sobota, 14 września 2013

MIX - AUGUST/SEPTEMBER


...a w kolejnym wpisie pojawi się stylizacja. :-)
Udanego weekendu Kochani! :-*

204 komentarze:

  1. Aniu, skąd jest ta przepiękna czarna sukieneczka? :-) A tak w ogóle to z jakiejś okazji ją założyłaś? Koniec roku akademickiego? :-) Bo w ręku trzymasz jakaś teczkę. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na koniec roku w takiej sukience? bez przesady

      Usuń
    2. Jest jakaś uroczystość z okazji końca roku akademickiego? Pierwsze słyszę.

      Usuń
    3. A może Ania Ciocią została i niesie kwiaty w ręku, żeby pogratulować przyszłym Rodzicom? <3

      Amelia

      Usuń
  2. jakie to słodkie Aniu, śliczne takie naturalne, nic na pokaz :)) bardzo to cenię, jesteś piękna :) bardzo Cię lubię... psinki urocze, cudowne!!!! zdjęcie w czepku i maseczce to z sali operacyjnej? :) Bogusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Bogusiu. :-)
      Zdjęcie jest zrobione zanim weszłam na blok operacyjny. ;-)

      Usuń
    2. aaaa :) fajnie ;)
      mam nadzieję, że będziesz spełniona w swym zawodzie :)
      pozdrawiam Cię serdecznie i do następnego posta ;)

      Usuń
  3. co ty robisz z e jestes taka chuda?widze ze jednak nie odmawiasz sobie slodyczy czy pizyy, podziwiam cie jestes piekna. ale jak dbasz o figure tak idealna. ? KASIA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idealna figura? trudno jest byc bardzo chudym? bo ja znam duzo takich osob..

      Usuń
    2. ja jem non stop, jestem zdrowa, a b.szczupła, wiele ludzi tak ma; już tak tego nie przeżywajcie

      Usuń
    3. Kompletny brak mięśni i wystające łopatki raczej nie są idealna figurę. To jest po prostu chuda sylwetka, nic więcej.
      A przyszły lekarz powinien wiedzieć, jak ważne dla zdrowia się mięśnie pleców ;)))

      Usuń
  4. Obejrzałam Zdjęcia i tak się zastanawiam jaki wzieliście popcorn słony czy karmelowy:D? Tez byłam ostatnio w kinie i uwielbiam ten karmelowy:D
    pozdrawiam! Paula.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karmelowego nie polecam. W ogóle odradzam jadanie tam :)

      Była pracownica Cinema City Bonarka w Krakowie.

      Hanka

      Usuń
    2. czemu nie polecasz ?:)

      Usuń
    3. Bo jest stary, brudny i wymacany przez kilka osób. Ten, który się nie sprzeda, leży w workach na smieci. A rano wraca do sprzedaży.

      Hanka

      Usuń
    4. Właśnie dlaczego? Ja go tak lubię ;P
      Paula

      Usuń
    5. Hanka a z naczosami tez sa takie dziwne akcje w bonarce? bo w sumie ja zawsze kupuje naczosy, bo nie lubie popcornu, ale teraz sie troche zaniepokoilam :D

      Usuń
    6. My braliśmy zawsze słony, ale po wypowiedzi Hanki ograniczymy się do naczosów...;-)

      Usuń
    7. Naczosów robi się mniej, ale też są z poprzednich dni. W sumie dziwię się, że nie czujecie, że są nieświeże. Proście barmanów, żeby popcorn robili wam na miejscu świeży, ale nie wiem, czy się zgodzą. Ja zawsze tak robię, ale tylko jak znam barmana. Generalnie lepiej noście własne jedzenie. Jak pracowałam na barze i po zamknięciu kina musiałam umyć popcornicę, to nie miałam żadnych rękawiczek, żeby włożyć zaległy popcorn do worków na śmieci. Zostawiało się worki na zapleczu, a rano rozkładało. W takich korporacjach nic się nie może marnować.

      Hanka

      Usuń
    8. Ojjj taaaak... Mycie popcornicy i gara <3 ehhh...wspomnienia ;)
      Ale z tymi workami na śmieci to bym nie przesadzała, to raczej worki spożywcze były, bynajmniej w łdz.
      Co nie zmienia faktu że najlepiej zabrać swój prowiant ;)
      L.

      Usuń
    9. Wybaczcie, że piszę tutaj te "rewelacje" kinowe, ale od razu zauważyłam Bonarkę i TK Maxx koło Krakowskich Wypieków, dlatego stwierdziłam, że warto podzielić się doświadczeniem z pracy wakacyjnej mojej i mojego chłopaka :)

      Hanka

      Usuń
    10. Ale bzdura!!!! Pracowałam w Cinema City i o ile dużo złego można powiedzieć o tym miejscu odnośnie płacy i traktowania, to, to co pisze Hanka jest wielką bzdurą! Popcorn, który się nie sprzeda jest wyrzucany! Nigdy nie trafia do sprzedaży! Chyba, że to pracownikom "nie chce" się iść z nim do śmietnika. U nas był ZAWSZE wyrzucany. Pracowałam w Toruniu.

      Patrycja

      Usuń
    11. Zarzucasz mi kłamstwo? Twoje CC jest z innego regionu, zarządzanego przez inną osobę. To, jak jest u was, nie znaczy, że dokładnie tak było u nas. Pracowałam w Krk w Plazie 4 lata temu w wakacje, potem w Bonarce. W obu jest tak samo. Nie wiem, kim jesteś i czy ratujesz wizerunek firmy, czy po prostu u was jest inaczej. Zdjęcia są z Bonarki, ja w niej pracowałam głównie na dolnym barze i o tym mówię. Sama własnoręcznie pakowałam popcorn do worków i sama rano wypakowywałam. Gołymi rękami. Jak widzę, ktoś wyżej napisał, że miał podobnie. U nas były to czarne worki na śmieci.

      Hanka

      Usuń
    12. Droga L.,
      pomyliłaś "bynajmniej" z "przynajmniej".

      Usuń
    13. Absolutnie nie ratuję wizerunku firmy, bo jak już napisałam, długo by mówić o negatywach, ale nie wydaję mi się aby tak duża firma pozwalała sobie na wczorajszy popcorn, gdzie nie wiem czy wiesz, ale to jest 1/3 ich zysków, więc głupio byłoby to stracić. Poza tym, też nie wydaję mi się, że są takie różnice w zarządzaniu. U nas nawet jak się twarzy dotknęło albo włosy poprawiło to zaraz supervisor podchodził i gonił żeby ręce myć, gdzie i tak bezpośrednio popcornu nie dotykasz. Nie wiem, może mieliście wyjątkowo niechlujne kierownictwo. U nas by coś takiego W ŻYCIU nie przeszło.


      Patrycja

      Usuń
    14. To jak w sumie- jeść czy nie jeść, oto jest pytanie.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Buziaki dla Twojego Szkraba. :-*

      Usuń
  6. Bardzo lubię takie mixy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne zdjęcia. Nie dziwię się, że Krzyś Cię na rękach nosi, leciutka jak piórko pewnie jesteś :D. Pozdrowienia i życzenia szczęścia dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i pozdrawiamy również! :-))

      Usuń
  8. Twój chłopak nie ma nic przeciwko, że dodałaś jego zdjęcia na bloga? :-)

    Nina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciez go na tych zdjeciac tyle widac co nic. Ciesze sie Ann, ze nie pokazujesz wszystkiego na blogu i zachowujesz pewne rzeczy tylko dla siebie. :o)

      Usuń
    2. Nie, nie ma nic przeciwko. Razem wybieraliśmy zdjęcia. :-)

      Usuń
    3. A z ciekawości: czym robisz zdjęcia do mixa? Telefonem czy aparatem?

      Usuń
  9. Bardzo sympatyczne zdjęcia, ładna Ty, ładny chłopak :D Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mozesz ocenic, ze chłopak jest ładny skoro nie widzisz jego twarzy??

      Usuń
    2. Może go widziała gdzie indziej? Już tak się nie czepiaj, nie masz wiedzy na temat informacji każdej osoby.

      Usuń
  10. Cudowni!
    Jeśli to nie jest tajemnicą, to mogłabyś zdradzić ku jakiej specjalizacji się skłaniasz na medycynie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę nie zdradzać, żeby nie zapeszyć. ;-)

      Usuń
    2. Ale kiedyś naiszesz co wybrałaś jak już wybierzesz albo jak skończysz?? Ja obstawiam kardiologię;p

      Usuń
    3. Nie nie. Kardiologia za trudna. Dermatologia ewentualnie Interna. ;-)

      Usuń
    4. Kardiologia to dział interny tak na marginesie, Drogie Specjalistki ;-)

      Usuń
    5. Kardiologia jest w tej chwili oddzielną specjalizacją, Droga Specjalistko.

      Usuń
    6. To jaką ktoś specjalizację wybierze zależy praktycznie tylko od wyniku LEKu oraz od ilości miejsc rezydenckich, np. w tym roku w woj. mazowieckim było ponad 60 miejsc na pediatrię, kilka na kardiologię, natomiast żadnego na dermatologię. Czasem trzeba czekać na kolejną listę, żeby dostać się na wymarzoną speckę.

      Usuń
    7. Żal mi Was...
      Skąd w Was tyle jadu dziewczyny? Zazdrość? To się uczcie do matury dziewczęta i idźcie na medycynę, a jeśli już ją studiujecie (mam nadzieję, że nie, nie chciałabym mieć styczności z tak wrednymi lekarkami) zajmijcie się sobą i 'za trudnymi dla tej złej Anki przedmiotami'. Dziewczyna idzie na czwarty rok, widać nie miała większych problemów przez trzy lata, więc po co na nią tak najeżdżacie?
      Nie dziwię się, że Ania nie chce powiedzieć, jaką specjalizację chciałaby wybrać. Gdyby jej się nie udało, bo wcale nie jest łatwo, zaraz posypałyby się złośliwe komentarze.
      A do Specjalistek wyżej - kardiologia to może i oddzielna specjalizacja ale dział interny i wymagana jest duża wiedza z tej obszernej dziedziny, bo choroby serca mogą mieć różne przyczyny. I nigdy w życiu nie nazwałabym interny łatwą specjalizacją.
      Zajmijcie się lepiej swoim życiem Kochane :-)
      Ola

      Usuń
    8. Zgadzam się z Olą, wygląda tak jakbyście miały za nią wybrać speckę :) Poza tym mają podobno być wprowadzone moduły, więc będzie zupełnie inaczej.

      Usuń
    9. Ola, wyluzuj ;p

      Usuń
    10. Olu, troszeczkę przeginasz. ;-) W powyższych wypowiedziach anonimów nie ma jadu ani zazdrości. Jeśli nadal masz odmienne zdanie, to przytocz mi proszę taki komentarz. :-) Wiadome, że zawsze jest tak, że to obcy ludzie ''wiedzą'' wszystko najlepiej niż my sami, ale oni jedynie zaczęli ''strzelać'' jaką tu Ania specjalizacje wybierze po ukończeniu studiów- skoro sama nie ujawniła, bo woli nie zapeszać. ;-)
      Choć ciekawa jestem jaka będzie wasza reakcja (w tym Oli), jeśli Ania zostanie Dermatologiem bądź Internistą. ;-)

      Życzę Ci Aniu zdania LEK-u na najwyższy wynik. A wtedy będziesz mogła ''przebierać'' w specjalizacjach i wybrać tę- wymarzoną! :-)

      Iza

      Usuń
    11. Trochę mnie zirytował fakt, że ktoś nie znając drugiej osoby może uznawać jakąś specjalizację dla niej za trudną, nie wiem czy miała to być opinia, jak dla mnie złośliwa wypowiedź.
      Każda specjalizacja wiąże się z jakimś trudem czy odpowiedzialnością - to już jest urok tego zawodu. Ale czy Ania zostanie dermatologiem, czy internistą, czy kardiologiem, czy wybierze nawet chirurgię - nie znam jej ale uważam, że to już jej sprawa i tym bardziej nie powinnam tego przeżywać ;-) I tak podejrzewam, że czegokolwiek by nie wybrała i tak pojawi się masa złośliwych komentarzy ;-)
      Ola

      Usuń
  11. Jaką operację obserwowałaś? :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiąc szczerze było ich tak dużo, że trudno mi powiedzieć przed którą z nich zrobiłam zdjęcie, ale podejrzewam, że była to cholecystektomia, ponieważ takich zabiegów chirurgicznych było najwięcej. ;-)

      Usuń
    2. Aniu a byłaś przy jakieś operacji na jelita? albo przy wyłonieniu stomi?

      Usuń
  12. Super mix taki zwyczajny a zarazem uroczy:)

    http://blondnatu.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Ania studiuje medycynę ;)

      A pro, po Aniu, Twój miks zdjęć jest świetny :)

      Usuń
    2. Cieszę się, że Ci się podoba. :-)

      Usuń
  14. A cóż to za zdjęcie w maseczce, w szpitalu? :) Świetne te bluzy identyczne, które macie na sobie ze swoim chłopakiem! Skąd są? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdjęcie zrobiłam 'na szybko' jak przebierałam się przed wejściem na blok operacyjny. :-) Bluzy znaleźliśmy w TK Maxx w Krakowie. :-)

      Usuń
    2. Wyżej wyczytałam, że teraz będzie 4 rok? Będziesz genialną Panią Doktor! :) Dzięki za odp :)

      Usuń
  15. Woow! Wakacje z pewnością udane! :)
    Jak wrażenia po praktykach? Ja osobiście uważam zabiegową część medycyny za tą ciekawszą ;)
    Pozdrawiam cieplutko! I życzę samych sukcesów w nowym roku akademickim!
    (też wybieram się teraz na IVrok, ale niestety jeszcze muszę uporać się z jeszcze jednym egzaminem :( ale dam radę, muszę! :D)
    Twoja stała czytelniczka
    Lena

    P.S. Gdzie studiujesz Aniu, Warszawa, Białystok, Lublin? (to tak z czystej ciekawości pytam, nie chcesz to nie zdradzaj ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Lena! Cieszę się, że tak długo jesteś ze mną. Mam nadzieję, że jeszcze dłuuugo będziesz tu zaglądać. :-) Jeżeli chodzi o praktyki to mam podobne zdanie do Twojego, więc jak się domyślasz - bardzo mi się podobało. :-) Nie martw się egzaminem, jestem przekonana, że zdasz. Trzymam mocno kciuki i koniecznie pochwal się jak Ci poszło. :-)

      Pozdrawiam. :-*

      Usuń
  16. lubię Twoje mixy zdjęć ;) są takie zwyczajne, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne spodnie ma Twój chłopak. :-)

    Alicja

    OdpowiedzUsuń
  18. świetna ta czarna sukienka,a Ty wyglądasz w niej pięknie!:) możesz zdradzić z jakiego sklepu?

    Marcela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdradzę w kolejnym poście. ;-)

      Usuń
  19. Skąd czarna sukienka?:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oprócz Edyty i Ani masz jeszcze jakieś inne koleżanki i kolegów na studiach? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak. :-)

      Usuń
    2. ale chyba lepiej mieć 2 sprawdzone koleżanki niż cały sznurek niby koleżaneczek.Jola

      Usuń
    3. Prawdziwych przyjaciół na palcach jednej ręki zliczę!
      Pzdr
      mal_gosia

      Usuń
  21. Miałaś już praktyki z ginekologii i położnictwa? Pytam, bo to pewnie takie niemiłe praktyki. :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pielegniarka ;) mialas praktyki z pielegniarstwa ?? jezeli tak, to mam nadzieje ze to sa dobre wspomnienia ;)
      pozdro Maryla ;)

      Usuń
    2. A dlaczego miałyby być niemiłe? Dla lekarza ludzki organizm nie jest źródłem zachwytów czy obrzydzenia, lecz przypadkiem do leczenia/zbadania.

      Usuń
    3. No jak Ania zobaczy główkę w narzędziu rodnym kobiety, to ciekawa jestem czy ją to nie obrzydzi... Zresztą, mnie także.

      Usuń
    4. Narzędziu?To kobieta ma narzędzie do rodzenia dzieci?Chyba narząd-w narządzie.I nie sądzę,żeby Anię jako przyszłego lekarza obrzydzała główka dziecka...

      Usuń
    5. Obrzydzi? Nie wydaje mi się:)

      Usuń
    6. Wierz mi, że "główka w narzędziu rodnym kobiety" to nic w porównaniu z innymi, gorszymi rzeczami ;) Ginekologia jest bardzo przyjemna. Lekarza takie rzeczy nie obrzydzają, studenta 6roku medycyny (bo właśnie wtedy ma się ten przedmiot) także.
      Pozdrawiam
      absolwentka medycyny ;)

      Usuń
    7. Nie rozumiem dlaczego miałoby obrzydzić. Mnie po prostu wzruszyło...
      K.

      Usuń
    8. Studiuję położnictwo i nie rozumiem co jest obrzydliwego w rodzącym się dziecku, w przychodzeniu na świat nowego życia, no bez przesady. A ludzkie wnętrzności nie są obrzydliwe?

      Usuń
    9. Jak dla mnie to cała ta medycyna jest obrzydliwa. To nie jest siedzenie w czystym pokoiku i białym fartuszku całymi dniami i trzepanie kasy, jak się niektórym wydaje. A pójście na lekarski tylko z powodu przyszłych dobrych zarobków to najgorsza głupota na świecie, bo tak naprawdę zaczyna się zarabiać koło 45 roku życia. Taka prawda.

      Usuń
    10. Czasem właśnie to jest fartuszek i trzepanie kasy. Zależy, co się robi.

      Usuń
  22. Jeden z najsliczniejszych mixow! Cudowni jestescie!:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, to bardzo miłe. :-)

      Usuń
  23. ten mix mi się wyjątkowo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jezu, jakie Ty masz niebiańskie życie! :-) Ty tym swoim Rodzicom to do końca życia się nie wypłacisz za to co robili i robić będą pod Twoją pupkę. ;-)

    Tobie i Twojemu chłopakowi życzę udanego i miłego weekendu! :-)
    Pozdrawiam
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 'co robili i robić będą pod Twoją pupkę'? Nie życzę sobie takich określeń pod kątem moich Rodziców, ponieważ tak jak słusznie zauważyłaś wiele Im zawdzięczam, a do tego kocham i szanuję.

      Pozdrawiam i również życzę udanego weekendu.

      Usuń
    2. Niebiańskie życie. Wakacje są. Kawa, kino i Mazury to żadne luksusy...

      Usuń
    3. Dokładnie. Mazury to nie Bali, a kino może w środę, bo taniej :) zamiast obrażać i zazdrościć zastanów się, co zrobić, żeby za rok też wylądować na mazurach, bo warto :) Klaudia

      Usuń
    4. To określenie było do Ciebie, a nie do Twoich Rodziców. Przecież to oni pracują na Twoje utrzymanie i Twoje studia, więc robią Ci pod pupę- tak się mówi.
      Co do szacunku- to nie masz do nich ani za grosz! Mogłabyś pójść do pracy, np: w wakacje i zarobić sobie na studia, ale nie, Ty wolisz podróże, a pieniążki bierzesz od Rodziców. Jest masa ludzi, którzy studiują medycynę i PRACUJĄ i im to nie przeszkadza, ale Ty na taki układ nigdy w życiu byś się nie zgodziła. ;-)
      Troszkę samodzielności i samozaparcia życzę!
      Aga

      Usuń
    5. Pragnę zauważyć, że określenie "pod Twoją pupkę" jest bardzo prymitywne i po prostu głupie, nie świadczy ono zbyt dobrze o autorce tych ~przemyśleń. Natomiast: "kino może w środę, bo taniej"- super podsumowanie. A więc w środę do kina, yeah;)

      Usuń
    6. Aga - dziwię się z jaką łatwością przychodzi Ci osądzanie innych ludzi. Nie mam zamiaru Cię przekonywać, ani niczego udowadniać, ponieważ Ty i tak masz o mnie takie, a nie inne zdanie. Na szczęście moja Rodzina i bliscy wiedzą jak jest naprawdę. :-)

      Usuń
    7. A jak jest naprawdę?

      Usuń
    8. Aga, nie wiem, ilu Ty znasz tych ludzi, co to studiują medycynę i pracują, ale jest MNÓSTWO ludzi, którzy nie mogli iść nawet na taki kierunek, bo po gimnazjum musieli iść do zawodówki, żeby jak najszybciej zacząć utrzymywać siebie i swoje rodziny (rodziców, młodsze rodzeństwo). Ja takich młodych ludzi uczę. Może uważasz, że to właściwa kolej rzeczy, że powinno się wypychać jak najmłodszych ludzi do pracy? I powiem Ci, że to ogromne szczęście mieć rodziców, którzy wspierają swoje dzieci, niezależnie od tego, w jakim są one wieku. Nie widzę nic złego w tym, że czyiś rodzice mają wystarczająco dużo pieniędzy na to, by utrzymywać swoje dziecko, które studiuje w trybie dziennym. Jeśli Ty widzisz- to Twój problem, Twoja żółć, nie musisz się nią z nikim dzielić tylko dlatego, że sama pracujesz.

      Usuń
    9. A jaki Ania ma obowiązek żeby zwierzać się 'jak jest naprawdę' ? ŻADEN.
      Rodzice ją kochają, to zrozumiałe że pomagają jej w utrzymaniu i zapewnieniu komfortu życia - wiedzą w co inwestują, bo inwestują w jej przyszłość i pewny zawód.
      A w życiu jeszcze się napracuje, dlaczego (skoro ma taką możliwość) nie może spędzać jednych ze swoich ostatnich wakacji w życiu beztrosko relaksując się?

      Pozdrawiam, Beata

      Usuń
    10. Sorry, ale różnie w życiu bywa. Mój tata np. zawsze mi mówił, że jeszcze się w życiu napracuję, że jak chcę, to mogę iść do pracy, ale nie muszę. On mi pieniądze da. Dorabiałam sobie troszkę od pierwszego roku, ale w zawodzie i wolałam mieć marnie płatne praktyki, 100 zł miesięcznie, niż pracować w czymś niezwiązanym z zawodem. Jak ktoś nie musi pracować, to po co? :)

      Usuń
    11. Ja w przyszłym roku wybieram się na medycynę. Moi Rodzice z zawodu są Lekarzami, no i wiadomo- wspomogą mnie finansowo i tak ma być! Rodzice mają łożyć na dzieci!

      Natasza

      Usuń
    12. mają łożyc? co ty wygadujesz, jestes dorosła, rodzice mogą a nie mają, trochę szacunku

      Usuń
    13. Nataszka - stuknij sie w czolo, bedzie ci wesolo

      rodzice nie "maja lozyc na dzieci", robia to bo chca, a nie "maja"

      Usuń
    14. Jak już się czepiacie to rodzice MAJĄ obowiązek prawny utrzymywać dzieci dokąd te się uczą.

      Usuń
    15. Ale tu nie chodzi o to, że rodzice ją utrzymują, tylko o to, że Anka żyje ponad stan.

      Usuń
    16. "Żyć ponad stan" znaczy wydawać więcej niż się ma, żyć na kredyt.

      Usuń
    17. "Żyć ponad stan" znaczy żyć w luksusie, mieć więcej niż to potrzebne do zwykłej egzystencji.

      Usuń
    18. Tak, oczywiście rodzice mają obowiązek utrzymywać uczące się dzieci, ale życzę powodzenia tym, którzy będą chcieli dochodzić tego prawa w sądzie ;) Alimenty, które dostałaby Ania nie pokrywałyby nawet 1/10 jej wydatków.

      To tylko tak w kwestii sprostowania, bo ogólnie zgadzam się z tymi, którzy są za korzystaniem z pieniędzy rodziców :) Jeśli mogą pomagać, to tylko się cieszyć. Ja akurat pochodzę z raczej biednej rodziny, ale mimo to mama zawsze mnie wspierała na ile mogła i jestem jej za to wdzięczna. Na 1 kierunku studiów nie pracowałam, miałam tylko niewielkie stypendium, a na bilety, jedzenie itp. dawali mi rodzice. O ja niedobra ;)

      Usuń
    19. nie chodzi z żadne prawne aspekty, ale jak mozna powiedziec ze RODZIACE MAJA ŁOŻYC NA DZIECI?? litosci, rodzice pomagaja, ulatwiaja i wspieraja swoje dzieci, ale nie MAJA ŁOŻYC - nie badzcie rozkapryszonymi bachorami

      Usuń
    20. Sprawdź w słowniku, co znaczy "żyć ponad stan". To znaczy właśnie wydawać więcej niż wynosi twój stan posiadania.

      Usuń
    21. Bo mają łożyć. A już od nich zależy, czy dadzą 500 zł miesięcznie, czy 2 tysiące, czy w ogóle milion.

      Usuń
    22. Jesteś w innym kraju, zapytasz się człowieka, jak się mu żyje z sąsiadami, z ludźmi, odpowie ci, że dobrze, ale ostatnio jednemu z nich się źle wiedzie i dobrze by było, jakby w końcu miał tyle co inni.
      Zapytasz się o to samo w Polsce, człowiek odpowie Ci, że on sam ma jedno auto, a sąsiad ma 3. I czego by życzył? Żeby ten sąsiad też miał te jedno auto, bo jak tak może być, że ktoś ma się lepiej.
      Moja znajoma ma ojca, który jest prezesem spółki węglowej. Możecie zobaczyć nawet w internecie, jakie są miesięczne zarobki takich osób. Czy jeśli ktoś, powiedzmy, zarabia 100 000 zł miesięcznie na rękę, też powinien kupować dzieciom tylko jedzenie, najpotrzebniejsze rzeczy?
      Kolejny przykład - mój wujek, studiował 3 kierunki, nie pracował, moja babcia dawała mu pieniądze praktycznie do 30stki. Teraz zarabia, kupił swojej mamie nowe auto, zabiera ją na wycieczki, odwiedza, pomaga w domu, stara się odpłacić wszystko to, co "zabrał".
      Tutaj chodzi o to, żeby nauczyć dziecko szanować i doceniać pieniądze, to co rodzice dla niego robią, a nie to ile dają. Każdy daje tyle, na ile potrafi sobie pozwolić.

      Usuń
    23. W sprawie "łożenia" na dziecko polecam art. 133 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

      Studentka prawa

      Usuń
    24. Każdy orze jak może. ;-)

      Natalia

      Usuń
    25. Ale prezes spółki węglowej to jest zły przykład. Prezes banku czy prezes sieci sklepów to coś innego. Do spółek skarbu państwa dostaje się przez znajomości i układy. Nic dziwnego, że ktoś krzywo na to patrzy i myśli, że ta osoba nie zasłużyła.

      Usuń
    26. o matko jaka dyskusja zazarta :D

      wszystkim ujadajacym polecam udac sie do rodzicow i powiedziec im prosto w oczy dokladnie tak jak sie tutaj postuluje "internety powiedzialy, że MACIE NA MNIE ŁOZYC i kodeks prawa rodzinne tez tak powiedzial"

      a najepiej w tym tygodniu łozy mama, w nastepnym tata

      ludzie ogarnijcie sie, kto normalny jest w stanie myslec kategoriami RODZICE MAJA NA MNIE ŁOZYC?!

      Usuń
    27. Każdy. Normalna dziejowa kolej: rodzice pracą i utrzymują mnie i opiekują się/pomagają finansowo swoim rodzicom. Potem ja dorastam i z rodzeństwem troszczę się o nich.

      A rodzice prosto w oczy odpowiedzieliby, że owszem, będą łożyć, bo to naturalne. Problem zaczyna się, kiedy rodzice utrzymują 30-letnie pociechy bez pracy i mieszkania.

      Usuń
  25. Cudne zdjęcia, zachwyciły mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mix jak zwykle super, szkoda, że słoneczna aura to już przeszłość a lato nieubłaganie się kończy. Jesteś zadowolona z Toleriane Teint? Sprawdza się w połączeniu z Dermablendem czy lepiej samodzielnie?

    Mimi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam go w ciągu dnia w celu poprawienia makijażu i jestem bardzo zadowolona z efektu - delikatnie matuje, ale nie tworzy efektu 'maski'. :-)

      Usuń
  27. aaaaaaaaaa uwielbiam mixy :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Aniu, używasz jakiś gąbeczek lub szczoteczek do oczyszczania buzi?

    Kleopatra

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo fajne zdjęcia. Ładne stylizację. Również chciałabym wiedzieć skąd jest czarna sukienusia- piękna! Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sukienusia???? Serio???

      Usuń
  30. W kolejnym poście pojawi się stylizacja z tą sukienką... ;-))

    OdpowiedzUsuń
  31. ahhhh takie letnie zdjęcia a teraz za oknem deszcz :/

    OdpowiedzUsuń
  32. Ania, mam do Ciebie ogromną prośbę, więc mam nadzieję, że odpowiesz na moje pytanie. Otóż jestem obecnie w 1 klasie LO, na profilu biol-chem-fiz. Mam zamiar zdawać maturę rozszerzoną z biologii i chemii, no i podstawę z matmy lub fizyki, bo jak pewnie się domyślasz chcę zdawać na medycynę. Mogłabyś mi zatem doradzić, jak najlepiej przygotować się do tego ważnego egzaminu? Jakie książki polecasz? To naprawdę moje wymarzone studia i nie wyobrażam sobie, bym mogła iść na jakiekolwiek inne! ;)

    Pozdrawiam serdecznie! Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykuj podręczniki i rób testy do upadłego. Teraz.

      Usuń
    2. Moim zdaniem najlepiej robić testy i matury z poprzednich lat żeby wbić się w styl odpowiedzi na maturze z bio, bo to jest wysoko punktowane. Z książek to lewiński i hose (przynajmniej ja się z tego uczyłam).
      Chemia to zbiór pazdro i też poprzednie matury.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości
      L.

      Usuń
    3. I przede wszystkim trzeba wbić się w to ich komisyjne myślenie, czyli pracować na oficjalnych kluczach poprzednich matur. Nie z jakichś stronek, tylko na tych z cke bo jak na mój gust oni strasznie ścinają punkty na słówkach i słóweczkach.

      Usuń
  33. Aniu jakie jest Twoje zdanie na temat tego płaszcza? http://annaaaanna.blogspot.com/2012/10/quilted-coat.html

    Czy jest on ciepły? Na jaką pogodę się nadaje? Jak z jego jakością i tak w ogóle co o nim myślisz z biegiem czasu? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadaje się na pogodę typowo jesienną i jeżeli zastanawiasz się nad kupnem to szczerze polecam. Ja na pewno będę w nim 'biegać' na zajęcia w tym sezonie. :-)

      Usuń
  34. widać, że niesamowicie spędziłaś wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Aniu jestem u ciebie pierwszy raz i zacznę obserwować nie dla tego, że chcę mieć więcej obserwatorów bo niby Tobie wypada zrobić to samo, robię to dlatego, że widzę, iż nie jesteś nastawiona na popularność i wielki "szał" wokół siebie. To jest prawdziwe i naturalne! Sądząc po zdjęciach miałaś świetne wakacje! Super! Jeśli mogę zapytać, co studiujesz i ile masz lat? :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. :-)
      Mam 23 lata i studiuję medycynę, kierunek lekarski. ;-)

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Kierunek lekarski? A co potem? Kim dokładnie chciałabyś być? :)

      Usuń
    3. Zasadniczo nie wyglądasz na 23 lata ! Dałabym Ci góra 20 :) A medycyna jest faktycznie tak trudna, jak mówi cała masa ludzi? :P

      Usuń
  36. Jakie piękne wakacyjne klimaty! I ten Owczarek <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Nigdy nie byłam na Mazurach, choć moja rodzina pochodzi z krainy jezior, co roku obiecuję sobie, że pojadę i zawsze plany pozostają tylko planami. Patrząc na Twoje zdjęcia narobiłam sobie na nie ochoty, ale czy za rok Mazury wygrają z morzem, górami... zobaczymy :)
    Tworzycie piękną parę, a Ty jesteś po prostu prześwietna!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto pojechać i zobaczyć coś nowego. :-)
      Dziękujemy! :-*

      Usuń
  38. Hej, mam pytanie, z jakiego sklepu jest ta biała sukienka/tunika z koronką z przodu?
    Świetne, zdjęcia, bardzo lubię odwiedzać Twojego bloga :)
    Pozdrawiam, N.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamówiłam ją na answear.com, ale nie pamiętam jakiej jest firmy. Była jeszcze w kolorze żółtym. Jak wrócę do domu w następny weekend to Ci napiszę. :-)

      Usuń
  39. Aniu, Ty urodziłaś się 5 maja, więc jesteś zodiakalnym bykiem. :D Wierzysz w horoskopy? Jeśli tak, to przeczytasz sobie to do końca. :D

    http://horoskop.sennik.biz/horoskop-urodzeniowy/maj/5-maja.html

    P.S Ale chyba to prawda, bo spójrz na 'zawody żeńskie'. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wierzę w horoskopy, ale część informacji rzeczywiście się pokrywa. ;-)

      Usuń
    2. Pokrywa się, pokrywa. ;-) Szczególnie to kapryszenie i wysługiwanie się innymi. :D :D Anna ma władzę. :D W ogóle Anny są bardzo utalentowane! :-)

      Usuń
    3. Ania piękne imię:)

      Usuń
  40. Świetny post! I czekam aż pokażesz się w tej kreacji EM :-) Oby jeszcze wróciły takie ciepłe dni...:-)
    Pozdrawiam
    http://wroclaw-myfashionplace.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Nawet zdj z Spontiusza w MD ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mój komentarz będzie banalny. Zdjęcia są cudowne, pięknie wyglądasz, Twój chłopak przystojny, wakacje super. Naprawdę wspaniały pomysł z tym mixem zdjęć, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Aniu, czy uważasz, że dieta ma wpływ na naszą skórę? Ja niestety jestem posiadaczką cery trądzikowej(leczę skórę izo i już lepiej) i muszę się przyznać, że słodycze i kawę ubóstwiam! Taką kawę pije codziennie po 3-4 szklanki to co coś złego? Chętnie poznałabym Twoje nawyki żywieniowe. Co jesz na śniadanie, wiem, że to banalny temat choć u mnie niestety zamiast owsianki jest drożdżówka... Nie mogę się jakoś przestawić na zdrowsze jedzenie :-P

    Lena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, uważam, że to co jemy i pijemy może odbijać się na wyglądzie naszej skóry. Jeżeli jesteś posiadaczką cery trądzikowej to powinnaś unikać kawy, ostrych przypraw, nadmiernej ilości słodyczy, alkoholu. Wiem, że rezygnacja ze słodyczy nie jest łatwa, bo sama je ubóstwiam i mogłabym się żywić tylko tym co słodkie. ;-) Osobiście nigdy nie miałam większych problemów z cerą, więc nie modyfikowałam swojej 'diety'. Jem wszystko na co mam ochotę. Jeżeli chodzi o śniadania - gdy mi się bardzo spieszy wybieram słodkie płatki np. Chocapic z mlekiem. Gdy czasu mam więcej - przygotowuję sobie kanapki z masłem, wędliną i serem żółtym, na to kroję warzywa i dodaję majonez, który uwielbiam. :-) Lubię też jajecznicę, tosty, naleśniki, kanapki z nutellą i do tego kakao. Mam nadzieję, że o taką odpowiedź chodziło, pozdrawiam! :-))

      Usuń
    2. Spróbuję ograniczyć tą kawę. Ze słodyczami nie obiecuję. :P No, kanapki z nutellą najbardziej mi się spodobały. :D Sera żółtego nienawidzę, więc nie zjem, ale wędlinę jak najbardziej. :-)

      Dziękuję Aniu za odpowiedź! :-)

      Lena

      Usuń
    3. Płatki chocapic i inne z nestle to chyba najgorsze co można zjeśc, niestety. Masa chemii cukru i obrzydliwego syropu glukozowo-fruktozowego :-/. Lepiej już zjeść jakieś musli bez cukru np: z sante są takie fajne (ale ciężko je dostać), albo samemu wrzucic platki owsiane, orkiszowe i jakies suszone owoce, rodzynki itp ;) Sama mam problemy z cerą i majonez i keczup też odradzam (chyba że keczup robiony własnoręcznie). Jeśli chodzi o nabiał - polecam ograniczyć, często jest on przyczyną problemów z cerą, u mnie akurat nie wpływa negatywnie, ale warto sprobować. Ale mleka z marketu już bym chyba nie tknęła ;) Dodatkowo: wyrzucić białe pieczywo, makaron, biały ryz, wszystko spozywac w "brązowych wersjach". Według mnie brązowe naleśniki, czy chleb są o niebo smaczniejsze i zdrowsze, mają dużo błonnika.
      W dodatku herbaty ziołowe, woda i zadnych sokow, kolorowych napojów, chyba że jednodniowe ;)
      Od słodyczy MOZNA się odwyczaić - sama kiedys pochłanialam batony w masowych ilościach, teraz nawet nie mam na nie ochoty ;)Może to co napisałam brzmi strasznie, ale ja się bardzo łatwo przyzwyczaiłam do zdrowego żywienia i jest to dla mnie zupełnie normalne.
      Od kiedy zmieniłam dietę naprawdę moja cera uległa poprawieniu.

      Usuń
    4. Akurat nie lubię określeń "brązowe", "czarne" lub "ciemne", bo mało kto wie, ale razowe produkty mączne też czasem mają jasny wygląd. Generalnie polecam jedzenie produktów z żytniej razowej mąki.

      I czytać składy! Także chleba.

      Hanka

      Usuń
    5. O! Dziękuję ślicznie za komentarz. :-) W sumie dziś jestem z siebie dumna. :-P Na śniadanko zjadałam płatki kukurydziane z mlekiem, a potem jogurt naturalny z owocami i wypiłam tylko jedną kawę i zjadłam ''zbożowego'' batonika. :D Żadnej czekolady i chipsów nie było. ;-) Z tym białym pieczywem to nawet nie wiedziałam. Ja majonezu i tak się nie tknę, ponieważ nie lubię, no ale ketchup ograniczę. :-P
      Jeszcze raz dziewczyny dziękuję za rady! :-*
      Lena

      Usuń
  44. Świetne zdjęcia, obserwuję Cię już od pewnego czasu i w gruncie rzeczy widzę spore podobieństwo między nami - zamiłowanie do podobnych ubrań, medycyna ( w tym roku idę na pierwszy rok, czego trochę się obawiam) ;-) Na pewno będę się Tobą po części inspirować, bardzo lubię Twój styl ubierania się i bycia!
    Pozdrawiam ciepło i powodzenia na czwartym roku :-)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia na pierwszym roku! :-))

      Usuń
  45. A ja w poniedziałek skończę 25 lat:( I W tym samym dniu mam też imieniny... To najsmutniejszy dzień w roku dla mnie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego najsmutniejszy?

      Usuń
    2. A za rok 26 urodziny i co dalej? W tym sensie rozpatrujesz swoje życie? Szkoda czasu na takie zmartwienia. Każdy ma lat tyle ile ma i określony czas do przeżycia tego momentu, jakim jest nasze życie- bo ono jest bardzo krótkie, nie marnuj go.

      Usuń
    3. Anonim powyżej ma rację, czasu nie da się zatrzymać, ale trzeba go jak najlepiej wykorzystać, głowa do góry!

      Usuń
  46. Już pomijając temat Cinema City, to mam do Ciebie dwa pytania Aniu :) Co myślisz o butach melissa? Kupiłam dwie pary, te projektu vivienne westwood, te: http://img05.tablica.pl/images_tablicapl/80166735_3_644x461_nowe-vivienne-westwood-melissalady-dragon-globe-sapphire-navyr39-buty_rev001.jpg
    i te http://img11.tablica.pl/images_tablicapl/79365667_1_644x461_nowe-vivienne-westwood-melissalady-dragon-globe-amethyst-purpler39-poznan.jpg
    i teraz zastanawiam się czy jednych nie sprzedać? Co o nich myślisz? Chyba zostawię te granatowe. A druga sprawa, myślisz, że włożenie każdemu do paczki na święta po jednym małym wosku yankee candle będzie dobrym pomysłem? Jaki polecasz zapach, który prawdopodobnie przypadnie każdemu do gustu?

    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz okazję to sprzedaj te purpurowe. :-)
      Pomysł z woskami fajny, ale musiałabyś dokupić też kominek, bo bez tego nie 'skorzystają' z prezentu. ;-)

      Usuń
    2. A jeżeli chodzi o zapachy - Soft Blanket, Clean Cotton, Bahama Breeze. :-) Fajne są też takie z dodatkiem cynamonu, typowo świąteczne. :-)

      Usuń
  47. Aniu co sądzisz o tej sukience? http://eshop.tatuum.com/23773-9533-thickbox/pufika.jpg Pozdrawiam Ania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładny krój, ale kolor według mnie zbyt jaskrawy.

      Usuń
  48. Hej Aniu! Mam cerę mieszaną w kierunku suchej i chciałabym się Ciebie poradzić odnośnie podkładu na okres jesień/zima. Jaki polecasz? :-) Czytałam kiedyś, że byłaś zadowolona z Vichy, ale nie pamiętam dokładnie nazwy, nadal masz to samo zdanie? :-)

    Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vichy Dermablend. :-)

      Usuń
    2. A próbowałaś Iwostinu?

      Usuń
    3. Vichy Dermablend jest rzeczywiście super, sama sprobowalam dzięki Ani i nie żałuję. Sam jest bardzo dobry, ale ja mieszam go z azjatyckymi kremami bb i efekt jest niesamowity ;D

      Usuń
  49. Świetny mix zdjeć ;)

    http://closertotheedgeblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. Ale super ! :) Już od dłuższego czasu Cię podglądam, ale dopiero teraz się odzywam. Czekam na stylizacje ;) A w jakiej okolicy na Mazurach? Ja stąd pochodzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Aniu tak z ciekawości pytam...nigdy nic nie wspominałaś o swojej Bratowej...Dogadujecie się? Czym się zajmuje? Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ją lubię, dogadujemy się. :-))

      Usuń
    2. A zdradzisz jak ma na imię? Moje pytanie jest bezinteresowne. Mam jakieś takie dziwne 'zboczenie', że muszę wiedzieć jak kto ma na imię. W ogóle lubię słyszeć ładne imiona, np: Izabela, Alicja, Lena, Laura, Anna, Nina

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
  52. co ile myjesz swoje włosy i jakim szamponem teraz?:)
    jeszcze jakbyś mogła, zdradź jakie aktualnie odżywki na nie stosujesz.
    pozdrawiam ze śląska!:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Straaasznie podoba mi się Twój blog ...zaglądam tu codziennie i z niecierpliwością czekam na każdy Twój wpis. I strrrasznie podoba mi się Twoja uroda (musiałam to napisać :D ) Genialny blog!

    wierna fanka ...Justyna
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Aniu! Więcej i częściej postów proszę ! Nie dziwię się, że dziewczyny często pytają Ciebie "kiedy będzie nowy post". Jesteś po prostu tak sympatyczną dziewczyną, że aż miło ogląda się Twoje zdjęcia:)
    Miłego wieczoru, KlaudiaK

    OdpowiedzUsuń
  55. Hej Aniu, jak zwykle pięknie:*
    Z racji, że to blog modowy to mam do Ciebie pytanie. Dostałam spodnie w panterkę takie luźne z cienkiego materiału. Na początku nie byłam przekonana do takich spodni ale w sumie założyłam, czemu nie.
    Czy Twoim zdaniem takie spodnie to obciach?
    Dziewczyny mówiły mi, że fajnie wyglądam ale spotkałam takiego chłopaka po drodze, który dziwnie się na mnie patrzył, uśmiechał spoglądając na moje spodnie. Nie wiem czy się nabijał czy co, może rzeczywiście każdy facet kojarzy sobie panterkę kojarzy z jednym i nie powinnam jej nosić. Wcześniej pisałaś, że panterka jest ok tylko z umiarem. Co o tym myślisz?

    Madzia

    OdpowiedzUsuń
  56. jak to robisz? zawsze wyglądasz elegancko z klasą i bardzo kobieco?
    Zazdroszczę Ci Tej urody :)
    P.S masz śliczne zdjęcia z chłopakiem !

    OdpowiedzUsuń
  57. Przejrzałam i przeczytam CAŁY Twój blog - relax miałam a co!
    Nie mogę się doczekać kolejnego wpisu :)
    Pięknie

    OdpowiedzUsuń
  58. Trochę z innej beczki, ale polecałaś kiedyś stronę internetową z fartuchami medycznymi, mogłabyś podać ją jeszcze raz?:)
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  59. Aniu może dzisiaj jakaś wiosenna stylizacja:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosenna? Jesienna najwyżej, jeśli nie zimowa :) Gdzie jest słońce? :(

      Usuń
  60. uwielbim woski <3 i zazdroszczę strasznie Korsika ;) . Szkoda, że dopiero teraz na Twojego bloga trafiłam.

    OdpowiedzUsuń
  61. Jak to możliwe, że ludzie mają do Ciebie pretensje o to na co wydajesz pieniądze? Któraś z kolei notka, a anonimowe wciąż to komentują. Odwiedzam to miejsce regularnie, bo jest tu po prostu fajnie.
    pozdrawiam
    Kasia M

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :-)