piątek, 15 lutego 2013

my VALENTINE'S DAY + KONKURS


14 lutego - jedni ten dzień kochają, inni nienawidzą. Osobiście uważam, że to miłe i pełne uroku święto. :-) W dzisiejszej notce chciałam pokazać Wam skrawek naszych walentynek oraz stylizację o którą prosiłyście. Dodatkowo tak jak obiecałam - konkurs (szczegóły niżej). ;-)




Walentynkowa kolacja to świetna okazja, by pokazać się Ukochanemu od najbardziej kobiecej strony. W związku z tym wybrałam czerwoną sukienkę mini oraz wysokie szpilki, z których zazwyczaj rezygnuję na rzecz wygodnych emu lub płaskich kozaków. ;-)



płaszczyk i sukienka - sheinside.com, torebka - oasap.com, szpilki - bershka
...a na deser...
Pamiętacie post o ORGANIZERZE ŚLUBNYM? Jeżeli Wam się spodobał i chciałybyście go mieć, wystarczy wziąć udział w konkursie, którego organizatorem jest MyMission.pl.
Zasady:

1. Wyślij maila z odpowiedzią na pytanie: "Dlaczego to właśnie do Ciebie powinien trafić Organizer Ślubny?" na adres mailowy: konkurs-organizer@wp.pl
2. Lubię to! → K L I K 
Konkurs trwa do 22 lutego 2013 roku,
do godziny 24:00.
Razem z ekipą MyMission wybierzemy dwie laureatki. :-)

POWODZENIA!

151 komentarzy:

  1. wow...mój facet wysilil sie jedynie na smsa : wesolych walentynek żabko.
    ehh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skończyłabym z takim "facetem". :/
      Zero szacunku i starań dla kobiety. Przykre, ale są i Ci lepsi, i Ci gorsi. Trzeba byś niezłą szczęściarą żeby trafić na tego lepszego:))

      Usuń
    2. skończyć z facetem, bo napisał życzenia - paranoja.
      każdy obchodzi to 'święto' inaczej.

      Usuń
    3. a mój facet miał dzisiaj dyżur (tak samo jak w dzień kobiet, wigilie, święta, mikołajki, andrzejki itd.) :( i tak to jest mieć faceta lekarza... :P

      Usuń
    4. ale to nie jest powod zeby od razu faceta zrucac. kurde. nie kazdy musi to swietowac nie wiadomo jak, dla mnie wazniejszy wczoraj był ŚWIATOWY DZIEŃ CHORYCH NA PADACZKĘ. A serduszka? czekoladki? i cała reszta? ludzie którzy się kochają mają walentynki 365/366 razy w roku! a nie raz, na pokaz, mega różowo i kosztownie. A chlopak napisal, ze kocha, napisal czułe żabko. miły gest!

      Usuń
    5. Tere fere. Dziewczyna widocznie miała większe oczekiwania niż ty i twoje święto chorych umysłowo i na epi.

      Usuń
  2. Świetne zdjęcia! Trzeba przyznać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne włosy !

    OdpowiedzUsuń
  4. mój upiekł mi babeczki z czekoladą :) i to nie takie z paczki :) Aniu zdradzisz co kryje się w pudełeczku ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woooow! :-D

      W pudełeczku bransoletka. ;-)

      Usuń
  5. Cudnaś :* Wiesz, że uwielbiam ta sukienkę <3 G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tę sukienkę (całe życie się uczymy) (:

      Usuń
  6. Slicznie! Nie do konca na temat, ale z ciekawosci, na ktorej rece nosisz pierscionek zareczynowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapewne na żadnej

      Usuń
    2. pisala, ze nie jest zareczona
      PYTAJ

      Usuń
    3. pierścionek zaręczynowy nosi się chyba na prawej jak już.

      Usuń
  7. Ślicznie się wystroiłaś :) Na pewno zachwycisz swojego mężczyznę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wyglądałaś ślicznie :)))

    ZAPRASZAM NA KONKURS U MNIE NA FACEBOOKU

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo jak ładnie Ci w czerwieni! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. moj facet jest kochany, ale nie daje mi prezentow poza urodzinowym i gwiazdkowym bo najzwyczajniej w swiecie nie stac go na to, zwykle jest to drobiazg ale bardzo cieszy :) nie każdy ma rodzicow, ktorzy dadza synowi kilkaset złotych na biżuterie dla dziewczyny. nie widze w tym nic złego, żebyście nie pomyślały, to bardzo dobrze, że chłopak Ani ma dobrą sytuacje materialną, będzie im w życiu lżej :)

    Mam nadzieję, że mi i ukochanemu się jakoś życie ułoży, że kiedyś będzie nas stać na takie drogie prezenty.

    Tobie Aniu życzę szczęścia i dużo miłości.
    Pozdrawiam,
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, ale ich rodzice nie będą żyć wiecznie, więc życie pokaże.

      Usuń
    2. Nie wiem jak autorka tegoż bloga ale Krzysiek jest tak ustawiony ze nie bedzie musisal pracowac nawet jego wnuk! przykre ale prawdziwe

      Usuń
    3. Czemu przykre?
      Zresztą skoro studiuje praktyczny kierunek, to znaczy, że jednak zamierza pracować.

      Usuń
    4. Co w tym przykrego??? Bardzo jestem ciekawa odpowiedzi autora tego komentarza :/

      Usuń
    5. "oczywiście, ale ich rodzice nie będą żyć wiecznie, więc życie pokaże" piszesz tak jakby sami zbijali teraz bąki i nie myśleli o swojej przyszłości.. gdybyś studiowała medycynę to być wiedziała jaka to jest ciężka praca!

      Usuń
    6. "Oczywiście,ale ich rodzice nie będą żyć wiecznie,więc życie pokaże"-a czy ty autorze tego komentarza uważasz,że Ania i Jej Chłopak to jakieś życiowe kaleki,które twoim zdaniem nie dadzą sobie rady w życiu?Lepiej nie pisz czegoś,co brzmi jak kiepskie pogróżki,tylko pilnuj swojego nosa i losu swojej rodziny.

      Usuń
    7. Pogróżki? Chyba raczej niezaprzeczalny fakt. Nie udawaj głupszej niż jesteś, ok?
      "Pilnuj swojego nosa i losu swojej rodziny" -to zakrawa o groźby jeśli już, imbecylko.
      To czy nasza słodka para da sobie radę w życiu, też pokaże czas. Skoro twierdzicie, że są tak dobrze ustawieni, to po co studiują? Chyba pro forma. Krzyśkowi rodzice otworzą gabinecik, Ani - załatwią pracę po znajomości. Pogarda dla ludzi, którzy nie są w stanie niczego samemu osiągnąć.

      Usuń
    8. Imbecylko?A na co zakrawa twoje określenie?Ja nie nazwałam ciebie takim okresleniem i nie napisałam,że jesteś głupia-jaka jesteś więc ty określając tak kogoś odpowiedz sobie sama... I nie tobie oceniać jak Ania zdobędzie pracę,bo nie jesteś w stanie niczego w życiu przewidzieć,tym bardziej nie swoim.Pewnie nie masz własnego ciekawszego życia,więc roztrząsasz czyjeś plując zazdrością.Może niewiele osiągnęłaś i tak bardzo cię boli życie Ani,że piszesz o pogardzie?Zresztą nie interesujw mnie to...Niezaprzeczalnym faktem jest to,że nikim nie należy gardzić,wszyscy jesteśmy tylko ludzmi.Poza tym gdyby oboje nie studiowali,to nie bylby potrzebny rzekomy gabinecik,bo po co to komukolwiek bez głowy i wiedzy...Widocznie po to studiują-na pewną przyszłość...

      Usuń
    9. Co groznego jest w "pilnowaniu losu swojej rodziny"?To jest raczej całkiem dobre.

      Usuń
    10. Być może odzywa się pewien żal, że nie każdy może sobie niestety pozwolić na zdobywanie wiedzy na tych studiach, nawet jeśli ma się głowę. Bogaci mają po prostu łatwiej na starcie, a potem stać ich na parę lat dochodzenia do sukcesu.

      Usuń
    11. Tylko żal nie jest powodem do wylewania swoich bolączek i złości na Anię i komentujących na blogu.Chociaż może faktycznie ktoś próbuje sobie ulżyć docinając innym z powodu ich mniej lub bardziej udanego życia,które jest być może lepsze od ich własnego.Tylko czy tekie czcze gadanie komuś w czymś pomoże?Nie sądzę...Bo nasze życie jest tylko w naszych rękach i ktoś jakimiś komentarzami go nie odmieni...

      Usuń
    12. Nie pomoże, ale widocznie taki mają charakter i nie potrafią sobie ze swoimi niepowodzeniami poradzić, kiedy widzą ludzi, którzy mają szansę realizować marzenia, które u nich gdzieś tam się dawno w głowie pojawiały, a mieli mniej szczęścia. Nie usprawiedliwiam "hejtu", ale staram się szukać w złym zachowaniu smutnych przyczyn.

      Inna sprawa, że to nie jest prawda, że życie jest tylko w naszych rękach. Niestety, nie każdy ma równy start, niezależnie czasem od zdolności intelektualnych. I mówię to jako studentka IV roku medycyny. Wiele rzeczy od nas niestety nie zależy. Nie chcę tu wywlekać publicznie smutnych historii moich znajomych, jak ktoś wyrazi życzenie, np. kandydaci na studia medyczne, mogę podać adres mailowy i tam pogadamy o trudnościach studiowania medycyny, które niewątpliwie są. Ja się założę, że sama Ania zna osoby, którym mimo wiedzy COŚ [nie tylko pieniądze, ale zdrowie, rodzina] przeszkodziło.

      Usuń
    13. Ale że "coś przeszkodziło" nie jest powodem do obrażania i oskarżania o to Ani i osób komentujących.To i tak w niczym nie pomoże,a satysfakcja z dowalenia komuś złośliwym komentarzem jest krótkotrwała i nie daje przecież tego,co chcemy osiągnąć.

      Usuń
  11. Pieknie :) Ania, a co kupiłaś swojemu chlopakowi? :) Odpowiedz proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba po raz pierwszy widzimy Cię w tak mocnej szmince. Na prawdę Ci do twarzy. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu wyglądasz jak laleczka!:)Piekna kobieca stylizacja! Czy do zrobienia czerwonych ust byłaś zmuszona użyć kontorowki?Pozdrawiam i zyczę Wam szcześcia:)-Mia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie posiadam takich wynalazków. :-D Pomadka nałożona palcem + carmex. ;-)

      Usuń
  14. Ta sukienka jest strasznie krótka- jak się pochylisz to majtki na wierzchu....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takiej, którą opisujesz Tata nie wypuściłby mnie z domu, więc bez obaw. ;-)

      Usuń
    2. Ta sukienka nie sięga nawet do połowy uda, więc nie ma możliwości, żeby nie odsłaniała Twojej bielizny gdy się pochylisz, przy wysiadaniu z samochodu, zakładaniu nogi na nogę.
      A tak poza tym, to chyba jesteś już dorosła, więc nie musisz pytać Taty w czym wolno Ci wyjść z domu....

      Usuń
    3. Cieszę się, że wiesz lepiej. :-)
      -
      Widzisz, tak cenię sobie zdanie i opinię mojego Taty, że pytam go o dosłownie wszystko! ;-)

      Usuń
    4. nie umiesz sama podejmować decyzji???byle srawa i do mamy,do taty? dorośnij i odetnij pępowinę

      Usuń
    5. Co to Was w ogóle obchodzi? Moim zdaniem trzeba szanować i podziwiać Anię za to, że ma tak doskonałe relacje z rodzicami. Dobre relacje w domu rodzinnym owocują dobrej przyszłości w swojej własnej, przyszłej rodzinie :-)

      Gratuluję Aniu normalnego podejścia do życia i cieszę się, że jest jeszcze na świecie trochę osób, które nie wstydzą się pokazywać swojego 'liczenia się ze zdaniem starych' (jakby niektórzy to ujęli).

      Usuń
    6. A nie zauważyłaś jeszcze ANONIMIE że dla Ani Jej rodzice są Jej przyjaciółmi?? Więc chyba sama powinnaś zrozumieć że ich zdanie i opinia jest dla Ann bardzo ważna...

      Usuń
    7. To jesteś strasznie niesamodzielna, jeśli w wieku 22 lat pytasz o wszystko tatę. Pora dorosnąć!

      Usuń
    8. Mama to moja najlepsza Przyjaciółka, a Tata największy autorytet...nie uważam by był to wyraz niesamodzielności. ;-)

      btw. Urszula Sipińska - Cudownych Rodziców mam. :-)))

      Usuń
    9. Patrząc na ubiór niektórych dziewczyn, bez względu na wiek, myślę że ktoś powinien im zabronić wyjść z domu. Nie chodzi o pytanie rodziców o coś, tylko o aprobatę. Po prostu większość rodziców lubi, jak ich dzieci nie wyglądają jak ladacznice, nie wiem co w tym złego.

      Usuń
  15. Wow, w tych wlosach wygladasz niesamowicie. Jak gwiazda filmowa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Apart <3 napewno cudowny prezent :) Niesamicie wyszlasz na tych zdjeciach, zazdroszcze tak pieknych wlosow ! Uwielbiam czerwienie a na Tobie wygladaja oblednie ! :) Obserwuje i zapraszam do mnie, Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu wyglądałaś zjawiskowo!! Szkoda, że nie dodałaś zdjęcia bez płaszcza(mimo,ze jest super) :( Cieszę się, że ostatnio tak często pojawiają się posty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jest sukienka,którą Ania pokazywała w poście z nowościami.
      I faktycznie wyglądała zjawiskowo-makijaż,włosy...Do tego
      bardzo miła odmiana-Ania w sukience i szpilkach!Jakże ostatnio brakowało mi tego!
      Aniu,Twój Chłopak jest widać świetnym facetem,bo dostajesz coś od Niego nie tylko na Walentynki,ale również tak bez okazji.Ale nie o to przecież chodzi,bo nawet na zdjęciach z bloga widać wasze uczucie,a to własnie jest najważniejsze.
      Życzę Wam wszystkiego dobrego,A Tobie Aniu również dalszego rozwijania bloga,bo jest coraz lepsz!

      Usuń
    2. Tak, to jest sukienka z postu o nowościach w szafie. :-)

      Dziękujemy! :-*

      Usuń
  18. Twoje włosy są niesamowite:) pięknie choć trochę z przepychem, pozdrawiam:)

    http://blondnatu.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  19. a mi po raz pierwszy się nie podoba .Włosy-jakby przeszkadzały,Sukienka-zbyt luźna,pomadka za mocna.stylizacja "na siłę"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że podobało się osobie, dla której się 'wystroiłam'. ;-)

      Usuń
  20. zdjęcia piękne:) włosy jak zawsze zachwycające.:)

    OdpowiedzUsuń
  21. wow, wyglądasz jak gwiazda Hollywood:) włosy masz boskie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Aniu, wyglądałaś cudnie:) Jestem pewna, że Twój ukochany "padł" z wrażenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. ale cudownie wygladaalas:D

    OdpowiedzUsuń
  24. woow jak pięknie :) Aniu wyglądałaś zjawiskowo :)bardzo kobieco i elegancko :) bukiet prześliczny, pewnie biżuteria również ;) ach, zazdroszczę...
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie i również pozdrawiam. :-)

      Usuń
  25. piękna stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Łał, co za nogi:)

    OdpowiedzUsuń
  27. też w walentynki chciałam wyglądać wyjątkowo, lecz jak zwykle wyszło jak zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, z komentarza wynika, że przynajmniej miałaś dla kogo się starać. Zazdroszczę ludziom, którzy spędzali to święto razem. Obojętne jak- czy skromnie, w domu, czy obsypując się prezentami w restauracji. Bo i tak szczęśliwa para będzie w lepszej sytuacji niż osoba samotna.

      Usuń
    2. no nie wiem. Ja w tym roku pierwszy raz jestem sama w walentynki i to są najlepsze moje walentynki w życiu bo nie muszę udawać, że zachwycam się tymi serduszkami i całą tą "magią". Ważne, zeby tego dnia znaleźć sobie coś miłego do roboty. Ja np. 14 lutego od zawsze mam spa, SAMOTNE, za co mój były chłopak z któym byłam 6 lat mnie hejtował,ale co tam :D

      Usuń
  28. Śliczna ta sukienka :)
    Zapraszam do mnie http://stylowamagia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Dostałam taki sam prezent od Ukochanego z apartu:) czyżby w środku kryło się u Ciebie również złote serce ?:)))

    Pozdrawiam !
    An.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro pytasz czy w pudełku jest złote serce, to skąd wiesz, że Twój prezent jest taki sam, jak Ani? chciałaś chyba napisać, że dostałaś takie samo pudełko ;D

      Usuń
    2. Niestety An, u mnie była bransoletka, ale na pewno oba prezenty równie piękne! :-)

      Usuń
  30. Wszystko pięknie, ładnie ale szpilki w zimie to nie jest lekka przesada? Tym bardziej, że jest śnieg. Myślę, że jest wiele eleganckich butów, które również pasowałyby do tego stroju a byłyby odpowiedniejsze na te warunki pogodowe np. jakieś eleganckie kozaki na szpilce, botki itp. Chyba, że jest to przykład stylizacji, w której nie mamy zamiaru wychodzić na zewnątrz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z domu do samochodu to zaledwie parę kroków. ;-)

      Usuń
    2. No tak, jeśli ktoś wybiera się samochodem to faktycznie nie ma większego problemu...Nie każdy jednak porusza się wszędzie autem jeśli ma np. 10 minut do centrum jak ja więc ta propozycja to niewypał w takim przypadku.

      Usuń
  31. a mnie najbardziej podoba się płaszczyk :D

    OdpowiedzUsuń
  32. bardzo romantyczna stylizacja ;) zapraszam do siebie charmeusee.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. outfit prześwietny :) a twoje włosy po prostu uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Piękna czerwień:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  35. Ania, sorry,że tak na bezczelnego... ale zapytam ile Ty masz lat?:-) dopiero niedawno wpadłam na Twojego bloga i tak się zastanawiam, a nie mogę nigdzie linka do formspringa znaleźć :P :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Wyglądasz pięknie! Włosy zjawiskowe! Twój mężczyzna napewno był zachwycony!
    kasmiag.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. hej Aniu! slicznie wygladalas, jak zwykle z klasa:) moglabys zdradzic co masz na ustach? piekna czerwien! z gory dziekuje i pozdrawiam Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chanel Rouge Coco Rivoli nakładana palcem + Carmex. ;-)

      Usuń
  38. Anusiu Nasza Kochana,zastanow sie prosze nad pokazywaniem raz na iles rowniez meskich trendow. U Ciebie na blogu wlasnie to jest wspaniale ze nie przebierasz sie jak w cyrku tylko pokazujesz ubrania i stylizacje w ktorych mozna smialo wyjsc na ulice i swietnie wygladac nie zwracajac na siebie uwagi dziwnym przebraniem. Super bylo by gdybys pokazywala rowniez meskie stylizacje bo czasami nie mam pomyslu jak dobrac odpowiedni stroj dla swojej Drugiej Połowy;-))Pozdrawiam Cie serdecznie!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze! Pokażę ten komentarz mojemu Chłopakowi. ;-)

      Usuń
    2. Ja proponuję o stylizację męską na przyjęcie typu wesele chodzi o to żeby to nie był zwykły nudny garnitur ale żeby było elegancko :)

      Usuń
  39. Aniu w jakiej szkole wyższej studiujesz? Warszawski Uniwersytet Medyczny? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Tak trochę nie na temat, ale pytanie z ciekawości...jakiej specjalizacji lekarzem chcesz być? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do specjalizacji jeszcze dłuuga droga. Dopiero połowa 3 roku. ;-)

      Usuń
    2. A jakieś marzenia w tym kierunku masz? Podzielisz się? Pytam jako studentka rok wyżej. Jestem po prostu ciekawa, jaki po, już kilku interesujących, wprowadzających do tej dziedziny przedmiotach, jest twój główny nurt zainteresowań. Ja od początku "jaram się" neurologią i na razie kilka lat studiów nie zdołało zmienić moich fascynacji. Jak jest u ciebie?

      Usuń
    3. I nie masz żadnych preferencji, albo pomysłu między czym wybierać? Też strasznie mnie to ciekawi odkąd zobaczyłam Twój stetoskop:) No chyba, że nie chcesz zapeszać:)

      Usuń
    4. Marzenia są i moje top 3 specjalizacji również, jednak wolę zachować to dla siebie, ponieważ zaraz wywoła to lawinę hejtujących komentarzy. ;-/

      Usuń
    5. Aniu , ale komentarze hejtujące pojawiają się i będą się pojawiać, nieważne jaki temat umieścisz, jak sama zauważyłaś nawet przy poście ze zdjęciem Twojego psiaka znalazło się miejsce na dyskusję o opiece nad zwierzętami, schroniskach i braku serca dla bezdomnych psiaków. Ot, taka 'Polaków nienawiść codzienna' ;-)

      Nie przejmuj się tym i rób swoje :-) Ja też z chęcią poznam Twoje typy specjalizacji, przecież w gruncie rzeczy to są na razie ciekawe marzenia, a nie realne fakty, bo na to jest jeszcze za wcześnie ;-)

      Pozdrawiam Cię, nie poddawaj się i tak jak napisałam - rób swoje ;-)

      Magdalena.

      Usuń
    6. A pisałaś, że uodporniłaś się na takie komentarze i Cię one nie dotykają. Zresztą dlaczego ktoś miałby hejtować, to,że np. chcesz być chirurgiem albo internistą? Chyba troszkę przesadzasz.

      Usuń
    7. Nie no, jakby Ania powiedziała że chce być załóżmy chirurgiem plastykiem, to zaraz by było że chce zarabiać nie wiadomo ile, albo że chce na speckę z medycyny rodzinnej, że idzie na łatwiznę, coś innnego że pewnie ma znajomości i komentarze w nieskończoność i teorie spiskowe. Przesada jest, ale od komentujących.

      Usuń
    8. Jakby chciała nie wiadomo ile, to zostałaby neurochirurgiem :) Sama o tym myślałam, ale jednak wolę neurologię.

      Usuń
    9. Ania, chcesz być Panią Ginekolog? Nie żartuj nawet :-P Stać Cię na coś o wiele lepszego!

      Usuń
    10. A czy ja coś takiego kiedykolwiek powiedziałam? Nie.

      Usuń
    11. a co jest złego w byciu ginekologiem?to nie tylko badania ale i przyjemność narodzin.A może się okazać,że jest to zawód fajniejszy niż np.stomatolog.Jola

      Usuń
    12. Ja Cię właściwie doskonale rozumiem, to może prowadź bloga jak najdłużej i jak już Ci się uda osiągnąć jedną z tych trzech specjalizacji to kto wie, może wtedy się pochwalisz:) Póki co, osobiście trzymam kciuki :) Może kiedyś na siebie wpadniemy, to poznam po stetoskopie:)

      Usuń
  41. Normalnie dziewczyno zazdroszczę Ci włosów. Wyglądałaś uroczo !
    Jak sesja :)?


    k.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, już dawno po sesji. :-))

      Usuń
    2. Czemu nigdy nie odpowiesz na pytania dotyczące egzaminów? Tylko zawsze je zbywasz.

      Usuń
    3. Ponieważ to nie jest blog o moich studiach.
      Sesja zaliczona, rozpoczęty drugi semestr. ;-)

      Usuń
  42. Jak się poznaliście z Twoim mężczyzna? ;-) on z małopolski, a Ty nie, prawda? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa skąd wiesz, że z małopolski? :-D

      Usuń
    2. Też jestem z małopolski, i to dość niedaleko Twojego mena ;-)
      ale od razu mówie, że nie znam Go ;-)

      Usuń
    3. Będziemy w ten weekend w Waszych stronach, więc może przypadkiem gdzieś na siebie wpadniemy. ;-)

      Usuń
    4. Na pewno Cie nie przeocze jakbyśmy się przypadkiem mijały ;-)
      Mam nadzieję, że zajedziecie troche dalej i odwiedzicie 'Miasto Dzieci Świata' ;-)

      Usuń
    5. Oldzi tez jestes ładna

      Usuń
    6. Ojej, dziękuję bardzo, ale uroda Ani zdecydowanie zachwyca;-)

      Usuń
  43. Ilość negatywnych komentarzy na tym blogu i poziom kłotni czasami jest zatrważająca, ale muszę przyznać że nie dziwię się. Ludzie się bulwersują, bo dużo osob wznosi Cię na piedestały tylko z racji statusu majątkowego i wiele osob jest zakochanych w Tobie, bo jesteś bogata i masz takie "fajne" życie. A z kolei ludzie, którzy prowadzą przeciętne życie, czują się gorsi i zadają sobie pytanie "Czy ja jestem od niej gorsza, bo nie mam tyle pieniędzy?" "Dlaczego ona ma takie świetne życie, a ja nie?". Czują się ponizeni, bo skoro kogoś ocenia się na podstawie ilości posiadaej gotowki, zresztą, bez obrazy - na którą sam nie zapracował (bo wtedy sytuacja jest zgoła inna), to w takim razie oni muszą być zdeptani, bo nie są tacy bogaci. I to poczucie niesprawied Grunt to zaakceptować własny los i docenić życie, no ale wiem, że to nie przychodzi od razu. Do wszystkich - NIE, NIE JESTESCIE GORSI, BO NIE MACIE TYLE KASY CO ANIA. Jesteście rownie wartościowymi ludźmi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zgodze sie z tobą, ludzi bulwersuje nie ilosć pieniedzy jakie ma ania ich bulwersuje to ze taka piekna dziewczyna studiuje medycyne, ma chlopaka na stomie, ma klase i gust i nie marnuje swojego czasu tylko robi to co lubi, czerpie pelnymi garciami. inni potrafia tylko usiasc przed kompem i napisać przykry komentarz osobie ktora powinna byc wzorem i inspiracja. poza tym czlowiek jest kowalem wlasnego losu, wiec nikt nikomu nie broni miez tak samo fajne zycie jak ania.

      milej niedzieli:)

      Usuń
    2. Dokładnie tak, to tak samo jak w korporacji zazdrosna kobieta o drugą co dopiero awansowała. Tyle, że tutaj może wyżalić się w komentarzach:) Dobrym przykładem jest Małgosia Rozenek, która uchodzi za "perfekcyjną" przez program, kobiety jej nienawidzą, nie tylko za to, że za pieniądze zgodziła się poprowadzić głupi program, ale i przez to, że jest taka perfekcyjna, co wiadomo jest bzdurą, ale w głowach kobiet roi się od zawistnych komentarzy na jej temat, bo one nie znosią tej jej perfekcyjnosci, wolą słuchac i czytac jak teraz rozwodzi sie z mezem i ponosi porazke... Tak właśnie jest moje drogie panie.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Blog jest naprawdę fajny i nie widzę sensu wypisywania tych wszystkich wrednych komentarzy, z takim sposobem myślenia proponuję wchodzić na pudelka i tam zostawiać to co siedzi w waszych głowach. Każdy jest "kowalem swego losu" Nie trzeba być bogatym, żeby napisać dobrze maturę i dostać się na dobre studia. Nie trzeba mieć bogatych rodziców, żeby studiować medycynę, ale trzeba się trochę postarać. To, że ktoś ma więcej pieniędzy nie jest powodem, żeby go nienawidzić. To tylko zaleta, a nie coś z czego trzeba się tłumaczyć- tym bardziej na blogu o modzie..
      Ewelina

      Usuń
    4. Oj, niestety się zgadzam. Niestety, bo to bardzo smutne, że kobiety tak walczą ze sobą i cieszą się z porażki innych. Ja bardzo cenię Małgosię Rozenek, za to, że skończyła szkołę baletową, studia prawnicze i dalej od siebie dużo wymaga. Poza tym ma fajny styl. A "Perfekcyjną" oglądam, ale z przymrużeniem oka. Takie osoby powinny być jakąś motywacją do pozytywnych zmian w życiu (oczywiście każdy lubi kogoś innego). Ciekawe są Wasze komentarze i macie bardzo trafne spostrzeżenia...

      Natomiast co do pierwszego komentarza, to całkiem go nie rozumiem.. Ktoś się czuje poniżony, bo ktoś inny jest bogaty? A co to, komuna? A stwierdzenie, że inni ludzie, którzy są biedniejsi od Ani(?) są wartościowi?? A to znasz tych ludzi? Może w tym tkwi ból autorek niektórych wpisów? Że jak ktoś jest bogaty, to jest zły, a jak jest biedny, to od razu jest uczciwy i wartościowy?

      Ola

      Usuń
    5. Ja raczej widzę pochwały dotyczące figury czy makijażu niż 'życia na bogato'

      A jak kogoś na coś stać to ma się schować w ciemnym kącie? Bo kogoś urazi?

      Usuń
  44. Aniu można liczyć dziś na nowy post:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się jutro, ale nie obiecuję.

      Usuń
  45. Aniu,ja z innej beczki,byłaś kiedyś w lumpexie?kupiłś coś?Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam 2-3 razy z przyjaciółką na przełomie gimnazjum/liceum, ale niestety nie potrafię szukać tak jak niektóre osoby, a szkoda, bo potrafią wyłowić naprawdę świetne rzeczy! :-)

      Usuń
    2. Dokładnie Aniu!Ja też czasami zaglądam do takich sklepów,ale jak widzę rzeczy wykotłowane w jakichś skrzyniach(?)to wychodzę,bo nawet nie wiem od czego tam zacząć i jakoś niechlujnie mi to wygląda...Ale jak ubrania są ładnie powieszone(nawet jak taki sklep bywa olbrzymi),to wiele razy znalazłam świetne i w znakomitym stanie ciuchy za grosze.

      Usuń
  46. Aniu, czy Ty wracając na weekendy do domu jedziesz pociągiem czy za każdym razem jak chcesz wrócić to chłopak Cię odwozi samochodem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alee pytanie! szok! ;-)
      Niezależnie jak odpowiesz to będzie bulwers, bo jeśli pociągiem to 'taka bogata, a pociągiem jezdzi' , 'Twój men Cie pewnie nie kocha' albo jeszcze jakieś inne głupie, bezsensowne zgadywanki, natomiast jeśli napiszesz, że chłopak odwozi to będzie , że 'bogatego se znalazła' itd ;-)
      Więc niemądre to pytanie ;-)

      Usuń
    2. Ja zapytałam z czystej ciekawości. Chodziło mi o coś innego. Ja nie widzę w tym żadnego problemu i bardzo dobrze, że Ani chłopak odwozi ją samochodem na weekendy do domu, ponieważ jeżdżenie pociągami jest bardzo niebezpieczne. Moją siostrę okradli w pociągu już dwa razy i nie chciałabym, aby kogokolwiek to spotkało, stąd moje pytanie.

      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Większa szansa, że zostaniemy bez portfela jest np w centrum handlowym ;)

      Niestety złodziei nie brakuje i trzeba się pilnować, sama nie lubię tego robić, ale co poradzić- mając torebkę na pasku i nosząc ją z tyłu za dużo się ryzykuje.

      Usuń
  47. Chciałabym nawiązać jeszcze do Twojego niedawnego posta dotyczącego makijażu. Czy gdy robi się cieplej, wiosną czy latem, malujesz się w ten sam sposób? Chodzi mi przede wszystkim o to czy używasz innego podkładu, jeśli tak to jaki polecasz?

    OdpowiedzUsuń
  48. Ann uwielbiam Cię:) Uwielbiam tu wchodzic i patrzec sto razy na każde ze zdjęc:) Masz fajny styl bycia. Szkoda tylko że masz tak dużo zajęc ze zdj się tak rzadko pojawiają. Buziaki Kaszmir

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, staram się jak mogę by posty pojawiały się jak najczęściej, ale niestety nie zawsze los mi sprzyja. ;-) Tak czy siak zapraszam do dalszego 'wpadania' na mojego bloga.

      Pozdrawiam ciepło. :-*

      Usuń
    2. Na pewno będę to robiła dalej:) Powiem też że czasami inspiruję się Twoimi strojami i jak idę miedzy ludzi to podoba im się "mój" styl:) Podoba mi się że nie przebierasz się i że masz naturalny typ urody a nie lalkowaty z toną tapety:) Miło mi bardzo że mi odpisałaś:)

      Usuń
  49. Aniu, jakie gatunki filmowe lubisz najbardziej? I czy możesz polecić jakiś ciekawy film, który ostatnio udało Ci się obejrzeć?

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Aniu znasz jakieś fajne strony internetowe na które często wchodzisz?? Np jakieś blogi albo inne na których się coś dzieje???

    OdpowiedzUsuń
  51. Witam. Mogłabyś uchylić rąbka tajemnicy co robisz, że masz taką piękną cerę? Żel do mycia twarzy? Tonik? Czego używasz? A może kolejny post z tym związany? :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  52. Witam :)
    Dopiero niedawno tak naprawdę odkryłam Twojego bloga :) Twoje stylizacje bardzo mnie inspirują, miło czyta się Twoje posty, a nawet odpowiedzi w komentarzach :) myślę, że jesteś fajną osobą z wysoką kulturą osobistą, której brakuje większości blogerek!!! Dodaję do zakładek, trzymaj się ciepło :)

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  53. Wiele osób nie wierzy w metodę obcięcia włosów na bardzo krótko, by w przyszłości mieć bujną grzywę, a ja również znam tę metodę. Mam w rodzinie osobę, która ją zastosowała wiele lat temu. Na tym zdjęciu Twoja subtelność i zastosowany minimalizm robią wrażenie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam króciutkie włosy jak byłam mała i nie przyniosło to rezultatów;c

      Usuń
  54. Aniu, może namówiłabyś kiedyś Mamę do wspólnego zdjęcia na bloga?:-)

    OdpowiedzUsuń
  55. alee Ty masz włosy, wow ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Aniu Twoje włosy za każdym razem wzbudzają mój zachwyt :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Cześć:) Niedawnoznalazłam Twojego bloga i muszę przyznać, że jest naprawdę świetnny! Nie zostawiłaś żadnych informacji o sobie. Jesteś studentką, czy może jeszcze jesteś w LO. Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych sukcesów;) Kaja:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Śliczne włosy :)

    http://monikkaa22.blogspot.com/ <-- ZAPRASZAM ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. TOTUTATU-Jesteśmy już na blogspot!
    Wzorzyste rajstopy i tatuaże zmywalne.
    Zapraszamy! http://totutatu.blogspot.com
    www.facebook.pl/totutatu
    www.totutatu.pl

    OdpowiedzUsuń
  60. konkurs superowy piekna sprawa! domek208

    OdpowiedzUsuń
  61. A kiedy będą wyniki tego konkursu :)?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :-)