środa, 31 października 2012

SNOWWW! :-)




kozaki - VENEZIA ( eButy.pl ), torba - oasap, płaszczyk, czapka i komin - moodo, 
sukienka - Vero Moda ( loveclothing )

Czy Was również cieszy taka aura za oknem? ;-)

186 komentarzy:

  1. Jaka zimaaaaa...! Ekstra wyglądasz <3! Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety jeszcze tej jesieni nie użyczyłam zobaczenia takiej ilości śniegu. Raz popadało, za chwilę stopniało i koniec zimy.

    Rewelacyjna czapka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chyba jeszcze wiecej śniegu za oknem. :D
      Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta. :):)

      Usuń
    2. Widzę, że nie tylko ja nie mogę się doczekać świąt...;-)

      Usuń
    3. Ja też już czuję te magię :)

      Usuń
    4. Ja też czuję te magie :)

      Usuń
    5. ja nie wiem co sie dzieje ale w tym roku też mnie to dopadło ;p

      Usuń
  3. Sliczne zdjecia, piekna stylizacja i ta torba! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna stylizacja.. jak zawsze :) uwielbiam Twoje włosy. :)
    http://timeonbeauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. te brązy i beże uwydatniają Twój przesłodzony wygląd. mnie się osobiście w ogóle nie podoba, na zdjęciach wyglądasz jakbyś była ruda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a bycie rudym to coś złego? O_o

      Usuń
    2. nie ma niczego złego w byciu rudym. chodzi tylko o odpowiednie podkreślenie swojej urody, w tym wypadku włosów w kolorze blond i porcelanowej cery. niestety w połączeniu z mdłymi kolorami i kreską na pół oka, efekt jest taki, jaki jest.

      moje subiektywne zdanie, do którego mam pełne prawo.
      K.

      Usuń
    3. Oj, chyba masz przestrojone kolory ;) Na moim komputerze nie widzę nawet rudych pasemek.

      A bycie rudym jest fantastyczne! Od lat jestem ruda [przy drobnej pomocy loreala :)]

      Usuń
  6. jesteś moim ideałem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubisz snobki?!

      Usuń
    2. A znasz Anie osobiście?! Zapewne nie, więc dlaczego oceniasz? Rzeczywistość jest zupełnie odmienna od dziwnych, wykreowanych przez Ciebie wyobrażeń. Ktoś tu komuś zazdrości.

      Usuń
    3. Z pewnością znajdą się tutaj osoby, które Anię znają. Ja ją znam z podstawówki i gimnazjum, nie uważam jej za snobkę, dawniej była bardzo urocza i sympatyczna. Może ktoś inny odnosił odwrotne wrażenie. Co człowiek, to opinia :)

      Usuń
  7. o jaaaa! śnieg! uwielbiam śnieg!:) piękna z Ciebie śnieżynka hihi:) A.

    OdpowiedzUsuń
  8. a Poznań jeszcze bez śniegowej pelerynki :) Na razie cieszy słońcem i złotem na drzewach.
    Twoja czapka jest PRZEŚWIETNA! wszędzie takiej szukam, chociaż moja mogłaby być jeszcze bardziej workowata :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurde, inni to mają szczęścia aż nadto..:(
    Jesteś przepiękna,szczęśliwa, bogata, stać Cię na wszystkie zachcianki, studiujesz medycynę, twój chłopak stomatologię, różowa przyszłość przed wami...
    a ja?
    Brzydka, biedna, na dziennikarstwie i ja i mój facet, prszyłość przed nami raczej błaha...a dobrego startu starzy nam niestety nie zapewnią tak jak tobie. ehh. :///

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale "starzy" nie uczyli się za nich do matury, żeby mogli się dostać na medycynę. trzeba było się uczyć biologii, chemii, fizyki i matematyki w liceum, a nie historii, wosu i języka polskiego, a byłabyś na medycynie. i pewnie poznałabyś chłopaka na medycynie, a nie na dziennikarstwie. wszystko przed Tobą, naprawdę. różowa przyszłość przed nimi? chyba nie miałaś lekarza nigdy w rodzinie. różowo to zacznie się robić, jak będą w okolicach czterdziestki. bogaci rodzice? straszne, do obcej osoby miej pretensje, że Twoim rodzicom się tak samo nie chciało uczyć, jak i nie chce się Tobie. zresztą można mieć furę pieniędzy bez wykształcenia, tylko do tego trzeba mieć jeszcze łeb na karku.

      nie rozumiem tego po prostu. każdy jest kowalem własnego losu. oczywiście, że okoliczności sprzyjają jednym bardziej niż drugim, ale szczęściu też czasem trzeba pomóc.

      jak jesteś brzydka, to zacznij dbać o siebie, a na pewno wypiękniejesz. nawet nie wiesz jak zdrowe odżywianie i dużo ruchu poprawia nie tylko samopoczucie, ale i wygląd zewnętrzny. ale pewnie nie masz czasu, na dziennikarstwie masz dużo nauki.

      dziwić się, że dziennikarze w tym kraju to takie miernoty z tyłka wzięte.

      Usuń
    2. Jak można mówić na swoich Rodziców 'starzy' ? :-/

      Usuń
    3. mądra odpowiedź!

      Usuń
    4. Aniu,mam pytanie czy zdawałaś na maturze fizykę?

      Usuń
    5. Jeju.... Ania, Ty zawsze taka wymuskana?? Starzy, wapniaki- to określenia stare jak świat, żartobliwe bardziej niż obraźliwe.

      Usuń
    6. Wymuskana? Nie wiem czy tak bym to określiła. Po prostu uważam, że Rodzicom należy się szacunek, a wypowiadając się o Nich 'starzy, wapniaki' nie okazujemy go w żadnym stopniu.

      Usuń
    7. Zgadzam się z Tobą, Aniu.

      Nie chodzi o "wymuskanie" tylko o szacunek do Ludzi którzy o nas dbali, wychowywali i troszczyli się.

      Trochę kultury zawsze się przydaje :)

      Usuń
    8. Tak, wymuskana. Starzy, wapniaki, wapno się sypie (jak rodzice wychodzą z domu) to określenia potoczne/ żartobliwe, a nie wulgarne czy obraźliwe. To, że ktoś tak mówi o rodzicach nie znaczy, że ich nie szanuje, tylko ma odrobinę luzu.

      Usuń
    9. popieram. Rodzice starają się by dać nam najwięcej, co tylko mogą, więc szacunek im się należy. No ale jeśli ktoś nie docenia tego co ma, to wszystko mu przeszkadza..

      Usuń
    10. A ja popieram Anię. I fakt, ze to stare określenia nie są wytłumaczeniem. Ludzie zastanówcie się czasem bo jak widzę wymagalibyście od swoich rodziców niewiadomo czego (a zwłaszcza tego, ze nie zapewnili Wam "dobrego startu"), a sami szacunku do nich nie macie.

      Aniu u mnie za oknem to breja raczej:)

      Pozdrawiam, fajnie wygladasz :)

      Usuń
    11. uważam, że określenia typu "starzy" są właśnie wulgarne. zupełny brak kultury i szacunku do Rodziców.

      Usuń
    12. a mnie się wydaje, że połowa z was, która się tutaj wypowiada nie raz , żeby Ani się "podpasować".. założe się, że nie raz KAŻDA Z WAS powiedziała na rodziców "starzy" czy coś takiego, a teraz piszecie tak nie wypada, że szacunek bla bla bla... Sądze, że nawet sama Ania używała kiedyś na rodziców takiego określenia, np. jak była w moim wieku i pewnie połowy z was czyli 15-17 albo po prostu w złości.

      Moja mama jest dla mnie jak przyjciółka i mam do niej szacunek, mimo tego zdarza mi sie powiedzieć "Stara". Nawet do niej samej mówie w żartach i jakoś jej to nie przeszkadza ; )

      Każdy ma swoje zdanie, inni uważają, że to brak szacunku, a inni, że to na luzie. I tu i tu jest trochę racji więc nie wiem o problem..

      Usuń
    13. Skoro już mowa o szacunku do drugiej osoby, to dlaczego nikt nie zwrócił uwagi na zdanie "Twoim rodzicom się tak samo nie chciało uczyć, jak i nie chce się Tobie". Skąd drogi Anonimie wiesz, że rodzicom koleżanki powyżej nie chciało się uczyć albo i jej samej? Myślisz że jeżeli kierunek jest humanistyczny, to można go przejść z palcem w nosie i w ogóle się nie uczyć?
      Ręce mi opadają, jak słyszę "mądrości" takich osób jak Ty, które najprawdopodobniej nie mają pojęcia o tym temacie.

      Usuń
    14. Wymuskana znaczy zawsze tak na top top , ciuchy jak z żurnala, pełen makijaż fryzura ...


      Źle zrozumialaś Aniu znaczenie słowa :))

      Usuń
    15. Hej,
      Śledzę blog Ani i wydaje mi się, że to bardzo sympatyczna dziewczyna. Przestańcie pisać o tej medycynie na okrągło, wszyscy mamy być lekarzami, czy o co Wam chodzi? Szanujcie swój zawód i siebie. Inne kierunki są również bardzo trudne, ja studiowałam medycynę oraz filologie polską i muszę przyznać, że trudniej było mi uczyć się na tym drugim kierunku i zazdrościłam tym, którzy wszystko zaliczali bez problemu, to są bardzo mądre osoby i tak zawsze o nich będę myśleć.

      Usuń
    16. Skarbie Anonimowy, nie wiem w jakim środowisku się wychowujesz, ale widać że w nieciekawym. W Słowniku języka polskiego możemy znaleźć, że jest to określenie starego (czyli w podeszłym wieku)/dorosłego człowieka, używane w gwarze młodzieżowej, potocznie, lekceważąco.

      Ja "niestety" nigdy nie powiedziałam o rodzicach "starzy", nie przeszłoby mi to przez gardło.

      Nie musimy się Ani "podpasowywać" bo nagród za to nie przyznaje ;p Po prostu niektórzy są dobrze wychowani i mają podobne poglądy na ten temat.

      Emilia

      Usuń
    17. Ja użyłam słowa wymuskana w odniesieniu do zachowania, chodziło mi o takie ugrzecznienie. To, że ktoś nie mówi o rodzicach przez duże R nie znaczy, że ich nie szanuje. A poza tym to chyba bardziej liczą się czyny, nie słowa.

      Usuń
    18. Ania nie zrozumiała źle,
      przeczytaj ze zrozumieniem co napisała w odpowiedzi ;)

      Przyda się do testów gimnazjalnych :)

      Usuń
    19. kaaarol mojej Mamie też by to nie przeszkadzało bo jak to się mówi jest "wyluzowana". Co nie zmienia faktu, że "starą" jej nie nazywam i dalej podtrzymuję, że to brak szacunku.

      Oprócz tego to zastanów się jak można się komuś "podpasować" w ogóle go nie znając. Niby w jakim celu? Nikt z czytelników prawdopodobnie nie będzie miał z nią nigdy do czynienia. A nawet gdyby miał to co? Powie, że dnia takiego i takiego, o takiej i takiej godzinie, jako Anonim zostawił jej wazeliniarski komentarz?

      Usuń
    20. Ania nie, za to Ty tak- czytaj ze zrozumieniem, to był komentarz skierowany do kogoś innego...

      Usuń
    21. Dzisiaj wieczorowa medycyna kosztuje ok. 20.000 za rok (zależy od miasta), więc naprawdę wystarczy mieć bogatszych starych i jest OK.

      Co nie znaczy, ze blog nie jest piękny - jak go znalazłam wczoraj, to wróciłam dzisiaj.

      Nie zazdrośćcie innym!
      Zycie jest na to za krótkie!
      Każdy jest panem swojego życia, trzeba w to tylko uwierzyć.

      Usuń
    22. Ja nie rozumiem czemu się tak wszyscy podniecają tą medycyną... Czy wy wiecie ile lekarz musi pracować? 24h dyżur, oddział, szpital gabinet... Może i dużo zarabiają, ale muszą na to naprawdę cięzko pracować. A sama praca - śmierć, choroby, odpowiedzialność... To nie tylko biały fartuszek i sterylny gabinet, tylko smród, brud, krew, fekalia, masakra, nie ma czego zazdrościć:(

      Usuń
    23. https://www.erk.uj.edu.pl/stu dia/1651/1/s Zobacz, jakie wyniki miała ostatnia osoba, która załapała się na wieczorowe. Naprawdę wystarczy tylko mieć pieniądze? :) Chyba nie.

      Usuń
    24. Nie ma czegoś takiego jak medycyna wieczorowa :)
      Jest niestacjonarna , na którą chodzisz tak samo jak ci ze stacjonarnej, różnica polega na tym, że niestacjonarni za studia płacą. Dopóki się nie zapytasz, to tak naprawdę nie wiesz who is who :)

      Usuń
    25. jakie? bo link przekierowuje na stronę główną

      Usuń
    26. Niestacjonarne o których piszesz, to dawne wieczorowe. Posługuję się starą terminologią z przyzwyczajenia, bo na innych kierunkach [na medycynie akurat nie] zdarzają się też niestacjonarne [dawne zaoczne] i trudno odróżnić :)

      Jakby nie patrzeć - na płatne także nie dostaje się byle kto.

      Usuń
    27. Niestacjonarne to wieczorowe lub zaoczne. Dlatego mówi się wieczorowe/ zaoczne, bo jak się powie samo niestacjonarne to jest problem. Przynajmniej tak to działa na UW.

      Usuń
  10. Z takim uśmiechem i czapką to zima nikomu nie powinna być straszna!
    Pozdrawiam, www.mishamel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglądasz jak Śnieżynka :-)))) Masz bardzo specyficzną urodę ;-)
    Kurcze...spodobał mi się ten płaszczyk, ale w mojej miejscowości nie ma sklepu moodo ;-(

    Pozdrawiam gorąąąco :-**
    Katie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz kupić przez internet. :-)

      Usuń
    2. link do płaszcza: http://sklep.moodo.pl/kurtki/kurtka,998 ;-)

      Usuń
    3. Dziękuję Aniu za link, ale niestety nie ma już mojego rozmiaru ;-/
      Ja mam zawsze pecha...długo szukałam takiego płaszczyka, koniecznie chciałam z kapiszonem- ten ma jeszcze takie milusie futerko

      Katie

      Usuń
  12. Absolutnie uroczy zestaw i swietne połaczenie kolorów :)

    Pozdrawiam,
    http://zielonakaruzela.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  13. Jejuu. Ale Ty jesteś śliczna. Piękny zestaw, jak zawsze :D
    dominicasinspirations.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ty śniegu jest u Ciebie??
    Piękne buty!

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz niesamowicie piękny i szczery uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aniu a z tej sukieneczki zadowolona jesteś i długo szła paczka do Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
  17. jeeeeeej, ile Ty masz tam sniegu ! :O U mnie na zachodzie niiiic sniegu jeszcze w tym roku nie widzialam :))))))

    OdpowiedzUsuń
  18. Aniu jaki podkład masz na twarzy? Wyglądasz rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Urocza czapka! Aniu, czy obchodzisz Halloween czy trzymasz się polskich tradycji?

    Magdalena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie rozumiem tej fascynacji halloween, to amerykański zwyczaj, niedługo będziecie obchodzić też święto dziękczynienia ? czy jak ? jesteśmy w Polsce więc dbajmy o polskie tradycje.

      Usuń
    2. Sylwio, czy ja gdziekolwiek napisałam, że ja obchodzę to święto? Nie, zapytałam się tylko czy Ania obchodzi więc skąd to oburzenie?

      Magdalena

      Usuń
    3. Mi się wydaje, że Halloween to nie jest święto i raczej się go nie obchodzi. To zabawa i można zwyczajnie brać w niej udział :)

      Usuń
    4. Moja młodsza siostra wzięła bandę dzieci z osiedla, przebiegła się po domach i w godzinę przyszła z 60 zł i workiem słodyczy. Wstyd jak nie wiem, ale jakbym była 10 lat młodsza przypuszczam też bym to "obchodziła", bo to jest generalnie na takim poziomie.

      Także pytanie do 24-letniej dziewczyny czy obchodzi święto dla 10-latków jest głupie :)
      Chyba że chodzi o okazjonalne imprezy z w/w powodu to już inna sprawa, ale czy to jest "obchodzenie" to nie wiem.

      Usuń
    5. Haha, fajnie. Mam nadzieję, że chociaż się przebrali. Na myśl przychodzą mi od razu osiedlowi 10-letni kolędnicy, którym się nie chce nawet postarać - spodziewają się kupy kasy za zapukanie do drzwi i marną wersję kolędy. To już żebractwo :)

      Usuń
    6. Przebrali się i ludzie byli nie wiedzieć czemu zachwyceni. Z kolei dzieci zachwycone łupami i jako kolędnicy na pewno też wyskoczą, mam nadzieję tylko że nie będą śpiewać dużo :(

      Usuń
  20. Wyglądasz jak elf ! Ślicznie, i ja się niesamowicie cieszę z zimowej aury, choć na dzień dzisiejszy ta pozostała już chyba tylko w górach ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ania - super stylizacja !
    Chyba jest gdzieś w ustawieniach Bloggera opcja wyłączenia anonimowych komentarzy .Wspominam o tym ,bo czasem zgrozą wieje jak się to czyta ...
    Kto tu wchodzi ? po co i skąd ten jad ?
    I jakieś pretensje o to , że jesteś taka czy owaka ( skąd ktoś to w ogóle może wiedzieć ? ) , że studiujesz , że Cię stać ... :/Litości ludzie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śledzę bloga prawie od początku i jakoś nigdy nie komentowałam, ale teraz postanowiłam to uczynić. Z moich obserwacji wynika, że osoby "nie Anonimowe" tylko się Ani podlizują, pisząc jakie to zawsze stylizacje są genialne i jeszcze te super włosy (nie brak na świecie dziewczyn, które mają ładniejsze bez ich układania). Ananimy zaś czasami piszą prawdę. A tutaj chyba chodzi o to żeby każdy kto chce mógł się wypowiedzieć, a nie każdy ma swój blog.
      Mi osobiście większość stylizacji się podoba, nie stać mnie na takie drogie ubrania ale można mieć tańsze równie ładne i modne.
      Pozdrawiam, studentka prawa.

      Usuń
    2. Bo na tym blogu w żaden sposób nie można nic skrytykować, ani napisać jakichś uwag które nie są podlizywaniem się , bo od razy 15 kolejnych postów dowala ci ... Nie daj Boże żeby prowadzić bloga i się podpisać :))

      Usuń
    3. Bo Ania ma fanklub jak ojciec Rydzyk , zlinczują każdego kto ma inne zdanie ;))

      Usuń
    4. Zazwyczaj osoby które obserwują danego bloga (nie anonimowe) wchodzą tu bo lubią akurat takie zestawy a nie inne i nie wstydzą się podpisać ;) Nikt nikogo nie zmusza do oglądania akurat tego bloga.

      Czasami każdy pisze prawdę ;)

      Nie brak na świecie osób które mają też ładniejsze od niej włosy kręcone, rude, farbowane albo proste ;)

      Emilia

      Usuń
    5. Zdecydowanie, krytyka tych eleganckich, dobranych zestawów jest niewskazana ze względu na możliwość wystąpienia wysypki po ich opublikowaniu ;)

      Usuń
    6. O Jezu, jak nie do kasy, to do podlizywania się doczepią. Ja zauważyłam za to, że wszystkie anonimki ZAWSZE mają ale. Nawet jakby Anka napisała "miłego dnia" (tylko tyle) byłoby że idiotka, że debilka, że ma bogatych rodziców. Weźcie Wy się wszyscy ogarnijcie. Nie podoba Wam się to wypad. Prosta sprawa. Wydaje mi się, że skoro tak ciągle wchodzicie, ciągle komentujecie to jednak jesteście zazdrośni. Jak mi się coś nie podoba to nie wchodzę, a Wy ciągle tu jesteście.

      Usuń
    7. I ty tez anonimie ;) kolejny zresztą aga

      Usuń
  22. Ja mam pytanie z innej bajki :

    KUPIŁAŚ NOWY OBIEKTYW? Jeśli tak to jaki? Wydaje mi sie albo faktycznie zdjęcia są lepszej jakości :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Prześliczna! :* jesteś na tych zdjęciach tak wesoła, że to aż się udziela ;) U mnie ten przedsmak zimy już na szczęście się skończył, ale przez dwa dni mocno sypał śnieg. Na szczęście już nie ma po nim ani śladu i jak dla mnie mógłby pojawić się znów tylko na Święta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też już po śniegu...:-(

      Usuń
  24. Pierwsze zdjęcie śliczne. Jak z okładki.
    Aniu, mam pytanie. Jakiego podkładu teraz używasz? : -)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dlaczego wybrałaś medycynę? :-) Co skusiło Cię do tego? Lubisz pomagać i troszczyć się o innych?
    Bardziej chodzi mi o los obcych ludzi, nie Twojej Rodziny ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak uwielbia ;)

      Usuń
    2. Mogłam się domyśleć, że nie będziesz chciała odpowiedzieć na moje pytanie, a to dziwne... bo akurat na tego typu pytania powinnaś odpowiadać z ogromną radością, powinno Cię to cieszyć jeżeli ktoś jest ciekaw z jakiego powodu wybrałaś takie studia, ale Ty raczej boisz się i wolisz unikać takich pytań, to bardzo źle o Tobie świadczy.

      Pozdrawiam

      Usuń
    3. powinnaś napisać "domyślić"

      Usuń
  26. cudnie wyglądasz:) Również nie wyobrażam sobie żeby o swoich rodzicach powiedzieć "starzy",nieważne czy to określenie jest obraźliwe czy żartobliwe...

    OdpowiedzUsuń
  27. Czyżby konkurs PHILIPS'a trwał do 11.10 ? Kiedy będą wyniki ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już dawno są. Sprawdź notkę informującą o konkursie, była aktualizacja.

      Usuń
  28. Śliczna czapeczka ! :)
    Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wyglądasz zjawiskowo, jak zawsze. Nie dość, że jesteś śliczna, to podoba mi się u Ciebie taki brak przesady. Wszystko pięknie, ładnie, z klasą i nigdy za dużo. Uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  30. ja nienawidzę śniegu :P
    więc cieszę się, że na północy jeszcze go nie ma - oby jak najdłużej :)
    piękne buty!

    OdpowiedzUsuń
  31. pięknie ;) u mnie śniegu już nie ma^^

    OdpowiedzUsuń
  32. jaka śliczna zimowa śnieżynka :) slodka ta czapeczka!

    OdpowiedzUsuń
  33. Aniu, ten płaszczyk się nadaje na zimę?:>

    OdpowiedzUsuń
  34. Ładny uśmiech w pierwszym zdjęciu ;) Taki nawet trochę słodki ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękna stylizacja, cudownie wyglądasz jak zwykle, urok niesamowity! Tak trzymać:))

    OdpowiedzUsuń
  36. Aniu, mogłabyś przesłać link do sukienki? Dziekuję i pozdawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  37. ooo tak cieszy :) mój kochany śnieżek:)))

    OdpowiedzUsuń
  38. Jesteś śliczna,super zdjęcia;) extra buciki;)) pozdrawiam i zapraszam;)

    OdpowiedzUsuń
  39. ale masz szczuplutkie nóżki i wg. jesteś śliczna.:) ja w sobotę, widząc za oknem śnieg i popijając gorącą herbatkę myślałam tylko o tym, dlaczego jeszcze nie ubieram choinki i nie kupuję prezentów dla rodziny. : D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepiękne zdjęcia, wygladasz cudownie :***
      a jaka zimowa aura u Ciebie :)
      piękna :*:*
      KrisTina

      Usuń
  40. Aniu, czy mogłabyś zrobić post o sukienkach studniówkowych? :) Wiem, że to już dawno za Tobą, lecz sądzę, że nie tylko mnie by się przydał :)
    Pozdrawiam, druga Ania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, pomyślimy. :-)

      Usuń
    2. Nie musisz zakładać różnych, wystarczą fotki fajnych sukienek :)

      Usuń
    3. Jestem za z tymi sukienkami-super pomysł.A Ty Aniu wyglądasz jak zwykle świetnie,masz bezbłędny styl i dobry gust...:)

      Usuń
  41. swietna czapa a snieg ma swoj urok ale tylko za oknem ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Idealnie *,* Jestes przesliczna, a do tego swietnie sie ubierasz! ;)
    Pozdrawiam

    floweryblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Ania jaki masz puder na twarzy?pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Jeśli mogłabyś coś powiedzieć o jakości tego płaszczyka to byłabym bardzo wdzięczna :) ... Nie ma już mojego rozmiaru, ale myślę o innym z moodoo i zastanawiam się nad jakością materiału ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Aniu wyglądasz jak zwykle przepięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. podoba mi się ten płaszcz :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Wyglądasz jak z bajki jak z obrazka! Cudownie :)
    Pełna radości i uśmiechu!

    Zapraszam do siebie na zakupy :)
    Promocje i konkursy czekają!

    OdpowiedzUsuń
  48. Aniu czy mogłabyś podać dokładny list do tej torebki ? kiedyś oglądałam bardzo podobną nie udało mi się jej zakupić a teraz pomimo umieszczenia przez Ciebie linku do strony nie mogę jej tam znaleźć byłabym wdzięczna:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie lubię zimy, za zimno :D a ja zmarzluch jestem!

    OdpowiedzUsuń
  50. Świetna stylizacja !
    Podoba mi się :]
    ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
  51. Długo śledzę tego bloga i po prostu nie wytrzymałam. Nie chce tu nikogo obrażać, chcę tylko wyrazić swoje zdanie.
    Nie znam Cię Aniu osobiście, ale też niestety odnoszę wrażenie, że jesteś troszkę zadufaną w sobie snobką. Przepraszam, ale takie odnoszę wrażenie.
    Sama studiuję dziennie prawo, mam masę nauki, ale staram się łapać dorywcze prace w jakiś kawiarniach na weekendy, nie wyobrażam sobie brać pieniędzy od rodziców to obrzydliwe, aby moi rodzice wydawali swoje ciężko zarobione pieniądze na moje zachcianki [czyt. pudry za 250 zł, 1000 parę butów, kurtek, płaszczy, spodni] i jeśli mowa o szacunku dla rodziców to właśnie SZANUJE ICH, ICH PRACE i nie wyobrażam sobie roztrwaniać ich pieniędzy na kolejną parę budów od Tomiego za 1000 zł.
    Dlatego to jest tylko moje spostrzeżenie, ale nie staram się nawet tego zrozumieć, jak można być takim snobistycznym, mam nadzieje, że to tylko pierwsze wrażanie, i ze w rzeczywistości nie budujesz wszystkiego na pieniądzach rodziców.
    Pozdrawiam Cię serdecznie,

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś bardzo dobrze zauważył pod jednym z poprzednich komentarzy- liczą się czyny, a nie słowa. ;-)

      Usuń
    2. Zgadzam się w 200%
      Anka to ma raczej inny sposób 'szanowania' swoich rodziców.
      To, że przy każdej okazji piszesz o nich z dużej litery 'R'- Rodzice, to nie oddajesz im szacunku w ŻADNYM stopniu, bo nie słowa się liczą, a gesty.
      Też Anki nie znam osobiście, na pewno ma bardzo wykształconych i życiowo mądrych rodziców, ale szczerze- szkoda mi ich, że tyle kasiory muszą na nią łożyć

      Usuń
    3. Marto widocznie Twoi rodzice nie zarabiają wystarczająco dużo... i szanuje Twoją decyzję bo mam wiele koleżanek których rodzice wyjeżdzają harować do angli/włoch żeby zarobić na dziewuchy-nieroby ALE ja np mam taką sytuację w domu że "moje zachcianki" nie stanowią istotnej różnicy w budżecie moich rodziców dlatego przez 4 lata studiów nie pracowałam i nie czuje się z tego powodu winna bo moi rodzice mieli na tyle pieniędzy. Na 5 roku poszłam do pracy tylko dlatego aby zdobywać doświadczenie i dlatego teraz 2 lata po studiach jestem kimś w mojej firmie, a nie ciągle szukam pracy jak koleżanki-nieroby - nieobrażając nikogo oczywiście

      Usuń
    4. Wg prawa rodzic ma OBOWIĄZEK utrzymywać dziecko jeśli się uczy (szkołą, studia).
      Fajnie że szkoda Ci cudzej "kasiory" ;) Zabawne. Skoro mają i uczciwie zarobili to nikomu nic do tego ile łożą na swoją córkę, a "szacunek" nie ma tu nic do rzeczy.
      Marto, ciesz się że Twoi rodzice w ogóle zechcieli płacić za Twoje jedzenie i wykształcenie tyle ile mogli, niektórzy nie mają takiego szczęścia.
      Ocenianie innych na podstawie kilku zdjęć i droższych ubrań jest... hmm, niedojrzałe.

      Usuń
    5. Ja też nie czuję się winna, że nie pracuję. Jestem na bardzo dobrych studiach i mam "umowę" z rodzicami, że dopóki sobie radzę z nauką, to nie muszę sobie niczego odmawiać, a w wakacje odpoczywam. Stać ich na wszystko, czego potrzebują, a i ja nie przesadzam i nie jestem rozrzutna. Po studiach pójdę do pracy i tyle. To wszystko zależy od budżetu rodzinnego i dogadania z rodzicami, najgorzej jest jak ktoś się opieprza w prywatnej szkole, a rodzice mu kupują samochód i dają kupę kasy- czarno widzę przyszłość tak wychowanego osobnika. Ale nawet jeśli- żyjemy w wolnym kraju i każdy robi to, na co ma ochotę. Bye.

      Usuń
    6. Ja, powiem wprost, zazdroszczę tym, którzy nie muszą pracować na studiach. Moi rodzice lubią mi wypominać, że płacą za moje studiowanie w innym mieście [tj. mieszkanie + jedzenie], czasem nawet przez te wypominania płakałam. Poszłam więc do pracy i jakoś próbuję to pogodzić ze studiami i życiem.

      Każdy ma inaczej. Najważniejsze to godnie znosić swój los.

      Usuń
    7. Moje zdanie- studiujesz na studiach dziennych, nie pracuj, bo tego nie da się pogodzić, niestety. Z pracy nic i z nauki nic. Mój były chłopak studiował w systemie dziennym i pracował w znanej firmie, zabierało to sporo czasu, nie miał możliwości uczyć się systematycznie, więc ze studiów szybko wyleciał. Wczesniej zmieniał kierunek kilka razy;D Potem zmienił pracę, poszedł na zaoczne, obronił tylko licencjat, ale zarabia nadal bardzo dużo kasy. To wszystko zdemoralizowało go do tego stopnia, że nie można było już z nim zamienić słowa. Normalnie zgłupiał. I chociaż ma tylko licencjat, wszystkich uważa za debili, nie szanuje tych, którzy się uczą albo umieją więcej niż on sam. Więc, jeśli rodzice Wam pomagają, cieszcie się, ale maksymalnie skoncentrujcie się na nauce, a nie na balowaniu. Albo praca, albo nauka, takie są moje wnioski:)

      Usuń
    8. To błędne wnioski. Napisałam wcześniejszy komentarz. Ja pracuję, bo muszę, a studiuję dwa kierunki (żadne kulturoznawstwo). Jeden kierunek jest wymagający (filologia obca), drugi nie (finanse), na jednym ciężko pracuję, uczę się nocami i w każdą niedzielę od świtu do nocy. Fakt, na imprezę nie pójdę, spotykam się wieczorami z chłopakiem na film na którym i tak zasypiam. Nie jestem szczęśliwa, ale to nie jest niewykonalne. Jestem na filologii z dziewczyną-dwukierunkowcem, która pracuje nocami na stacji benzynowej. Albo kolegę, który pracuje w Empiku, a wszystko zawsze w terminie zalicza. Prawda jest taka, że pogodzić się wszystko da i nic się nie wyklucza, jeśli się tylko chce. Pytanie tylko: czy warto aż tak pozbawiać się życia? Ja uważam, że nie. Tylko akurat nie mam wyjścia.

      Usuń
  52. Dla moich rodziców raczej nie stanowiłoby problemu żebym pracowała w ich kancelarii, ale to dla mnie cios poniżej pasa. Jak mając 22 lata mam bazować na pieniądzach rodziców w ogóle nie starając się zarobić własnych ? Ja rozumiem, że rodzice POMAGAJĄ, doskonale to rozumiem, ale nie wyobrażam sobie wziąć od rodziców 1000 zł na drobne wydatki :-))) tu problem wg mnie polega na wartościowaniu wydatku, nie można lekką ręką wydawać ciężkich pieniędzy rodziców na pudry ;-)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta,
      Pracując w kancelarii u rodziców chyba zarabiałabyś pieniądze, więc nie rozumiem dlaczego praca u rodziców to dla ciebie cios poniżej pasa...
      Poza tym co się tak uparłaś na ciężko zarobione pieniądze? Może rodzice autorki bloga są tak bogaci, że 200 zł na puder to tyle co nic?

      Kasia

      Usuń
    2. Skoro mogą sobie na to pozwolić na tego rodzaju wydatki to czemu nie? I kto powiedział że Ania w ogóle nie zarabia?
      Poza tym co to za zaglądanie do kieszeni: skąd ma pieniądze, czemu wydaje na to a czemu nie na tamto. To jej sprawa, na tym blogu pokazuje stylizacje a nie tłumaczy się skąd, za co i dlaczego obcym i obojętnym ludziom.

      Usuń
  53. Dlaczego na tym blogu nie sa wymieniane poglady na temat stylizacji tylko ciagle dyskusje na temat Anki pieniedzy... Co was to ogole interesuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ kochany anonimie otóż to sa dyskusje na temat stylizacji, cholernie drogich stylizacji, za cholernie ciężkie pieniądze :-))))) pozdrawiam !! a interesuje mnie to tyle co nic, po prostu żal mi dziewczyny i tyle :-) no i dodatkowo chciałam zauważyć, że każdy ma prawo wyrażenia swoich opinii :-)

      Usuń
    2. żal ci dziewczyny? hahah. raczej żal Ci dupe ściska, że nie jesteś taka jak ona i że nie masz tyle pieniędzy, bo zapewniam Was, że ani rodzice ani ani ona sama sobie niczego nie muszą odmawiać i nie odczują zadnych zakupów na swoim rodzinnym budżecie. to jest tak, że dla jednego 4000 tysiące jest jak 40 zł a dla innego to nadal 4 tysiaki...taki świat.

      Usuń
    3. 'żal mi dupę ściska' - wszystko jasne, piękna polszczyzna i trafne spostrzeżenie ;-) pozdrawiam !

      Usuń
    4. Dla niektórych rodziców dziecko jest ich życowym celem i cieszą się tym, że dają im pieniądze, a jeszcze jak mają dziecko, które się uczy i a ich samych szanuje i kocha, to wiedzą, że ich tym nie zepsują. Moja mama zawsze mówiła, że jeszcze zdążę pójść do pracy, a teraz podczas studiów powinnam się uczyć, spotykać z ludzmi, mieć czas na rozwijanie zainteresowań. Niestety nie każdy rodzic ma tyle pieniędzy, aby utrzymywać swoje dzieci. Mie oznacza to jednak, że Ci którzy pracują są lepsi od tych, którzy tego nie robią. Często stają się zawistni i zazdroszczą wszytkim, którym wiedzie się lepiej, praca na pewni ich nie uszlachetnia.

      Usuń
    5. To prawda. Jak się ma pracę, nie pojedzie się na Erasmusa, nie pochodzi na imprezy, nie zadziała w Samorządach. A kiedy, jak nie na studiach? :)

      Usuń
  54. Troche klasy dziewczyny! co Was obchodzi to ile kto ma pieniędzy, nic nie wiecie o tej dziewczynie a wypisujecie takie głupoty.Ania nie jest przecież od stóp do głów ubrana w firmowe rzeczy. A skąd wiecie czy nie zarabia? Wystarczy mieć chodz troche inteligencji żeby zauważyć reklamy na blogu, które są przecież płatne. nie znasz- nie oceniaj!

    Pozdrawiam
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  55. No cos prawdziwi gentelimani nie rozmawiaja o pieniadzach , tylk je zarabiaja . To samo powinno dotyczyc kobiet , ale cos poziom kultury na tym blogu jest dokladnie taki sam jak np. na charlizeno coz:))
    co do cen to coz czy wy naprawde sadzicie ze ona wydaje fortune na ciuchy ??gdyby sie tylko ubierala w markowe , drogie ubrania to bylo by o czyms pogdaz , ale sie nie ubiera , wiec nie ma na prawde czego zazdroscic . Wyglada na szczesliwa , a tego za pieniadze nie da sie kupic . Ma wspanaily dom , rodzine i robi co chce , jezeli taka jest jej wola i jej rodzicow , zeby wydalala ich kase na ubrania to niech tak bedzie , na pewno na tym nie ucierpi ..

    OdpowiedzUsuń
  56. Dziewczyny czy wracając do stylizacji ktoś może mi pomóc znaleźć torbę którą Ania ma na tej pieknej zimowej stylizacji? ponieważ szukam jej od wczoraj na stronie którą Ania wskazała i chyba się już wyprzedały:(

    OdpowiedzUsuń
  57. Ubierasz sie fajnie,ale masz niesamowicie kwadratowa twarz,taką męską.... ;/Nie chcialabym tak wygladac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzizas.... Ja rozumiem skrytykować stylizację, bo blog jest po to żeby każdy mógł się na ten temat wypowiedzieć, ale takie uwagi o urodzie... Jasne, że Ania nie musi Cię zachwycać, ale nie wypada tak pisać... Zresztą po co? Żeby jej zrobić przykrość?

      Usuń
  58. Bardzo ładna czapa! :)


    Zapraszam do siebie na nowy post:
    www.diane-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  59. Aniu używałaś może kiedykolwiek kosmetyków KANEBO? mogłabyś coś na ich temat powiedzieć?
    druga Ania

    OdpowiedzUsuń
  60. Typowy polski naród:P

    "jeśli ja tego nie mam, to drugi też mieć nie może.."
    Guzik Was to interesuje, skąd i za ile to ma..

    A Wy dziewczyny, potraficie tylko krytykować (czyt. zazdrościć) bo inaczej tego nazwać nie można;P

    Wszem i wobec;
    faktycznie "żal dupę ściska" ;d, ja np. szczerze zazdroszczę Ani włosów, ale nie obrażam jej z tego powodu. Zazdroszcze-podziwiam; matka natura obdarzyła ją bardzo hojnie i aż miło się patrzy na nią :-).
    Lubię tutaj wchodzić i podpatrywać jej stylizacje, wzorować się na nich, NIEKONIECZNIE w takie same ubrania, ale podobne ;-)

    tutaj liczy się styl, a nie co ile kosztuje.

    Pozdrawiam Wszystkich :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym nie przenosiła zachowań czytelniczek od razu na grunt cech narodowych.

      Wyjaśnienie jest banalnie proste. Każda studentka by chciała ubierać się jak Ania, ale nie każda może. Jedne rzucą okiem, westchną "Chętnie bym sobie coś takiego kupiła" dokładnie tak, jak się wzdycha nad zbyt drogimi stylizacjami w czasopismach i wrócą do swoich spraw. Inne postanowią z tej zawiści i żalu, że im się gorzej dzieje, pisać komentarze dokładnie takie, jak te wyżej. To nie tylko brak klasy. To też kompleksy i przekonanie, że dopiero opakowanie zrobi z ciebie "fają osobę". Miałam takiego kolegę: klasa średnia, niezbyt przystojny, niski. Trafił do elitarnego liceum pełnego bananowych dzieci. Robił operacje plastyczne, hipsterskie fryzurki, kupował innym prezenty za tysiące, zaczął się stroić. Kompletnie zapomniał o wartościach wewnętrznych.

      Naprawdę to jest męczące. Ciągłe czytanie o rzekomych znajomościach, oskarżenia o rozpoczynanie studiów dzięki łapówkom (kto w ogóle śmie takie rzeczy głosić?), wytykanie raz że stylizacja kiepska, raz że za droga... Po co? Ja też nie zamierzam więcej pisać komentarzy, bo widzę, że takie odwoływanie się do rozumu hejterów tylko ich nakręca.

      Usuń
    2. True.
      Może faktycznie za bardzo się uniosłam..
      Ale jak czytam niektóre komentarze, to aż ciśnienie mi samej się podnosi.

      Przyznaję Ci 100% rację ;-)

      Usuń
  61. świetna stylizacja. dobrze, że u mnie nie ma jeszcze śniegu xD

    OdpowiedzUsuń
  62. Aniu,dlaczego nigdy nie odpowiadasz na pytania dotyczące studiów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak myślisz? :)

      Usuń
    2. nie mam pojęcia przecież to nie jest prywatne pytanie:-/

      Usuń
    3. A co ma Ci odpowiadać skoro ją te studia nie interesują.
      A wybrała takie, ponieważ to prestiżowe i dające sporą kasę studia.
      Wiesz, potem sobie będzie brała urlopiki i jeździła w egzotyczne miejsca itd. ;-)
      Kto by tak nie chciał?

      Usuń
    4. "Anonimowylistopada 02, 2012

      A co ma Ci odpowiadać skoro ją te studia nie interesują.
      A wybrała takie, ponieważ to prestiżowe i dające sporą kasę studia.
      Wiesz, potem sobie będzie brała urlopiki i jeździła w egzotyczne miejsca itd. ;-)
      Kto by tak nie chciał?"

      Ty akurat wiesz najwięcej ;]
      guzik Cię to interesuje i lepiej zajmij się swoimi sprawami, a nie właź komuś w życie swoimi brudnymi buciorami;]

      Ania po prostu szanuje swoja prywatność i nie będzie odpowiadała na głupie pytania. W ogóle większość zadawanych tutaj pytań, woła o pomstę do nieba.. to jest blog O MODZIE, a nie O ANI I JEJ ŻYCIU PRYWATNYM, CO JE, JAKI ROZMIAR OBUWIA I ODZIEŻY NOSI, CO LUBI, CZEGO NIE, CO ROBI O GODZ. 16stej...

      >a Ty "anonimie"
      zazdrościsz? to idź i Ty na medycynę i zarabiaj "spora kasę" będziesz "brała sobie urlopiki i jeździła w egzotyczne miejsca"...

      porażka :P

      ellelina ;-).

      Usuń
  63. Piękny zestaw,i nareszcie coraz WIĘCEJ ZDJĘĆ!Wyglądasz uroczo,pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  64. świetna stylizacja ! jesteś bardzo piękną dziewczyną ;)


    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  65. Aniu,śliczna torebka!:) mogłabyś podać do niej link, bo nie widzę jej na stronie... bardzo proszę. pozdrawiam. ania.

    OdpowiedzUsuń
  66. piękny płaszczyk i torebka;)
    uwielbiam twoje stylizacje:)
    pozdrwiam

    OdpowiedzUsuń
  67. Aniu zobaczymy cos dzisiaj?

    OdpowiedzUsuń
  68. co prawda nie widać całej ale sukienka świetna, podobają mi się plisy z dołu

    OdpowiedzUsuń
  69. Cudowny outfit! Jesteś prześliczna! :)

    OdpowiedzUsuń
  70. ubrałaś czapę, szalik, ciepła kurtkę, bo śnieg i zimno, a do tego cieniuteńkie rajtuzy ? :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakuje jeszcze rękawiczek. ;-))

      Usuń
  71. Będzie dzisiaj nowy post:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo tak tak na zakończenie tygodnia, było by super zobaczyć nowa stylizacji:)Ania

      Usuń
    2. A da się Ania namówić?

      Usuń
  72. bardzo fajnie wyglądasz i jeszcze masz taką sympatyczną twarz :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Aniu, bardzo dużo uczysz się na studiach? :)
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem tego ciekawa i ogólnie jak wygląda taki dzień np jak dzisiejsza niedziela u Ani?

      Usuń
  74. O rany! Ludzie, jak wy mnie w większości denerwujecie pisząc te wszystkie okropne rzeczy na temat Ani, jej rodziców itp.,bla bla blaaa... Bardzo bym chciała aby zakończyły się te wszystkie spory na temat zarabiania, samofinansowania się, studiów, pieniędzy.
    Sama mam dość bogatych rodziców, mama jest lekarzem, tata ma swoją firmę. Skończyłam medycynę, na zupełnie innej specjalizacji niż moja mama, sama się uczyłam, własnymi siłami zdawałam wszelkie egzaminy, nigdzie łapówek nikomu nie dawałam i uważam że mówienie że Ania dostała się na medycynę przez kontakty itp.jest po prostu żenujące. Sama miałam dużo czasu na spotkania z przyjaciółmi i zakupy. Moim rodzicom zawsze zależało na tym bym była szczęśliwa. Kupowali mi wszystko. Nie na zasadzie 'Mamooo kup mi to, kup mi tamto', tylko sami proponowali, zachęcali, nigdy o nic się nie upominałam, a dla nich wydać na mnie nawet 5 tysięcy złotych miesięcznie to nic. Mamy dom, dom wypoczynkowy, oszczędności, jeździmy na zakupy, jesteśmy normalnymi ludźmi. Dla bogatych ludzi 1000 zł to jak 10 zł. Szanuję moich rodziców i kocham ich z całego serca, martwię się o nich każdego dnia. Pieniądze są po to by je wydawać! Jak się ma dużo pieniędzy, to nie jest takie trudne wydać 250 zł na puder.
    Naprawdę bardzo chciałabym żeby zakończyły się te wszystkie dyskusje na temat pieniędzy. Mimo iż Ania jest mądra i na pewno nie przejmuje się takimi komentarzami to pewnego dnia może mieć po prostu dość, i jeszcze skasuje bloga! I co będzie? ;)
    Nina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby Ania nie publikowała złośliwych komentarzy dotyczących jej osoby, rodziny oraz pieniędzy, nie byłoby tych bezsensownych rozmów i kłótni... Oto cała prawda, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał się czepić, wyzwać, wyżyć się. ;-)

      Usuń
    2. Medycyny się nie kończy na specjalizacji.... A poza tym kogo to obchodzi jakie macie domy i ile miesięcznie wydajecie?

      Usuń
    3. 1) Ja myślę, że Ania ma te dyskusje w nosie. Publikuje, bo nie ma sensu ich ukrywać.

      2) "Nina" pewnie ściemnia. Bogate osoby nie zauważają, że są bogate, że mają dużo pieniędzy. Po prostu wydają je, jak chcą, nie porównują się z innymi.


      3) Od dyskusji o kasie gorsze są chyba tylko apele o zaprzestanie dyskutowania. Hejterzy są wszędzie w internecie - zawsze trollują, zawsze obrażają. Po to właśnie są moderacje na portalach, blogach, forach. Niektórzy przenoszą chamstwo do internetu, żałosne jest dawać się w to wciągać. :)

      Dobranoc.

      Usuń
    4. Ja chcę żeby ludzie zrozumieli że takich Ań jest dużo w Polsce. Każdy ma prawo robić to co chce i wydawać pieniądze jak chce.
      Nina

      Usuń
    5. "Takich Ań"? To brzmi okropnie. Nie porównywałabym was obu, bo:

      Chwalenie się, ile to ma się domów, ile jest się w stanie wydać na ubrania i ile znaczy dla ciebie tysiąc złotych jest bardzo w złym stylu. Pasuje do nowobogackiej osoby, której rodzice po prostu dorobili się w niezbyt elegancki sposób, a udają elitę intelektualną. Zauważ, że Autorka tego bloga ani razu nie wspomniała o tym, co ma, ile wydaje, co robią jej rodzice. To potwierdza moją tezę. Przebywałam w liceum wśród bardzo bogatych osób. Oni nie wiedzieli, że są bogaci. To, jak żyją, było dla nich naturalne. Co ciekawe, bardzo duży nacisk był położony na ich rozwój intelektualny. Zawsze była szkoła muzyczna, wyjazdy na kursy językowe, przeróżne zajęcia przygotowujące do matury. Wszystkie te osoby studiują prawo, medycynę, stomatologię, architekturę, czyli bardzo prestiżowe kierunki. A przecież jako bananowe dzieciaki mogły wybrać kulturoznawstwo albo uczelnie prywatne. Spędziliby życie imprezując na koszt rodziców. Zamiast tego będą przejmować po nich firmy, właśnie po to kuli nocami. To ciężka praca, pewna klasa oraz kultura osobista bogatych dwudziestoparolatków, których znam, pozwalają mi nie wierzyć w stereotypy i zakładać, że Nina zwyczajnie konfabuluje. :)

      Ktoś wcześniej doszukiwał się korzeni chamstwa wśród czytelniczek w polskich cechach narodowych. Młodzi ludzie, którzy pochodzą z biedniejszych, niewykształconych środowisk, często pokazują swoją małomiasteczkowość i prymitywność. Wnętrze człowieka jest związane z jego otoczeniem. Jeśli ktoś pisze:

      "Kurde, inni to mają szczęścia aż nadto..:(
      Jesteś przepiękna,szczęśliwa, bogata, stać Cię na wszystkie zachcianki, studiujesz medycynę, twój chłopak stomatologię, różowa przyszłość przed wami...
      a ja?
      Brzydka, biedna, na dziennikarstwie i ja i mój facet, prszyłość przed nami raczej błaha...a dobrego startu starzy nam niestety nie zapewnią tak jak tobie. ehh. :///"

      to ewidentnie wychowywał się wśród ludzi biernych, którzy wszystko by chcieli mieć podane na tacy. Taka osoba nigdy, przenigdy nie pomyśli, że ktoś kiedyś najpierw na to zapracował, a potem potomkowie zbierali żniwo (słynne powiedzenie, wg którego frak nosi się dopiero w piątym pokoleniu).

      Dobranoc.

      Usuń
  75. wspaniałe zdjęcia i stylizacja!!<3

    OdpowiedzUsuń
  76. Masz dołeczki w policzkach czy mi sie wydaje ? :-D
    Ada

    OdpowiedzUsuń
  77. co robisz ze ten kok układa Ci się w taką "kuleczkę" ? :)
    Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  78. na taką aurę zdecydowanie za wcześnie... Ale stylizacja bardzo mi się podoba.
    Zapraszam do mnie gdyż też założyłam bloga, na którym zamierzam publikować różne stylizacje http://fashion-style-sparkle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  79. Cudownie na każdym zdjęciu wyglądasz:) Kiedy możemy się spodziewać Aniu nowego postu stylizacyjnego?

    OdpowiedzUsuń
  80. Bardzo gustowna stylizacja.
    Jeszcze raz chciałam zachwycić się Twoimi włosami. Mimo iż pod czapką widać że są piękne.

    Pozdrawiam i zapraszam na http://lafami1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  81. Piękne zdjęcia <3
    zdazyłas zanim śnieg znikł
    http://me-myself-and-i-xoxo.blogspot.com/2012/11/red-roses-gold-bracelets.html
    zapraszam do mnie nowy post

    OdpowiedzUsuń
  82. Ale Ci zazdroszczę śniegu i tego świątecznego klimatu:) Jesteś śliczna i bardzo fajnie się ubierasz, a przy tym sprawiasz sympatyczne wrażenie...ale o tym już pisałam;)

    OdpowiedzUsuń
  83. wow śnieg !:) a ty taka śliczna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :-)