważam za absolutnie najlepsze :-))) Z Twojego zestawu długo używałam i uważam za genialne Florę :-) a tak btw - z zapachów do Ciebie pasują mi bardzo Escada Especially - uważam, że modelka w reklamie jest do Ciebie podobna ;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Escada Especially? Nigdy o nim nie słyszałam. Podczas następnej wizyty w perfumerii na pewno powącham. ;-)

      Usuń
  25. Ostatnio zastanawiam się nad Chloe : ) chodzi mi po głowie od momenty powąchania w drogerii. Od lat jednak używam Flower Party z YR : ) i ogromnie polecam. Śliczny zapach..

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja i jesienią lubię słodkie i owocowe zapachy. Jedynie przestają mi się podobać takie w typie Davidoff - Cool Water.

    OdpowiedzUsuń
  27. w lato nie powinno się używać perfum zawierających olejki cytrusowe - powodują trudne do usunięcia przebarwienia, trzeba uważać dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Przepiękne zapachu. Uwielbiam Daisy za ten przepiękny flakonik <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja polecam Versace Yellow Diamond oraz Hippy Fizz Moschino :)

    Aniu, gdzie można kupić taką paterę pod perfumy?:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Anuszka, proszę, zaakceptuj moje zaproszenie do Twoich znajomych na facebooku. :-) Nie jestem żadną psychofanką czy nieprawdziwą osobą za jaką się podaję. Nie znamy się osobiście (może kiedyś wpadniemy na siebie w Krakowie ;-)), ale razem z Twoim blogiem jestem już trzy lata i chciałabym poznać Cię odrobinkę więcej! :-)

    Lena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lenka, bardzo mi miło, że jesteś ze mną już 3 lata, ale muszę być sprawiedliwa - nigdy nie przyjmowałam zaproszeń od Czytelniczek, więc nie chcę by ktoś poczuł się urażony. Przepraszam, mam nadzieję, że zrozumiesz...

      P.S. Zawsze możesz napisać na annaaaanna@wp.pl :-) Pozdrawiam! :-*

      Usuń
    2. Darzę Cię zbyt dużą sympatią, ażeby się na Ciebie obrazić- więc rozumiem. :-))

      Dzięki za e-mail! :-***
      Lena

      Usuń
  31. uwielbiam ten zapach CHLOE m<3

    OdpowiedzUsuń
  32. ja uwielbiam pour pour hugo bossa, black star avril, mex wild

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeżeli chodzi o perfumy, to od lat jestem wierna Chanel Coco Mademoiselle, na wieczór uwielbiam Gucci Rush ;) J.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja niezmiennie kocham Chloe jak ja to mówię: z jasnobeżową kokardką. We wszystkie pory roku. Jest po prostu najpiękniejszy :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja używam od lat Chanel 5,ale zauważyłam że dużo osób go nie lubi..Ale ja uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  36. Również uwielbiam Chloe Rose Edition oraz Daisy aczkolwiek ostatnio moimi faworytami sa Hugo Boss'y-Nuit oraz Calvin Klein-Beauty :))

    OdpowiedzUsuń
  37. Najbardziej podobają mi się te ostatnie perfumy.. PIękny zapach :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://because-i-like-dots.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. a kiedy jakaś ciekawa stylizacja się pojawi???

    OdpowiedzUsuń
  39. daisy pachnie cudnie ;) w wolnej chwili zapraszamy do nas ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. a ja kocham Christian Dior- J'adore aoraz Lancome La vie est belle ;-) zakochasz się w nich i Ty :)

    Ewelina:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Perfumy! Cieszę się, że doczekałyśmy się obiecanego posta :)

    Mogłabym otworzyć swoją perfumerię, bo rok temu nieźle się obkupiłam ;) Skorzystałam z bardzo korzystnej wyprzedaży świątecznej w miejscowej aptece [u nas perfumy są sprzedawane m.in. w aptekach] i teraz mam zapas na co najmniej dwa lata.

    Z tych pokazanych przez Ciebie mam tylko Chloe Chloe. Ładny zapach, ale jeszcze nie miałam okazji go nosić, bo najpierw chcę zużyć te flakoniki, które mam już otwarte, czyli Gucci "Guilty" i "Euphorię" Calvina Kleina.

    Nie znam "Flory", za to uwielbiam "Eau de parfum II". Jest przepiękny: romantyczny, delikatny, powabny, uwodzicielski. Uwielbiam się nim otulać. Nie trawię natomiast "Eau de parfum" - to piżmo w nim mnie przytłacza - i żałuję, że je kupiłam. Strasznie ciężki i irytujący. Zdecydowanie nie mój.

    Mam i bardzo chwalę sobie "Armani Mania" [elegancki, "ekskluzywny"] i "La Vie Est Belle" z Lancome."Boss Intense" Hugo Bossa też jest całkiem ciekawy.

    Powiedzenie "kobieta zmienną jest" doskonale sprawdza się u mnie w tematyce perfum. Muszę je co jakiś czas zmieniać i lubię mieć kilka zapachów pod ręką, by stosować je w zależności od nastroju. Co więcej, zmienia mi się też sam gust. Pamiętam jak kiedyś trafiłam na "Hypnose" Lancome. Oszalałam na jego punkcie, a ponieważ akurat był w promocji, to kupiłam wielką - bodajże 75 ml - butelkę. Zachwycałam się nim przez pewien czas, potem zaczął mnie irytować. Stał się jakiś mdły. Podobnie było z limitowaną wersją "Burberry Red". Początkowo zachwyt, potem rozczarowanie. A teraz stoi na komodzie prawie nieużywany.

    Jakiś czas temu miałam "Burberry of London" Burberry i mam zamiar do nich wrócić, bo to jest dla mnie elegancki, subtelny, ponadczasowy i "nieinwazyjny" zapach. Nie drażni ani mnie ani otoczenia.

    Jeśli będziesz potrzebować zmiany, to może któryś z wyżej wymienionych przypadnie Ci do gustu.

    Pozdrawiam i uciekam. Wybacz mi tę "epopeję", nie planowałam tak się rozpisać! Długo mogłabym dyskutować o perfumach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak wyczerpujący komentarz. :-) Na pewno skorzystam z Twoich propozycji! Pozdrawiam. :-*

      Usuń
  42. Aniu napisz proszę skąd jest podstawka na perfumy, ewentualnie podpowiedz jakiś alternatywny sposób na trzymanie perfum. Mam jeszcze jedną prośbę, jaki masz rozmiar bluzy z poprzedniego postu, bo mam ostatnio problem z rozmiarówką z mosquito.
    Dziękuję
    Diana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to podstawka na świece, moja Mama kupiła ją w Ikea. :-) Rozmiar bluzy - XS. Pozdrawiam. ;-)

      Usuń
    2. Dziękuję pięknie :)
      Diana

      Usuń
  43. Ja się czaję ostatnio żeby kupić sobie Daisy M Jacobsa i chyba muszę się wreszcie zmobilizować :))))

    OdpowiedzUsuń
  44. Aniu masz może instagram? :D Pozdrawiam :*
    Lenka :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Mnie ostatnio zauroczyły perfumy Glamour Lovely Bourjois. A ulubionymi od dawna są Burberry The Beat.
    pozdrawiam

    http://retro-moderna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. Uwielbiam Chloe, mój mąż też lubi jak nimi pachnę ale moja siostra nie może znieść tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :-)