wtorek, 7 sierpnia 2012

MAKE UP - part I

Witajcie! Bardzo często dostaję pytania odnośnie kosmetyków, których używam. W związku z tym postanowiłam podzielić się z Wami zawartością mojej kosmetyczki. Do każdego produktu dodam parę słów od siebie - opis producenta z łatwością znajdziecie w internecie. ;-)


Nie chciałabym zanudzić Was zbyt dużą ilością zdjęć oraz długą recenzją, dlatego zdecydowałam się podzielić post na dwie części. 

Dziś zacznę od tuszu do rzęs, ponieważ o to pytacie najczęściej. Moim ulubionym jest ten od CD używany na zmianę z YSL.

1. Christian Dior, DiorShow Mascara.


Jego zadaniem jest stworzenie spojrzenia w stylu 'glamour'. Jednocześnie pogrubia, wydłuża i podkręca rzęsy. Największym plusem jest trwałość - nie osypuje się, równomiernie rozprowadza się na rzęsach, a przy nałożeniu kilku warstw możemy osiągnąć spektakularny efekt. Co więcej - nie uczula i bardzo ładnie pachnie. Do zakupu skłoniła mnie szczoteczka, ponieważ zazwyczaj im większa - tym bardziej mi odpowiada, a w tym tuszu jest ogromna! :-)
Minusem może być dość szybkie wysychanie tuszu.

2. Yves Saint Laurent, Singulier Mascara. 


Również pogrubia, wydłuża i podkręca rzęsy. Do kupna zachęciła mnie Pani w Douglas'ie twierdząc, że ten tusz otacza rzęsy od ich nasady co daje efekt użycia eyeliner'a i faktycznie miała rację. Fajnie sprawdza się w ciągu dnia. Chociaż nie tworzy tak mocnego efektu jak DiorShow - ładnie rozdziela rzęsy, tworząc subtelny efekt.

3. Yves Saint Laurent, Eyeliner Noir. 


Ten eyeliner to niekwestionowany hit. Cieniutki pędzelek, intensywny kolor i delikatnie płynna konsystencja.  Z łatwością tworzy każdej grubości kreski - od milimetrowych, prawie niewidocznych po teatralne. Dużym plusem jest trwałość i wydajność. 

Po tuszach i eyelinerze przyszła kolej na: puder, róż i bronzer.

1. Yves Saint Laurent, Poudre Compacte Eclat et Matite.


Matujący puder prasowany zamknięty w złotej puderniczce. Świetnie matuje przez cały dzień, idealnie dopasowuje się do koloru cery i bardzo ładnie pachnie. 
Minusem jest dość mała wydajność. 

2. Dior Bronze Original Tan.


Bardzo długie poszukiwania idealnego bronzera zakończyłam w chwili, gdy trafiłam na ten od CD. Świetnie sprawdza się przy konturowaniu twarzy, nie robi plam i ma ładny brązowy odcień ( nie wygląda jak marchewka na policzkach ;-) ). Lubię go za trwałość, wydajność i efekt końcowy. Szczerze polecam! 

3. Dolce & Gabbana Blush Ethereal Beauty.


Powyższy róż zaintrygował mnie dwa lata temu, gdy po obejrzeniu reklamy ze Scarlett Johanson wystylizowaną na Marilyn Monroe przeczytałam pierwsze recenzje dotyczące tego kosmetyku. Z tego co pamiętam - były świetne. Niestety nie można było kupić go w Polsce i głównie dlatego myśl o zakupie odłożyłam na bok. 
Gdy parę miesięcy temu udało mi się go zdobyć - przekonałam się na własnej skórze, że jest naprawdę rewelacyjny! Nie ściera się, ładnie wtapia się w skórę i jest naprawdę wydajny. :-)

Na dziś to już wszystko. :-)
A jakie są Wasze ulubione kosmetyki?

264 komentarze:

  1. chyba sama się skuszę na jakiś z prezentowanych tu tuszy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dajcie się zwariować.

      Usuń
    2. szukam jakiegoś fajnego tuszu (od 6 lat używam maybelline), napisałam również, że "chyba", bo moje skąpstwo może mi nie pozwolić na wydanie 150 zł na sam tusz ;-)

      Usuń
    3. Ja też używam maybelline i, szczerze mówiąc, trochę mi zniszczył rzęsy. Tusz powinno się wyrzucać po pół roku, więc nawet używanie droższego na większe okazje tylko odpada, bo on się psuje.

      Z drugiej strony, po co sobie żałować. Jesteśmy piękne i "tego warte" :)

      Usuń
  2. w jakim mniej więcej przedziale cenowym są powyższe tusze do rzęs? Na marginesie: świetny post! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 140-150.
      Cieszę się, że Ci się spodobał. :-)

      Usuń
  3. szkoda by mi bylo kasy na takie rzeczy tyle pieniędzy. masakra

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno nie takie drogie. Może jak zaczniesz sama na siebie zarabiać to przekonasz się o wartości pieniądza. Mam wrażenie, że przy wyborze kosmetyków najważniejsza dla Ciebie była marka-logo. Za dużo mniejsze pieniądze można dostać kosmetyki podobnej/jak nie takiej samej jakości... Troszeczkę współczuje Twoim rodzicom, że muszą rypać na tak rozrzutną córkę. Ja też może i mogłabym sobie pozwolić na takie kosmetyki, ale w życiu nie powiedziałabym mamie daj mi tysiąc zł bo mi się kolorówka skończyła. A gdzie tu jeszcze reszta kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się całkowicie.

      Usuń
    2. Przecież nie kupuje tego co miesiąc! Widocznie może sobie na to pozwolić. A to, na co "rypią" rodzice Ani to nie Twoja sprawa.

      Usuń
    3. ale jakie to ma znaczenie skoro kogoś stać to niech kupuje -.-
      wiecie co mnie bardziej wkurza jak jakas blogerka modowa zaczyna od lumpów a po jakimś czasie kupuje od projektantów i taka sie staje dumna i "ehhh co to dla mnie wydać 1,5 tys na torebke Batyckiego" i wklejają filmiki jak ida do sklepu "z wyższej półki" na zakupy! To jest załosne takie obnoszenie się z tym ile to nie wydają. A słoma im wciąż z butów wystaje.

      Ania sie nie obnosi z kasą i dlatego ją szanuje.

      Usuń
    4. Dokładnie :-) Blog zatytułowany 'fanka lumpeksów', a połowa ciuchów z Romwe.

      Usuń
    5. Ja wiedziałam, że za chwilę pojawi się pod postem kilka nieprzyjemnych komentarzy.

      Jeśli ktoś dba o cerę i np. ma alergiczną, to nie zapycha sobie porów byle kosmetykiem. Czasem warto dla zdrowia i dobrego efektu wydać więcej.

      Jeśli blogerki przechodzą od tańszych rzeczy do droższych, to pogratulować kreatywności i zainteresowania ich pracą. Nikt nikomu nie zabroni zakładania bloga.

      Usuń
    6. nie chodzi o to że zaczynaja zarabiać i nagle biedne dziewuszki z przeciętnych rodzin mogą sobie pozwolić na torebki Prady, tylko o to jak gwałtownie zmienia sie ich podejście. Tzw. blogerscy nowobogaccy.
      Podoba mi się że Ania szanuje to co ma, nie obnosi się, nie zgrywa, dlatego dziwi mnie że pojawiają się negatywne komentarze.

      Usuń
    7. co do wydania więcej na kosmetyk, żeby nie zapychał, to lepiej zainwestowac w minerały, które są tańsze niż niejeden kosmwtyk z zaprezentowanych ;]

      lubię wchodzić na tego bloga i ogladać zdjęcia, ale nie oszukujmy się - nie jest to blog dla zwyklej dziewczyny, bo jej na takie ciuchy i rzeczy nie stać.

      Usuń
    8. "loveyouamy" jakie minerały masz na myśli? tabletki?

      Usuń
    9. kosmetyki mineralne... jest coś takiego :)

      Usuń
    10. kosmetyki mineralne.. jest coś takiego :)

      Usuń
  5. Hmmm... Ceny kosmetyków od razu zniechęcają do zakupu, ale skoro tak je zachwalasz, to warto pomyśleć nad ich kupnem. ;-)

    A jeżeli możn spytać, czego możemy się spodziewać w "part II"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadek, błyszczyków, fluidu i korektora. ;-)

      Usuń
    2. A możemy prosić jeszcze "part III", w którym zaprezentujesz jakieś balsamy do ciała godne polecenia? ;-)

      Usuń
    3. Tak! Ja też podpisuje się pod tą prośbą o balsamy i inne kosmetyki pielęgnacyjne! :)

      Usuń
    4. Ja również! Zawsze mam problem z wyborem balsamu do ciała. Wypróbowałam ich już sporo i nadal nie mogę trafić na ten najbardziej odpowiedni.

      Usuń
  6. Kosmetyki typowo górnopółkowe, niestety nie na kieszeń większości młodych kobiet i nastolatek ;) Ale post fajny :)

    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, a możesz powiedzieć gdzie kupiłaś róż DG? Pozdrawiam i dziękuję z góry;)
    Malwina

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bardzo nie lubię dużych szczoteczek w tuszach do rzęs, dlatego od kiedy tylko ten produkt wszedł na rynek, używam Telescopic'a Loreala. dobrze rozdziela rzęsy i nie maluję sobie przy okazji powieki, co zdarza mi się przy dużych szczoteczkach, kiedy chcę aż do nasady wytuszować rzęsy. Pozdrawiam właścicielke eleganckiej zawartości kosmetyczki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki nr jest Twojego bronzera Aniu?

    N.

    OdpowiedzUsuń
  10. moja cała kosmetyczka kosztuje tyle ile twój eyeliner...wiesz co nie chce patrzec na part II bo to dolujace;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała moja kosmetyczka plus produkty pielęgnacyjne, nie kosztuje tyle co Eyeliner Ani. Jestem w szoku.

      Usuń
    2. nie martw sie zaczniesz pracować to będziesz mogła sobie pozwolić.

      Usuń
  11. Aniu używałaś tego tuszu: http://media.douglas.de/502656/300_0/Dior-Maskary-Diorshow_Extase.jpg ? Jeśli tak to co o nim sądzisz? Jak dla mnie to numer 1:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie używałam, ale jeżeli polecasz - kupię następnym razem. :-)

      Usuń
    2. nie polecam tuszu z linka. Efekt mierny, mało spektakularny, jakość też kiepska, bardzo szybko wysechł.

      Usuń
    3. Słyszałam, że ten tusz Extase dba o rzęsy jak odżywka i powoduje ich wzrost. Przymierzałam się do jego kupna, naprawdę jest taki zły?

      Usuń
    4. U mnie się nie sprawdził. Lepsze były te z Lancome, ale każdy lubi co innego. Ciekawe efekty przy przystępniejszej cenie daje też outrageous volume z sephory.

      Usuń
  12. Ceny powalają, post bardzo ciekawy :-)

    Ja najwięcej pieniędzy wydaję na podkład, bo niemal od każdego dostaję uczulenia :-/ Zazwyczaj wybieram IsaDora Hydralight Ivory Beige, chociaż kilka razy stosowałam tani Maybelline Affinitone i też był niezły ;-) I o dziwo nie uczulał!

    Testowałam wiele tuszów, żeby znaleźć idealny i w rozsądnej cenie - Max Factor 2000 Calories jest jak na razie moim numerem jeden :) A eyeliner, któemu jestem wierna już kilka lat to Miss Sporty Fabulous Glam Liquid - długi aplikator, nie pozostawia smug, no i tani :)

    Różu nie używam (mam cerę naczynkową, więcej różu nie potrzebuję :P), ale bardzo lubię pudry z włoskiej Pupa :)

    Super post, czekamy na więcej!
    Pozdrawiam :-*

    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałam kiedyś puder prasowany PUPA i był całkiem niezły.
      A o Max Factor 2000 słyszałam wiele dobrych opinii. :-)

      Pozdrawiam również! :-)

      Usuń
    2. Skuszona pozytywnymi opiniami na temat eyelinera Miss Sporty Fabulous Glam Liquid, postanowiłam w niego zainwestować, zwłaszcza, że już kilka razy się przymierzałam, przechodząc koło niego w drogerii, a gdy wreszcie nadszedł moment kiedy byłam zdecydowana, że muszę go mieć, czekała na mnie przykra niespodzianka... nie zastałam go na półce obok innych kosmetyków Miss Sporty, a zamiast niego napotkałam zamiennik w postaci Miss Sporty Studio Lash Eye Liner. Następnie jeszcze kilkakrotnie wypatrywałam go na swoim dawnym miejscu, niestety bezskutecznie. Zdołowana bezowocnymi poszukiwaniami, zdecydowałam się ostatecznie na kupno jego następcy Studio Lash Eye Liner, co miało mi osłodzić gorzkie rozczarowanie. Niestety ten oto zamiennik okazał się kompletną klapą, przez co biłam się w pierś, że kupując go miałam nadzieję, iż choć po części odzwierciedla swojego poprzednika, którego bądź co bądź nie znałam 'osobiście', ale sądząc po opiniach na jego temat był o niebo lepszy, natomiast przeczytanie kliku opinii na temat tego 'mojego zakupu' utwierdziło mnie tylko w przekonaniu, że kupując go popełniłam dużo błąd, za który teraz słono płacę, gdyż na długo zniechęciłam się do używania kosmetyku typu eyeliner, głownie ze względu na to, że nie lubię wyrzucać nowo kupionych rzeczy i kupować następnych tego samego typu, więc Miss Sporty Studio Lash Eye Liner bezużytecznie leży w kosmetyczce i tylko zajmuję w niej cenne miejsce jako, że jest ona dosyć niewielka. Gdyby tego było mało, właśnie przeczytałam na internecie informację, iż stary Fabulous Glam Liquid został już całkowicie wycofany przez producenta na rzecz tego następcy.
      I tak oto zakończyła się moja przygoda z upragnionym Miss Sporty Fabulous Glam Liquid (w sumie to w ogóle się ona nie rozpoczęła), natomiast przygodę z Miss Sporty Studio Lash Eye Liner zaliczam do nieudanych, co nie znaczy że go już w ogóle nie użyję, aczkolwiek nie będzie to dla mnie najmilsze doświadczenie.
      pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Ja się nie maluję w ogóle dlatego post mnie nie zaciekawił.Ostatnio często spotykam się z opinię,że dziewczyna bez makijażu jest niezadbana:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nieprawda! Jeśli ktoś ma dobre kosmetyki i potrafi się umalować, to super. Ale ja uważam, że ładniej wyglądają moje niektóre koleżanki z ładną, zadbana cerą i włosami, które w ogóle się nie malują, od tych, które malują się tak nieumiejętnie i chodzą rozmazane, że ten cały "makijaż" tylko im szkodzi i postarza... karusia21

      Usuń
    2. Czasem zły makijaż demaskuje brak higieny.

      Większość kosmetyków wypełnia wągry, gorsze pudry w kamieniu zsypują się z zatkanych porów, dając obrzydliwy efekt. Lepsza naturalna dziewczyna niż taka, która makijażem przykrywa niedbalstwo, złą dietę, niezdrowy tryb życia.

      Zawsze podziwiałam dziewczyny z idealną cerą i uważam, że dopóki mogą się nie malować, nie powinny tego robić :)

      Usuń
  14. Już kilka razy przekonałam się, że drogie, reklamowane kosmetyki bywają gorsze niż ich tańsze odpowiedniki więc po co aż tyle przepłacać? Zwłaszcza na eyeliner czy róż...

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu a powiedz czy twoje rzęsy są długie już z natury ?

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytając ten post byłam przekonana, że w komentarzach zobaczę opinie jak to marnujesz pieniądze, jak to się chwalisz i tak dalej. No i nie myliłam się.
    A ja uważam, że warto zainwestować w porządny kosmetyk, żeby to miało wygląd i wydajność. Poza tym nic tak nie cieszy oka jak piękne opakowania z logo znanej marki. Twoja kosmetyczka (a przynajmniej część, którą już pokazałaś) jest po prostu cudowna i składa się z samych perełek :)
    Na drugą część czekam z niecierpliwością, bo ciekawi mnie fluid jakiego używasz, ja eksperymentowałam z wieloma, ale idealnego nie znalazłam.
    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MATERIALISTKA!!! ;-)

      Usuń
    2. Również uważam, że na kosmetykach nie warto oszczędzać. Przecież starczają one na bardzo długo. Moją czerwoną pomadkę Dior mam już chyba z 4 lata, fluid mam już drugi rok, takie kosmetyki są bardzo wydajne a przy tym cieszą oko.

      Usuń
    3. Raz w życiu zainwestowałam w klasyczny czerwony lakier do paznokci Chanel i mimo mało intensywnego używania, po 5 latach nie oddzielił się od niego 'olej' i cały czas spisuje się swietnie. Więc inwestycja w droższe kosmetyki często jest po prostu praktyczna ;)

      Usuń
    4. Ale za to jaka szczęśliwa materialistka :P

      Usuń
    5. Może i niekiedy to oszczędność, jeśli chodzi o wydajność drogich kosmetyków, ale motyla noga, to też ma termin ważności! I co, wydać 200 np. na balsam i używać go 5 lat? :D yy niekoniecznie

      Usuń
    6. Szminka 4 lata, fluid drugi rok....po co Ci Dior skoro po terminie to żaden kosmetyk cudem nie będzie? Po co wydawać tyle pieniędzy na markowe kosmetyki jeśli nie potrafi się ich wykorzystać w terminie. Jest taka strona gdzie można sprawdzić terminy przydatności własnych kosmetyków.

      Usuń
  17. powiem jedno - bez przesady, nie wiem dla kogo zrobiłaś ten post, bo na pewno nie dla zwykłej przeciętnej dziewczyny, a poza tym marka wcale nie świadczy o jakości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto powiedział że ten blog jest dla 'zwykłej przeciętnej dziewczyny'? To co, już nie można wstawiać zdjęć drogich rzeczy, bo zostanie urażona (zabawne słowo) część czytelniczek?
      Połowa gwiazd i cholera wie jakich celebrytek obnosi się takimi cudeńkami jeszcze bardziej, tylko im w twarz nie możesz napisac opinii, więc daruj sobie i nie rób tego też tutaj.

      Zuz

      Usuń
    2. Yyy, jeśli używam takich kosmetyków to już nie jestem zwykłą dziewczyną? A kim, kosmitką? ;)
      Jeśli tak Cię to dręczy to polecam przejrzeć mnóstwo blogów o kosmetykach z Rossmana, piszą je naprawdę świetne dziewczyny :)

      Usuń
    3. jejku, dziewczyny przecież miał być post o kosmetykach, których używa Anna i właśnie taki zrobiła. co miała oszukiwać i wstawiać zdjęcia jakiś tuszów i podkładów, których nie stosuje?!

      PS.Faktycznie przydałoby się, żebyś pokazała wnętrze pudru, bronzera, szczoteczkę od tuszu itd.
      Pozdrawiam Aga:-)

      Usuń
  18. Nie zapomnij wspomnieć o pędzlach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. przegięłaś z tą notką...:|
    a twoi rodzice chyba śpią na kasie...:|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo ciężko pracują.

      Oj ta nasza narodowa zazdrość... :-)

      Usuń
    2. ja na kasie nie śpie a mam kosmetyki w takich cenach.... i przy tym moge odłożyć na mieszkanie, a na prawde nie zarabiam kokosów.

      Usuń
    3. ja też i jeszcze spłacam kredyt!

      Usuń
  20. OMG!!!!!!!!! Ty wydajesz na kosmetyki ok.990 zł... Makabra ;/

    Olga

    OdpowiedzUsuń
  21. No ja nie mogę się pochwalić kosmetykami z diora czy dolce&gabanna, drogie jest nawet dla mnie kosmetyk z firmy np. L'oreal, Astor, MaxFactor... nawet na to mnie nie stać... tyle co ty wydajesz na jeden tusz to ja tyle na buty nie wydaje... Co chcialas uzyskać tym postem? Chwalić to się każdy umie, a robić to nie ma komu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urzekła mnie Twoja historia - narzekać też każdy umie. Nikt Ci nie kazał tego czytać ani nawet otwierać tego bloga.

      Aniu, co sądzisz o podkładach z Max Factora?

      Zuz

      Usuń
    2. To do roboty leniu!

      Usuń
    3. hm, ale co robić? Bo nie sprecyzowałaś;) Poza tym, co każda blogerka chce uzyskać swoim postem? Nie rozumiem, co innego można wstawiać na bloga o urodzie i modzie, zdjęcia zachodów słońca? karusia21

      Usuń
    4. Kiedyś przez długi czas używałam tuszu do rzęs Max Factor False Lash Effect, ale podkładu tej firmy nigdy nie miałam. :-)

      Usuń
    5. Warty kupienia ? Mocno sklejał rzęsy (czy nie) ? ;-)

      Zuz

      Usuń
    6. Czopek-- włazisz jak czopek do dupy tej Ance. Przyznaj się Zuz, tez Cię pewno nie stać na takie kosmetyki jak prezentuje Anka... I ja nie narzekam tylko to jest prawda... Spytaj sie 10 nastolatek na ulicy czy uzywaja Diora czy innej slynnej marki, uwierz mi 10/10 odpowie "nie". A Anka chciala sie tylko pochwalić....

      Usuń
    7. Aniu, obiecaj, że następnym razem dodasz zdjęcia błyszczyków z Bravo, może wtedy każdy będzie zadowolony ;(

      ;-)

      Usuń
    8. Podlizywać się (użyję sformułowania na wyższym poziomie niż Ty ;>) to można osobie, którą się zna, która ma w czymś pomóc, a nie widzę solidnego argumentu, dlaczego anonimowo miałabym się komuś podlizywać :-) Piszę prawdę, zapewne jakbym dołączyła do grona haterów krytykujących te kosmetyki to byłabym przez Ciebie gloryfikowana ;-)

      Ania nie jest nastolatką, więc jest już w innej kategorii do oceniania ;-)
      A co do pozwolenia sobie na kosmetyki - udzielam korepetycji, więc mogę pozwolić sobie na małe przyjemności. Wystarczy coś robić i mieć pomysł na siebie, a nie wiecznie narzekać.

      Usuń
    9. "To do roboty leniu" - jeżeli ktoś cięzko zarabia to ma inne priorytety aby wydać pieniądze. Łatwo jest wydawać pieniądze innych... Pogadamy jak będziecie zarabiać na siebie... wtedy się przekonacie co jest ważniejsze, czy chleb na sniadanie czy oko pomalowane diorem.

      Usuń
    10. Ale ten blog to nie jest kółko wzajemnego wsparcia. Po co w ogóle wylewać tak swoje żale? OK, rozumiem, nie każdego stać, ludzie mają różne priorytety...no ale tak już jest.

      Usuń
    11. Ale skąd macie w ogóle informacje, że dziewczyna nie zarabia? To, że w każdym poście nie przypomina o tym jak Kasia Tusk, nie znaczy, że nie ma żadnych osobistych dochodów. Z bloga też można wyciągnąć kilka złotych. Może nie są to niebotyczne sumy, ale na tusz na pewno wystarczy.

      Sama mam blog kulinarny i już wiele rzeczy dzięki niemu sprzedałam, zarobiłam co nieco na reklamach. Cieszę się, bo prowadzenie takiego bloga wymaga ode mnie poświęcenia finansowego i czasowego.

      Usuń
    12. Mnie bawią zawsze komentarze w stylu: "Ty sobie kupujesz Chanel, a inni może nie mają na czynsz". Ludzie ciężko pracują i dostają efekty swojej pracy. Jeśli ktoś woli zasiłki, socjalne i rejestrację w PUP-ie, to droga wolna. W ludziach biednych zawsze ceni się pokorę i skromność, a nie postawę roszczeniową.

      Usuń
  22. Aż się przykro robi człowiekowi jak czyta się te wasze komentarze. Przez większość z was przemawia za pewne zazdrość bo inaczej nie umiem wytłumaczyć negatywnych komentarzy. Skoro Anię, bądź jej rodziców stać na kupno droższego kosmetyku to nie ma powodu by tego kosmetyku nie kupić. Jedyne czego nie rozumiem to przywiązania do kosmetyków Diora.. tusze są kiepskiej jakości, zdecydowanie lepsze jest Lancome i jej hypnose.
    Zielona

    OdpowiedzUsuń
  23. mozna wiedziec kto CI daje na tak drogie kosmetyki ??
    i uzywasz wogole jakis tanszysz? np. z rosmana czy na takie nawet nie spogladasz??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, co sobie Ania myśli, czytając to wszystko. Poziom jak z Pudelka.

      Usuń
  24. Wiem, że wiek dwudziestu paru lat to może za wcześnie żeby myśleć o zmarszczkach, ale chciałam spytać czy pielęgnujesz już swoją skórę twarzy z myślą o zapobieganiu im? Czy chodzisz do kosmetyczki i stosujesz jakieś zabiegi na twarz i jak planujesz w przyszłości, mając ponad 30-40 lat, zachować swoją młodość. Co myślisz o botoxie?
    Z kosmetyków polecam bazę Guerlain L'Or, twarz jest rozpromieniona za sprawą drobinek złota :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziewczyny czepiacie sie Ani bo jesteście jeszcze studentkami/licealistkami. Ale poczekajcie jak zaczniecie zarabiać i nie będziecie mieć jeszcze obowiązków jak dzieci. Zapewniam was że będziecie wtedy szaleć. I nie mówcie że nie! Ja ogólnie zawsze licze 3 razy zanim coś kupie ale jesteśmy tylko kobietami i czasem kupno czegoś droższego na prawde poprawia nam humor. Dla większości z was za kilka lat to nie będzie duży wydatek i tego wam wszystkim zycze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Ania też jest studentką, więc komentarz mija się z logiką...

      Usuń
    2. ale Ania ma inną sytuację niż dziewczyny które tu komentują więć jak te dziewczyny zaczna zarabiac to też sobie Diora kupią!

      Usuń
  26. Miałam ostatnio w rękach tusz znanej dobrej firmy za ok. 50zł i zastanawiałam się nad jego kupnem...Może 50 zł na tusz to nie jest dużo ( dla mnie jednak dużo), jednak nie zdecydowalam się na zakup gdyż stwierdzilam ,że czy będę mieć na rzęsach tusz za 50zł czy za 10zł ( czy nie będę mieć go wcale :) mój Ukochany i tak będzie mnie tak samo kochał i będę mu się podobać :)))

    a tak na marginesie, skoro jesteśmy przy tuszach, to szczerze polecam ten, który stosuje już od...5 lat (!?) a kosztuje ok 10zł firmy miss sporty. Jest naprawdę dobry, a moje rzęsy wydglądają lepiej niż po rimmel'u czy maybelline :)

    Pozdrawiam wszystkie dziewczyny potrafiące pomalować się tanim kosztem:)

    M.M.M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nieznosze tuszów z miss sporti, są straszne dla moich rzęś a moje rzęsy są wymagające. Ale polecam MAxFactor 2000 kalorii. Dla wymagających rzęs rewelacja a cena ok 30 zł.

      Usuń
  27. świetnie Ania nie dawała notek o kosmetykach jakie używa to źle bo olewa swoich czytelników Ania dała notke o komsetykach to przegieła bo są to kosmetyki z wyższej półki ludzie żałośni z tą zazdrością jesteście

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam Cię za przekorę i za bycie sobą, bez potrzeby zadowolenia wszystkich marudzących lasek na tym blogu:))) Pozdrawiam serdecznie!

    Lauren

    OdpowiedzUsuń
  29. Uważam, że brakiem klasy jest zaglądanie innym do portfela. To sprawa Ani, na jakie kosmetyki wydaje pieniądze. Skuteczne lub nie, ona stosując je czuje się dobrze. Pomijam, że jakość popłaca. Pisanie, że gdyby sama zarabiała, to w inny sposób wydawałaby pieniądze, jest co najmniej dziwne...
    Ja zdaję sobie sprawę, że polskie realia wyglądają dość biednie. Możliwości dorobienia do kieszonkowego dość skromne. Więc, gdy kogoś stać na więcej natychmiast pojawiają się niewinne pytania, skąd na to ma i czy mu nie szkoda wywalania na ubrania lub kosmetyki pieniędzy. Postawiłabym każdą z tych ciekawskich w sytuacji Ani. Jestem ciekawa czy dalej wybierałyby dolnopółkowy tusz czy wybrałyby jednak coś lepszego.
    Mając do wyboru jeansy s Reserved albo Diesla, wybieram tego drugiego. Nie kieruje się ceną, marką. Diesle są po prosty dobrze uszyte.Tusz Celii czy Clinique-Clinique oczywiście, nie uczula mnie i dobrze się trzyma. Nie zawsze cena świadczy o jakości, ale bardzo często jednak tak. Sądzę, że Ania jest rozsądną dziewczyną i wybiera to, co dla niej dobre.
    Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat w mieście studenckim jest wiele miejsc, gdzie można sobie dorobić. Bycie nianią, korepetycje, kina, fastfoody, sklepy... :)

      Usuń
  30. Nikt wam nie kaze tu zagladac. Ania kupuje to co lubi i na co ja stac. Dlaczego ma kupowac cos tanszego skoro nie musi? Czy wszyscy musza miec tak samo?

    A teksty w rodzaju chleb czy kosmetyk Diora to smiechu warte. Osoba wybierajaca Diora czy innej drozszej firmy kosmetyk nie musi zbierac na chleb. No przepraszam. Jest tyle produktow o roznych cenach, ze kazdy znajdzie cod dla siebie.. co nie znaczy, ze wszystko jest dla wszystkich.

    Mysle, ze kazdy czasem "zaszaleje" na zakupach. Tylko poziom szalenstwa kazdego jest rozny.

    Nie bronie Ani. Bo mnie tez nie stac na to, by wszystkie tego typu kosmetyki kupic na raz, ale nie jest to cos nie do wykonania.. I nie trzeba przymierac glodem albo byc szejkiem;-)

    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  31. Sądziłam, że post dotyczący makijażu pokaże nam w jaki sposób się malujesz, jak podkreślasz oczy czy usta a nie będzie tylko prezentacją super drogich kosmetyków, na które nie stać większość z nas. Troszkę się zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie!
      Ja byłam przekonana, że Ania doda swoje zdjęcie- bez makijażu i z makijażem.
      Pokaże i wytłumaczy, po koleji co i jak nakłada. Myślę, że wtedy post byłby bardziej przydatny dla Mnie/Nas(dziewczyn).

      A to tylko takie pstryknięcie paru fotek markowym produktom, szybki opis i tyle- ale chwała Ci choć za to.

      N.

      Usuń
    2. zgadzam się...również myślałam o takim makijażu "krok po kroku"


      Miśka

      Usuń
    3. Na youtube takich rad udzielają profesjonalne makijażystki. To, co jednej osobie pasuje, niekoniecznie będzie odpowiadało innej. Radzę poszukać filmików właśnie pod kątem swojej cery i swojego kształtu twarzy. Wtedy takie porady będą efektywniejsze, bo będzie można je zastosować. :)

      Usuń
    4. też bym wolała makijaż krok po kroku i pewnei nie wywołałoby to takiej burzy.

      Usuń
  32. Jak widać Anka ciekawsze jest ile wydajesz i kto na to pracuje, niż to co to jest D: Zadziwiające ...normalnie beczka śmiechu :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ty chyba nawet nosisz na dupsku majtki za 200 zł.
    Hahahaha !

    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz wyjątkowo imponujące poczucie humoru.

      Usuń
    2. Ja czasami noszę. Zlinczujesz mnie? Straszne jest to, że potrzega się ludzi przez pryzmat tego co noszą, jakimi samochodami jezdżą,jakie gadżety posiadają, itd. Świadczy to być może o statusie materialnym ale nie o człowieku.Oczywiście są też puste snoby,które muszą sobie innym udowadniać swoją wartość poprzez obwieszanie się tylko trendy i drogami rzeczami.
      Renata

      Usuń
    3. Niepotrzebnie się Renata przyznajesz, bo pewnie zaraz zostaniesz obrzucona tekstami w stylu 'i tak Cię nie stać, a tylko tak piszesz' ! ;-)

      Usuń
    4. Będę płakała rzewnymi łzami:). R.

      Usuń
  34. Muszę się zgodzić z tym, że ja na studentkę to faktycznie imponująco droga twoja kosmetyczka. Jak ktoś nawet pracuje na studiach to nie jest w stanie sobie na takie coś pozwolić. Tymbardziej jak nie ma się rodziców z zasobnym portfelem, którzy zapewnią start w przyszłość, mieszkanie czy samochód i trzeba sobie samemu na wszystko zapracować. Takie księżniczki później patrzą na innych z góry, a nie pomyślą np. że sprzedawczyni w sklepie jest studentką, która musi sobie sama na te studia zapracować, a nie nieukiem. Ale Ania pewnie nigdy nie będzie musiała z takich kosmetyków rezygnować, ot przywilej księżniczke, bogatych rodziców.

    nn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie wiesz, co ci się w życiu przytrafi, naprawdę. Nie warto tak kategorycznie oceniać ludzi, szczególnie, kiedy posługujemy się stereotypami.

      Ja sądzę, że Ania jest na tyle wartościowa, że zdaje sobie sprawę z tego, jak nieistotnym faktem jest zasobność portfela. Gdyby taka nie była, studiowałaby kulturoznawstwo, a nie ciężko pracowała na medycynie. Raczej nie jest obnoszącą się księżniczką. Jest miła w komentarzach, jej odpowiedzi są inteligentne. To dowodzi właśnie tego, że nie uważa się za lepszą. A chyba jest lepsza.

      Usuń
    2. SUMMERRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRsierpnia 07, 2012

      "Jak ktoś nawet pracuje na studiach to nie jest w stanie sobie na takie coś pozwolić." Znam wieeeeeele osób, które są na dobrych studiach dziennych i pracują i spokojnie mogą sobie pozwolić na drogie kosmetyki. Nie oceniaj ludzi przez pryzmat siebie.

      Nawet jeśli ma bogatych rodziców, którzy dają Jej i 2000 zł na kosmetyki miesięcznie to co z tego? Uczciwie je zarobili, stać Ich to wydają. Żal mi ludzi, którzy nie są w stanie tego zrozumieć i od razu przypisują ludziom jakieś stereotypowe cechy "rodziców stać żeby dać córce na kosmetyki to ona jest tępą księżniczką, sama na nic nie zarobi i nic nie osiągnie". Ludzie, ogarnijcie się. Nie trzeba mieć bogatych rodziców, żeby kupować drogie kosmetyki, ale też ich nie trzeba mieć żeby zachowywać się księżniczkowato, być tępym czy uważać, że nam się wszystko należy.
      Trzeba być strasznie ograniczonym umysłowo, żeby pisać tego typu komentarze.

      Usuń
  35. Dość wysoka półka, ale kosmetyki z pewnością świetne. :)

    Zapraszam do siebie:
    www.diane-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Jeju, ale macie problemy ;) Jednego stać, drugiego nie. Po co w ogóle te głupie komentarze? Nie potraficie się cieszyć z tego co macie? Nie rozumiem skąd w ludziach tyle jadu. Ja osobiście jestem ciekawa II części, bo akurat z tych kategorii kosmetyków mam już swoje ulubieńce, ale błyszczyk i pomadka itp, to mnie moze zaciekawic. ;D

    OdpowiedzUsuń
  37. Witaj Aniu:)
    dziękujemy za post o kosmetykach, niektóre sama mam u siebie w kosmetyczce i również je bardzo chwalę:)
    Jednak myślałam, że po prostu opiszesz po kolei jak robisz swój makijaż, a post nie będzie się opierał tylko na prezentowaniu kosmetyków, nawet bez podawania kolorów czy numerów.
    pozdrawiam serdecznie
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja jestem studentką, studiuję stacjonarnie, dobry kierunek. Wiem że to, że dziś się uczę, zaprocentuje w przyszłości. Rodzice mnie utrzymują, nie dostaję wielkich sum, a jednak uważam że zakup kilku kosmetyków prestiżowych marek to nic takiego. Kupuję rzadziej, ale lepsze jakościowo rzeczy. Wolę oszczędzić i kupić sobie cienie i szminkę Chanel, mieć z tych kosmetyków radość, niż kupić gorszej jakości rzeczy, które szybciej się wyczerpują, bądź szybko tracą na swojej wartości. Inwestuję w jakość, nie w ilość. A poza tym pamiętajmy o jednym z podstawowych założeń ekonomii, że im więcej zarabiamy, tym więcej wydajemy :)
    Szanujcie decyzje i życie innych, nie oceniajcie, ponieważ nikt tak naprawdę nie wie, jakie życie ma osoba po drugiej stronie ekranu...;)

    Pozdrawiam :)
    I zapytam się jeszcze, czy ten róż D&G to odcień Rosebud?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale cena nie zawsze świadczy o dobrej jakości produktu. ;-)

      Usuń
    2. Oraz...droższe i markowe nie znaczy bardziej wydajne :O

      Usuń
    3. zupełnie nei świadczy. Pracuje w sephorze i porównujemy skłądy drogich kosmetyków po 500-1000 zł z produktami sephory za 100zł i skłąd jest taki sam !! Chociaz wiadomo że są wyjątki jak np krem z jadem węża za kilka tysięcy tego w rossmannie nie kupisz.

      Usuń
    4. z jadem węża jest dobry?? To z jadem czytelniczek powinien być jeszcze lepszy:-D Muszę częściej tutaj wchodzić, będę wiecznie młoda hahhahah Więcej jadu!!1 Więcej jadu dziewczyny hahahhahhahahahhahahhahahahhahahhahaha

      Usuń
  39. Nie wiem kogo jest mi bardziej szkoda- osób, które piszą te wszystkie negatywne komentarze i wymądrzają się czy właścicielki bloga. Nie zostawicie na Niej suchej nitki!!! Podziwiam Anię za wytrwałość i odporność psychiczną, bo nie wiem co ja bym zrobiłana Jej miejscu... ;-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się nie załamuje i nie przejmuje. Komentarze tutaj wyświetlane nie są jeszcze takie najgorsze. Na innych blogach zdarzały się już groźby pobicia oraz wyrażenia bardzo nieprzyzwoite. Ludzie naprawdę piszą głupoty, kiedy myślą, że są w pełni anonimowi i bezkarni.

      Usuń
  40. nie pogardzilabym takimi cudami w mojej kosmetyczce <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Imponująca zawartość kosmetyczki, pozazdrościć ;-)

    A dziś zapraszam do mnie - świetna opcja na święta w Pekinie!

    OdpowiedzUsuń
  42. Ciekawy post, ale szkoda, że nie ma tu dziś Twoich zdjęć... Co do tuszu Diora, masz rację- efekt jest piękny, wachlarz rzęs, miałam ten tusz zimą i na sylwestra, cudowny makijaż. Ten tusz nadawał się do użycia przez 6 miesięcy:) Polecam każdej dziewczynie właśnie Dior Show- klasyk, ale najlepszy, bo wszystkie późniejsze wersje nie dały takiego efektu. Oszczędzam teraz znowu na DiorShow, bo potrafi z moich krótkich i wątłych rzęs wyczarować cudne, długie rzęsy. Pozostałych kosmetyków nie próbowałam, mam próbkę fluidu Dior Forever z filtrem 25 i jest fajny na lato. Na pewno Twoje kosmetyki są drogie, ale sądzę, że ten tusz Diora warto kupić. Przeglądam blogi norweskich dziewczyn, np. wspomnianej przez Ciebie, Aniu, Ulrikke Lund i _tam _to _dopiero są wysokopółkowe szaleństwa- fluid Dior, tusze Chanel to normalka (ba! torebka Chanel wartosci 18500 zł w co 2-gim norweskim blogu)i nikomu nie zazdroszczę. Ale życzyłabym każdej dziewczynie, która coś tu wpisała, żeby mogła sobie coś z tych 'piekielnie drogich' rzeczy kupić, bo jednak jakość tych produktów jest niesamowita:)
    :)
    Angie

    OdpowiedzUsuń
  43. Witaj, jeszcze parę lat temu, w czasach gimnazjum i liecum, chodziłam z mamą na zakupy. Jest przeciwniczką tanich kosmetyków, bo twierdzi, że może na dzień dzisiejszy tańszy i droższy kosmetyk wygląda tak samo, ale po latach będzie to widać na skórze. Też tak myślałam, dopóki nie wgłębiłam się w skład kosmetyków i na dzień dzisiejszy kupuję tylko drogie kremy i fluidy. Kolorowe kosmetyki zaczełam kupować w Rossmanie i nie żałuję. Mój eyeliner z Kanebo zamieniłam na Wibo i naprawdę szczerze polecam ten kosmetyk. Kosztuje ok. 6 zł, starcza na bardzo długo, dobrze się nakłada. Cud, miód ;) za taką cenę myślę, że warto spróbować tańszych rzeczy, a nuż coś się dla siebie znajdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! :)
      nie zawsze wyższa cena oznacza wyższą jakość, czasami po prostu płaci się za markę, bo czy jest ktoś mi w stanie udowodnić, że wszystkie marki typu Dior, Chanel itp. są w stanie stworzyć np. tusz do rzęs naprawdę wart swojej ceny (ok. 100-200zł) a taki tańszy Max Factor czy Maybelline tworzy gorsze tusze do rzęs tylko dlatego, że ich ceny wahają się w okolicach 30-60zł ?
      natomiast co do kremów i fluidów - tu także się zgadzam :D droższe kosmetyki tego typu zdaje się są pozbawione masy zbędnych chemikaliów co w przypadku chociażby kremów jest ważne więc myślę że w tego typu kosmetyki warto zainwestować jeśli ktoś może sobie na to pozwolić :)

      Usuń
    2. Popieram. Przy wyborze kosmetyków warto spojrzeć na skład(wiele zawiera parabeny i inne paskudztwa, które są szkodliwe) a nie na napis nad półką czy cenę. Poza tym, kosmetyki to kwestia czysto indywidualna bo każdej z nas odpowiada co innego. Do wszystkiego powinno dojść się metodą prób i błędów, dzięki opiniom innych osób można sobie wypróbować to czy tamto, ale nie trzeba kurczowo trzymać się górnej półki i robić z siebie Bananiarza. Jeśli autorce odpowiadają jej kosmetyki to nie znaczy, że będą dobre dla wszystkich.

      Usuń
    3. Natalka, czy możesz polecić jakieś kremy bez tych parabenów.
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Nikt nie udowodnił, że parabeny są szkodliwe! Skąd ta bojaźń? Od kiedy w prasie pojawiła się informacja, że kobieta chora na raka piersi miała w organizmie parabeny. Więcej takich sensacji nie było, więc przypadek był incydentalny, tymczasem media zrobiły z parabenów rakotwórczą truciznę. Nikt nie dowiódł tego badaniami- zwykła historyjka, którą zachłysnęły się podrzędne czasopisma, a parabeny to zwykłe, dosyć skuteczne konserwanty po prostu. Właściwie każdy kosmetyk je zawiera, a jeśli nie, musiałybyście trzymać wszystko (jeżeli chodzi o kosmetyki) w lodówce, żeby się nie psuło...
      Angie

      Usuń
  44. Zaciekawił mnie Ten eyeliner, powiedz polecasz go bardzo czy to jeszcze nie jest Twój ideał?

    P.S a stylizacji kiedy możemy się spodziewać:/

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo fajny post ! Akurat kończy mi się tusz i jestem na etapie szukania tego jedynego, więc Twoja opinia jest dla mnie bardzo przydatna. Teraz czekam na część drugą. :) Czy uwzględnisz w niej też fluid który używasz zimą ?

    OdpowiedzUsuń
  46. Aniu a ten eyeliner nie rozmazuje się? tzn. ja mam taki problem że odbija mi się na górnej powiece i szukam czegoś naprawdę dobrego polecasz go? i jeszcze jedno pytanie na jak długo wystarcza Ci ten tusz do rzęs z Diora?

    Pozdrawiam Asiaa

    OdpowiedzUsuń
  47. No litości, przecież nie wchodzi się na Bloga, żeby przeczytać recenzję tuszu za 5 zł, bo każda z nas może go przetestować/kupić w sklepie. Fajnie, że te drogie kosmetyki są już przetestowane przez Blogerkę i wiemy co dobre, a co nie. A pretensje to do Tuska miejcie za sytuacje w kraju, że na nic nas nie stać, a nie do Bogu winnej dziewczyny.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja osobiście, nie przepadam za drogimi kosmetykami typu kremy itp, bo składy są podobne do tych tanszych, i nie sądzę aby w kremie Diora za 500zł były jakieś cudowne składniki warte tej ceny... Np kosmetyki z Ziaja mają bardzo dobre składy, a że jest to firma apteczna jest bardzo tania, przez co ludziom wydaje się ze gówniana... bo to takie "fajne" mieć znaczek Chanel na kosmetyku.
    Aczkolwiek istnieją kosmetyki warte zainwestowania, to właśnie niektóre kosmetyki kolorowe. na przykład podkłady - u mnie sprawdzają się tylko te z wyższej półki, trochę tego przetestowałam i sądze, że warto inwestować. Ale pewnie są jakieś wyjątki. Nie zawsze cena = jakość, nie rozumiem podejścia "to jest drogie, więc pewnie dobre", nie rozumiem ludzi którzy lecą do drogerii i biorą wszystko co najdrozsze. Warto czasami się zastanowić co kupić, bo cena to często rekompensata za kampanie reklamowe itp a nie za dobre składniki!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja używam mało kolorowych kosmetyków, ale jeśli już, to Bourjois! Ceny dość wysokie, ale doskonała jakość. Polecam zwłaszcza puder (taki w kamieniu, do nakładania gąbką) Bio Detox, świetna alternatywa dla kogoś, kto nie lubi płynnych podkładów. Co do kosmetyków, które używa Ania- każdy ma swoje słabości i "odskocznie" od codziennego życia i wydaje pieniądze na co chce (moją słabością jest Empik- nie potrafię wyjść bez choć jednej książki albo płyty). Kwestia wyborów. A kolega nazwał mnie kiedyś rozpieszczoną księżniczką, bo jadłam codziennie w szpitalnym bufecie gotowe kanapki (jestem leń- nie chciało mi się robić..). Prawda jet taka, że wiele naszych rodaków lubi obrażać każdego, kto ma choć troszkę lepiej. karusia21

    OdpowiedzUsuń
  50. współczuje Ci czytania tych komentarzy. Miałam może 3-4 kosmetyki drogie i dobrych marek i była ogromna różnica i w jakości i w wydajności przede wszystkim. I gdyby było mnie stać nie widzę powodu dla którego miała bym sobie takich odmawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja już dawno nauczyłam się że cena często nie jest adekwatna do jakości

      Usuń
  51. Komentować można ale bez jakiś osobistych wycieczek. Nie rozumiem też osób oburzających się na negatywne komentarze. Blog nie jest od tego, żeby wygłaszać tylko pozytywne opinie. Zbyt słotkie kometarze, to totalne wazeliniarstwo i są tak samo w złym guście jak te bardzo niegrzeczne.

    Do Ani: Wspominałaś kiedyś o weselu brata. Pokazałaś już sukienkę? Bo jestem bardzo ciekawa
    ! A nie wiem czy mi umknęło, czy jeszcze nie było :D
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SUMMERRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRsierpnia 07, 2012

      Ja się nie oburzam, ale naprawdę nie rozumiesz? Nie chodzi o wygłaszanie samych pozytywnych opinii, ale raczej o stosowanie się do jakichś zasad kultury osobistej na przykład. Jest różnica pomiędzy "uważam, że są kosmetyki, które są tańsze, a lepsze lub tak samo dobre jak te, które Ty kupujesz i ja wolę te tańsze odpowiedniki ", a "Księczniczka rodziców, sama na nic nie zarobi, skandal używać takich kosmetyków, mnie nie stać, więc ty też nie masz prawa ich używać, a już na pewno nie przyznawać się do tego".

      Usuń
    2. Polac SUMEROWI!!!! Dobrze gada

      Usuń
    3. Zdrówko SUMERA!!!!!

      Usuń
    4. Wiecie, że większość komentarzy, które tutaj padają, nie tylko pod tym postem, chociaż ten przechodzi pojęcie, nie dotyczy meritum, którą jest jakoś stroju lub produktu? Zdajecie sobie sprawę, że obiektywnie krytyczne komentarze nie zwykły odnosić się do sfery prywatnej i naruszać tzw. mir domowy?

      Usuń
  52. niestety nie na moją kieszeń.. ale ten Christian Dior, DiorShow Mascara mnie kusi:) może kiedyś,jak zacznę zarabiać sama na siebie :) teraz nie miałabym sumienia i nie dałabym rady wyciągnąć od mamy 150 zł na tusz;) ..

    OdpowiedzUsuń
  53. hahahaha Ania chyba będziesz miała rekord komentarzy:) Już widzę jak te wszystkie zazdrośnice, gdyby miały bogatych rodziców,kupowały puder za 10 zł. :) Jak nie macie kasy, to po prostu ułóżcie sobie tak zycie, żeby za 10 lat ją mieć :) Chyba proste co? :P A wtedy będziecie chodzić z torebką LV i zegarkiem Guessa:D Klasy niestety nie da się zdobyć tak łatwo jak pieniędzy, Ania mam nadzieję, że nie przejmujesz się tymi komentami, i bedziesz dalej pokazywać co używasz :) Te stylizacje w droższych ciuchach też wrzucaj proszę :) Dla mnie to doskonała motywacja, mam nadzieję, że mnie też będzie za kilka lat na to stać :)) I BŁAGAM POKAŻ POKÓJ :D:D Ten ze swojego prawdziwego domu :) Kajti

    OdpowiedzUsuń
  54. SUMMERRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRsierpnia 07, 2012

    Aniu! Bardzo mi w poście brakuje zdjęć otwartych kosmetków - tzn. chciałabym zobaczyć jaką szczoteczkę ma maskara, jaki kolor ma róż czy bronzer. Przez brak takich zdjęć post bardzo traci na jakości, bo co mi z tego, że napiszesz, że róż ma ładny odcień albo bronzer jest w odpowiednej tonacji ;). Także mam nadzieję, że następnym razem postarasz się też o takie zdjęcia ;). Myślę też, że częściowo ta krytyka w komentarzach (a raczej nie krytyka tylko hejtowanie), bierze się z braku takich zdjęć, bo tak to trochę może wyglądać jakbyś się chciała pochwalić opakowaniem, marką, a nie samym w sobie, dobrym kosmetykiem.
    Sama jestem zwolenniczką wybierania jakości ponad ilość, wolę mieć jeden róż do policzków, ale trwały, w odpowiednim kolorze i o odpowiadającej mi konsystencji, nie robiący krzywdy mojej skórze niż mieć wielokolorową kolekcję kosmetyków o podejrzanym składzie. Wolę jeden ideał niż 20 kosmetków, które są ok. Tym samym trzeba zaznaczyć, że nie zawsze droższe jest lepsze. Często za jakość trzeba zapłacić więcej (co również często rekompensowane jest trwałością i/lub wydajnością kosmetyku), ale nie zawsze drogie rzeczy są dobrej jakości. Na całe szczęscie mamy mnóstwo forów, serwisów typu wizaż, gdzie możemy nie tylko poczytać opinie innych osób o np. tym samym typie cery, ale możemy też nauczyć się analizować składy kosmetyków oraz dowiedzieć się o ciekawych alternatywnych rozwiązaniach (zamiast podkładu prawdziwy azjatycki BB krem albo sypki podkład mineralny - zmiana, która wychodzi skórze na lepsze), o drogich bublach czy tanich kosmetykach wszechczasów. Grunt to znaleźć coś dla siebie, każdemu odpowiada coś innego.
    Wydawałoby się, że każdy rozsądny człowiek sam jest w stanie do tego dojść, ale po powyższych komentarzach można dostrzec, że jednak nie.

    Podsumowując - każdy kupuje to, na co go stać, co mu odpowiada. Jednemu pasuje to, drugiemu tamto. Jeden woli zaoszczędzić na kosmetykach, inny na ciuchach, a jeszcze inny nie musi oszczędzać na niczym. Zaglądanie komuś do portfela, negowanie jego wyborów czy pisanie, że kogoś nie stać, więc osoba, którą stać powinna się wstydzić i nie przyznawać, że może sobie na coś pozwolić jest prostackie, chamskie i wykazuje zarówno niski poziom kulutury jak i IQ osoby wypowiadającej się.

    I możnaby tak w nieskończonośc, a anonimy nadal swoje ...

    Pozdrawiam Aniu, życzę wytrwałości i żeby czytelnicy wyzbyli się polskiej mentalności, zawiści, a zyskali trochę rozumu ;).


    Strasznie mi żal tych ograniczonych i zawistnych ludzi piszących te idiotyczne komentarze.

    OdpowiedzUsuń
  55. To jest blog, który wzbudza tyle emocji :-) Uwielbiam to. Anka, jesteś super dziewczyna :-)

    OdpowiedzUsuń
  56. Wcale się nie dziwnie że zachwycacie się urodą Ani skoro używa takich kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Anka pokaż się nam bez make-up'u :D i bez zrobionych włosów :D tylko umyj, wysusz i strzelaj fotkę chcemy zobaczyc ;-)
      Ale nie zrobisz tego, tchórz ;-)

      L.

      Usuń
    2. Wiecie co...znam Anię osobiście, wszyscy ją lubią i szanują, bo jest naprawdę mądrą, ułożoną i miłą dziewczyną. I aż mi żal serce ściska jak czytam te wszystkie zawistne komentarze. Ludzie opanujcie się! Nie znacie Ani, nie znacie jej rodziców, brata, chłopaka. To fakt, Ania ma duże szczęście, że od dziecka wszystko miała - kochających rodzicow, brata, który zawsze stawal w jej obronie i nie raz się bił na przerwach, bo ktoś coś powiedział ( też z zazdrości ), zabawki, ciuchy, kosmetyki, telefony, pieniądze itp, itd. Ale nigdy się z tym nie obnosiła, nie siedziała i nie wydawała tylko kasy, nie szlajała się wieczorami z innymi dzieciakami, bo po szkole normalnej miala zajęcia w szkole muzycznej, do kotrej chodzilysmy razem, a zajecia tam czesto trwaly nawet do godziny 20. Wiec nie mowcie, ze jest książniczką której tylko wydawanie kasy rodziców w głowie, bo tak nie jest. Poszla na psychologię czy dziennikarstwo? nie a moglaby, bo jest ustawiona do końca życia. ale nie poszla na skroty i wybrala trydny kierunek lekarski, więc nie oceniajcie nikogo tak krytycznie i pochopnie znając go tylko ze zdjęć...

      Dominika

      Usuń
    3. Hahahah, dobre to było ;-) Wzruszyłam się...
      Kochana nie wiem czy o tym wiesz, osoby, które dostają się na medycynę a potem ją kończą mają układy ;-) Rodzice, którzy wiedzą, że ich córka wybiera się na takie studia chodzą na prywatne lekcje do profesorów, oni nie są głupcami i dlatego wysyłają dzieci na prywatne lekcje 'od małego'.
      Ty myślisz, że ona 'od tak' dostanie wszędzie pracę? Nie, pracę dostanie tylko po znajomości. A wtedy będzie miała swój własny gabinecik i będzie tak sweet, sweet, sweet :D
      Tylko ciekawa jestem, jakim Anka będzie lekarzem? Hm, pancia jak nic..

      Ola B.

      Usuń
    4. Wszyscy wiedzą, że ANia ma układy, bo jej Tata jest bardzo znany w swoim srodowisku i branży, ale co z tego? to normalne, ze każdy Ojciec chce swoim dzieciom jak najlepiej - syna ustawił już dawno, pracuje, zarabia, ozenił się. Teraz zostala im anka wiec w kogo mają ładować kasę? w kogo mają inwestować, komu mają łożyć na edukację? Kazdy gdyby mial uklady takie jak ma anki ojciec skorzystalby z nich i nie mówcie, ze nie...

      rodziców naprawde im zazdroszcze, bo nie dość ze wszystko im zapweniają to jeszcze przy każdej rozmowie z moimi rodzicami da sie wyczuc, ze sa z nich dumni, ze sie ciesza z ich osiągniec, nie to co moi...

      Usuń
    5. Anka jest skromna i niczym się nie chwali? Jak ona na FB napisała taki tekst: 'To był najcudowniejszy weekend' i zdjęcie ze swoim chłopakiem- no to wiadomo o co chodziło, zaręczyny. Gdyby moj chłopak poprosił mnie o ręke to ja potem nie obnosiłabym sie z tym faktem po portalach internetowych- dla mnie to jest żałosne i dziecinne

      A.

      Usuń
    6. To Cię zaskoczę - nie jesteśmy jeszcze zaręczeni. :-)
      Widzisz jakie masz dziecinne myslenie? ;-)

      Miłego dnia mimo wszystko życzę.

      Usuń
    7. Hahaha, ile tu 'specjalistek' od medycznych realiów! ;-)

      Usuń
    8. Aniu współczuję Ci czytania tych dziecinnych bzdur :/

      Usuń
    9. Do autorek komentarzy wyżej - wychodzi z Was typowo małomiasteczkowe plotkarstwo - Wasze życie nabiera sensu tylko przez dyskutowanie o pieniądzach sąsiadów, ich inwestycji w dzieci, układach...

      Zamiast siedzieć przed kompem ruszcie tyłki w troki i zajmijcie się czymś pożytecznym.

      Zuz.

      Usuń
    10. A niby czemu? Jeśli komuś plotkowanie sprawia frajdę, niech plotkuje. Pokazuje w ten sposób swoje kompleksy i sam nakłada granice na swoje horyzonty. Im więcej tak ograniczonych, leniwych ludzi, tym mniejsza konkurencja w pracy dla inteligentnych. Bo studia i tak wszyscy mają, trzeba się czymś innym wykazać.

      Usuń
    11. Ja Ani nie współczuję czytania tego z jednego powodu- myślę, że nie ma to dla niej żadnego znaczenia, bo zna swoją wartość. Wszystkie niedojrzałe i wredne dziewczyny- pomyślcie sobie, że za 4 lata Ania skończy studia i będzie wszechstronnie wykształconą (także muzycznie) zadbaną panią doktor. A co wy będziecie robiły za 4 lata? Dalej będziecie przed kompem obsmarowywać jakąś inną dziewczynę z bloga? TO jest ŻAŁOSNE. Ciekawe, kto będzie miał lepiej...

      Poza tym, na medycynę może iść każdy człowiek (bez znajomości- jestem tego przykładem), który bardzo dużo się uczy, świetnie napisze maturę i zaloguje się na studia. I voila! A mam znajomych, którzy nie chodzili na ŻADNE korepetycje. Przestańcie w końcu myśleć, że niektórzy rodzą się naznaczenie pięknem, bogactwem i medycyną;)
      To b.dobrze świadczy o Ani rodzicach, że chcą mieć tak wykształconą córkę.

      Aniu, pozdrawiam Cię serdecznie! karusia21

      Usuń
  57. Tak sobie czytam te wszystkie komentarze i oczom nie wierzę... Najpierw prosicie o post z kosmetykami, których Ania używa, następnie czepiacie się, że się chwali i lansuje. Wartość pieniądza to rzecz względna. Dla jednego 200zł na kosmetyk to norma, a dla drugiego suma za którą musi przeżyć przez tydzień. Wkurza mnie takie zaglądanie innym do portfela. Ania nie kupuje za Wasze, więc wyluzujcie. Nie znam autorki bloga osobiście, ale sądzę, że Ani daleko do panienki, która chwlai się, że ma więcej od innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt się nie spodziewał tego, że Ania używa najdroższych kosmetyków, z najwyższej półki. Wszyscy myśleli, że Ania pokaże i takie w miare za przestępną cenę no i dla równowagi pare tam droższych ;-), no ale to są kosmiczne ceny od ok.130 zł w górę...
      Ja to nawet nie chcę widziec postu part: 'II'- pewnie podkład Estee Lauder czy Lancome, szminka Chanel, błyszczyk Chanel itd. itp...........

      Usuń
    2. Ania kilka razy wspominała w komentarzach jakich kosmetyków używa ;) Ja rozumiem, że może nie tego oczekiwałyście, ale z drugiej strony... czy autorka bloga ma Was przepraszać za to, że używa takich a nie innych kosmetyków? ;) Ja nie zawsze mogę sobie pozwolić na coś z najwyższej półki, ale mimo to z niecierpliwością czekam na drugą częśc postu. Może Ania poleci coś fajnego i być może kiedyś to sobie kupię? :) Warto zmienić nastawienie, a nie wytykać kogo na to stać a kogo nie ;) Nie chcę tu robić za adwokata, więc uciekam i pozdrawiam!

      Usuń
    3. "Wszyscy myśleli, że Ania pokaże i takie w miare za przestępną cenę"

      Nie wypowiadaj się za "wszystkich". Wcale nie wszyscy, mnie nudzą kosmetyki za 50zł, chciałam recenzji perełek i ją dostałam.

      Moje Drogie, jeżeli oglądacie film, który Was denerwuje/nie podoba się Wam, to wracacie do niego? Oglądacie go przez 2 godz.?? Jeżeli Wam nie podoba się ten blog, to nie wchodźcie tutaj i nie wprowadzajcie nerwowej atmosfery.

      Usuń
    4. Dokładnie, każdy kiedyś wyrasta z tanich kosmetyków i chce przerzucić się na coś lepszego, a zbieranie opinii innych osób o tych kosmetykach jest bardzo cenne, dlatego dziękujemy Ci Aniu za ten wpis ;-)

      Aniu, czy używałaś kiedyś kosmetyków Bioderma ?

      Usuń
  58. ja napiszę coś innego :) te kosmetyki mają bardzo chemiczny skład, nie są zdrowe dla skóry, nie myślałaś o używaniu kosmetyków mineralnych? polecam bardzo, różnica kolosalna! Dorotaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnica kolosalna, ale niekoniecznie nadają się dla każdego. Minerały to zuuuuupełnie inna bajka i przyzwyczajona do normalnych kosmetyków skóra nie bierze się za nie od tak :)

      Usuń
    2. Mineralne? Zapomnij, przeczytaj skład, np. tlenek bizmutu itp. i wtedy już nie będziesz taka pewna. Kosmetyki mineralne nie dały u mnie nigdy ładnego efektu i nie poleciłabym ich nikomu. Miałam zestaw Bare Minerals i kiedy się tym malowałam, miałam tynk na twarzy, jedynie pędzle były ok i do dziś mi służą. Aha, tylko pyłek wykończeniowy Mineral Veil był w porządku, ale cała reszta- tynk.
      Angie

      Usuń
  59. Aniu,a czego używasz do mycia twarzy?

    OdpowiedzUsuń
  60. Post fajny, ale szkoda że nie pokazałaś kolorów np różu czy bronzera. Skąd mam wiedzieć, czy jest to coś dla mnie skoro nie widzę koloru ? Samo pudełko nic mi nie mówi o kosmetyku.
    Zastanów się nad dodaniem zdjęć otwartych opakowań. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia z wewnątrz mogą być nieładne, bo kosmetyki się zużywają, a wtedy wyglądają cóż, różnie ;) Poza tym, Ania posiada jeden odcień, a wiele z powyższych występuje w kilku. Lepiej sprawdzać na stronie producenta, albo spróbować w drogerii.

      Hanka

      Usuń
  61. Lol, imponująca ilość 'anonimowych' komentarzy ;)

    Gdyby zawiść, biadolenie i obrażanie innych przynosiły zyski, wykupiłybyście całą perfumerię z najdroższymi kosmetykami świata. Czas się pogodzić z faktem, że czasy 'wszystkim po równo' mamy już za sobą. Polecam zapoznać się z hasłem "życiowa zaradność".

    Aniu, świetnie że pokazałaś te kosmetyki i mam nadzieję, że nie zrazisz się komentarzami. Jestem zwolenniczką droższej półki i z chęcią zobaczę więcej. Byłoby też fajnie, gdybyś pokazała, jak te z dzisiejszej notki wyglądają od środka. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie znowu denerwuje to, że zarejestrowane blogerki piszą "oj oj, tyle anonimów". Nie mam konta, więc pisze anonimowo. Według mnie, majac konto pisze się przesłodzone rzeczy, żeby się czasem nie narazić.

      Usuń
    2. Jest w tym sporo racji co piszesz, bywa i tak. Nie mam nic przeciwko anonimowym komentarzom ale zauważ, że ich liczba zdumiewająco rośnie kiedy pojawiają się posty tego typu :) Rozumiem, jeśli ktoś anonimowo obserwuje bloga, komentuje go itp. ale tego nie ogarniam.

      Usuń
  62. Nic tylko zazdrość przemawia przez was. Niestety taka nasz mentalność, ze jak ktoś jest ładny i mu się układa wszyscy go krytykują. Ania to fantastyczna osoba którą znam od kilku lat i jest dobra, wspaniałą osoba. Wszyscy którzy ja znają wiedza ze można na nią zawsze liczyć i nie jest żadną materialistką. Ciezko prauje na te wszystkie rzeczy.To podłe z waszej strony, ze piszecie takie komentarze mimo ze prosilyscie by wstawila swoje kosmetyki..Żal mi was..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaak ciekawe gdzie pracuje, studiując medycynę na pewno ma czas na pracę. akurat.

      A.

      Usuń
  63. Zupełnie nie rozumiem komentarzy dot.ceny kosmetyków. Jeśli Ją bądź jej rodziców stać na nie to dlaczego miałaby sobie tego odmawiać?w imię jakiejś wyższej idei? Bo komuś byłoby przykro? Taki jest ten świat,że jeden ma do wydania 500zl a ktoś inny 10tys. To co dla niektórych jest sufitem dla innych jest podłogą i jest to normalne

    OdpowiedzUsuń
  64. Fajne recenzje :) ja używam tańszych tuszy, niż Ty, ale nie oszczędzam na podkładach i kremach, bo wg. mnie muszą być dobrej jakości, a za to czasami trzeba zapłacić (chociaż nie zawsze- mam też w swojej kosmetyczce tańsze polskie porodukty Eris, Ivostin, Dermika, Ziaja - są bardzo dobre).

    Gdzie w Pl. dorwałaś Ethereal Beauty??


    Stormy

    OdpowiedzUsuń
  65. Dziewczyny wyluzujcie, a przed następnym postem polecam melisę na uspokojenie!

    Większość z Was nie zna osobiście Ani, a wylewacie na nią wszystkie pomyje i cały swój jad. Zarówno rodzice Ani jak i ona sama, to przesympatyczne osoby które w żaden sposób nie obnoszą się pieniędzmi i zapewniam was, że są normalną rodziną.

    Nikt nie powiedział, że są to kosmetyki z ostatniego miesiąca. Równie dobrze mogły być kupione kilka miesięcy temu ;)

    To nie są aż tak wygórowane ceny za kosmetyki. Polecam przejść się chociażby po Spehorze i popatrzeć na ceny np: Guerlain ;)

    To cholernie smutne, że oceniacie kogoś przez pryzmat tego ile wydaje pieniędzy. Proste prawo ekonomii - im masz więcej pieniędzy, tym więcej wydajesz.. Więc nie widzę problemu, że ktoś płaci 150zł za kosmetyk. Sama mam kilka kosmetyków z wyższej półki i za nic w świecie nie wrócę do tańszych. Jak spróbujecie, to na pewno kiedyś to zrozumiecie.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. Parabeny w kosmetykach?? Przerażacie mnie! Zobaczyłam, że mój krem ma to w składzie. O co z tym chodzi?? Czy któraś z Was może mi napisać co jest takiego złego w tym składniku?? Jakie kremy polecacie, ale z tych droższych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parabeny to substancje konserwujące, które pozwalają zachować kolor, konsystencję i właściwości kremu po odpieczętowaniu pudełka. Ostatnio wiele prac naukowych udowodniło jego estrogenne działanie, a co za tym idzie możliwość wywoływania guzów piersi.

      Usuń
    2. Dziękuję, za odpowiedź. W takim razie czym się kremować. Często słyszę, że "gwiazdy" kremują twarz i całe ciało oliwą z oliwek, ale czy to nie przesada? Znacie jakieś kosmetyki bez parabenów? A co myślicie o kosmetykach Yves Rocher?
      K.

      Usuń
    3. Wtrącę swoje trzy grosze bom kosmetykoholik :) W wakacje zabrałam ze sobą minimum kosmetyków. Woda, wiatr, słońce i 'hotelowe' kosmetyki nie służyły mi, po kilku dniach miałam przesuszoną skórę (miejscami poparzoną słońcem) i włosy. Poprosiłam w hotelowej restauracji o oliwę z oliwek, którą: a) zmywałam makijaż i ogólnie myłam twarz b) olejowałam na noc włosy, rano zmywałam szamponem i były w dużo lepszym stanie c) smarowałam ciało, dłonie, stopy. Wszystko to przyniosło mi niemal natychmiastową ulgę i poprawiło stan skóry i włosów także uważam, że nie, to nie przesada :) Poczytaj o olejowaniu włosów i OCM (Oil Cleansing Method), jest tego mnóstwo na 'urodowych' blogach.
      Jeśli chodzi o parabeny to są one w tak niewielkim stężeniu w kosmetykach, że nie wydaje mi się, aby wyrządzały mega krzywdę. Jest za to 'moda' na kosmetyki bez parabenów i producenci to sprytnie wykorzystują. Pozdrawiam :)

      Usuń
  67. Aniu, jak udało Ci się zdobyć róż D&G? Mam na niego ochotę, ale chyba nadal jest niedostępny w Polsce...
    Dla mnie królową wśród tuszy jest lash queen Heleny Rubinstein. Polecam;)I przyłączam się o pytanie o eyeliner- nie odbija się na powiece?
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o tym, żeby kupić ten tusz co polecasz. Czy nie skleja on rzęs? Napisz coś więcej o nim:)

      Usuń
  68. Od dłuższego czasu czekałam na post z kosmetykami :) Nie mogę się doczekać recenzji fluidu i korektora. Podpinam się pod prośbę, abyś pokazała również "wnętrze" kosmetyku, tak żeby można było zobaczyć jego kolor. Gdzie nabyłaś róż D&G? Ja polecam Chanel Joues Contraste 64 Pink Explosion (subtelny róż z delikatnym połyskiem).

    Pozdrawiam i czekam na part II :)
    K.

    OdpowiedzUsuń
  69. Przykre jest to, że spotyka się na tym blogu tak zawistne komentarze, po tylu niemiłych słowach osobiście chyba nie miałabym ochoty prowadzić bloga. Podziwiam Cię Aniu, za to że to znosisz :)czekam na kolejny wpis ! pozdrawiam, Ania.

    OdpowiedzUsuń
  70. Świetne kosmetyki, mogłabyś dopisać ich numery? Byłoby to dla nas bardzo pomocne:) i czekamy na część II
    pozdrawiam:)

    A.

    OdpowiedzUsuń
  71. Zaczęłam czytać powyższe komentarze żeby sprawdzić czy takie pytanie już padło, ale po 1/3 zrezygnowałam, bo aż się słabo robi... Najwyżej pyt. się powtórzy, ale wierzę, że na nie odpowiesz :) Jestem ciekawa czy używasz cieni do powiek czy tylko eyelinera? I jakie firmy lakierów polecasz?
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  72. To jak Anka się chwali to i ja się pochwale a co, niech wam żal dupe ściska... Ostatnio bylam na zakupach w Mediolanie i kupilam sobie: torebke Chanel(ok.2000 zł kosztowała, dokladnie nie pamietam bo robilam wtedy duzo zakupow), to nic że z zeszlego sezonu ale tak mi sie bardzo podobala, no i tata za wszystko placil, buty Louboutin (ok.3500 zł) i zegarek D&G (ok. 1500 zł). A Ani kosmetyki wcale nie są drogie, mam droższe na sobie...
    Vanessa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy w Twoim małym rozumku zaświtała myśl że Anka robi ten post żeby sie pochwalić?? Wystarczyłoby zeby pokazała wam dokąłdnie swój dom, pokój, ogród, wakacje gdzie jeżdzi. Wtedy dopiero by wam żal dupe ścisnął.

      Usuń
    2. Bardzo się cieszę, że sobie kupiłaś tylko mam jedno pytanie czy wpisując cenę torebki Chanel nie zgubiłaś jedneg zera? Czy może kłamiesz?

      Usuń
    3. Dokładnie, torebka Chanel w podanej przez Ciebie cenie (nawet na wyprzedaży)niestety chyba nie jest oryginalna...

      Usuń
  73. hihihi, lubię Cię Vanessa. Zegarek nie taki drogi, był po przecenie?

    OdpowiedzUsuń
  74. hehehe a był już tekst że dzieci w Afryce głodują?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest powód do ironizowania ? głód w Afryce?

      Usuń
  75. Nie mam nic do kosmetyków z wyższej półki i cieszę się Aniu że jesteś sobie w stanie na nie pozwolić. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Ciekawa jestem jaka jest średnia wieku odwiedzających ten blog. Wątpie, że ułożone kobiety biznesu zaprzątają sobie głowę pisaniem komentarzy pod tym postem. W takim razie jaka jest średnia wieku? Liceum? Studia? Wtedy w większości przypadków utrzymują nas rodzice. Och...kim byśmy byli bez naszych rodziców? Wiele komentarzy dotyczy jednak opinii, że jak się ma dobrą pracę to i na dobre kosmetyki nas stać. Oj naprawdę są nieliczne jednostki, które w tym wieku zarabiają krocie i stać ich na wszystko bez ograniczeń. Także...jednak utrzymankowie rodziców?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. studiuję, trochę pracuję i stać mnie na takie kosmetyki bez większego problemu (mam 23 lata) także nie przesadzajmy;)

      m.

      Usuń
  76. Aniu, ale miałabym ubaw z tych komentarzy. Faktycznie, mogłaś pokazać zawartość i moze sposób nakładania/malowania. Ale dziewczyny, wyluzujcie. Wątpię, że jej tym zniszczycie humor lub że przez to zmieni kosmetyki na tańsze.
    W podstawówce byłam obgadywana, bo miałam plecak z Diversa i bluzkę z Adidasa (mieszkam w małej miejscowości i wtedy było to chyba coś). Nie wyobrażam sobie co muszą mówić ludzie w Twoim przypadku.

    OdpowiedzUsuń
  77. Fajny post, ale brakuje mi trochę zdjęć zawartości puderniczek :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  78. Aniu ja tez używam tego tuszu do rzęs Diora jest fenomenalny mój ideał :D Ale nie miałam jescze tego eyelinera, powiedz mi czy to Twój ideał czy poszukiwania będą trwały jeszcze? Pozdrawiam cieplutko Ania:) A jeszcze jedno, możemy się dzisiaj spodziewać stylizacji jakiejś:>

    OdpowiedzUsuń
  79. Świetny post- na pewno wypróbuję niektóre z poleconych przez Ciebie kosmetyków, bo wciąż nie mogę znaleźc "ideałów".
    Z niecierpliwością czekam na kolejną częśc (a może oprócz kolorówki pokażesz nam również kosmetyki pielęgnacyjne?- balsamy do ciała, czy kosmetyki do włosów?).
    Pozdrawiam serdecznie,
    Carrie

    OdpowiedzUsuń
  80. powiem szczerze , że delikatnie mówiąc bogata to ja nie jestem:) ale nie moge powiedziec ze mnie nie stac na te kosmetyki , moim zdaniem "stać" na nie prawie kazdego , wystarczy np. zebym nie kupywala sobie 30 cieni z jakiejs tam firmy tylko zebym zamiast tego nazbierala na 2 z diora, zamiast kupowac sobie iles tam lakierow z rossmana moglabym zainwestowac w 1 z chanel moglabym tak wymieniac i wymieniac , wiekszosc dziewczyn co tu pisze ze ich nie stac ma pewnie wypchane kosmetyczki jakimis tanszymi firmami,a moglyby to "Zamienic" na pojedyncze najpotrzebniejsze rzeczy drozszych marek i tez moglyby zrobic posta z markowymi kosmetykami.Z tego co zdażylam zauwazyc Ania ceni prostote - ona ma jeden czy tam 2 pudry drozsze ja mam 10 tanszych :D ona jeden cien do powiek a ja ze sto;p i ja jej nie zazdroszcze - bo ja lubie miec duzo i kolorowo , a Ani jak i kazdej dziewczynie podobnej do niej z charakteru ceniacej prostote, minimalizm wystarczy miec po jednym egzemplarzu za to drozszym zeby Jej starczylo na dlugo, zeby Jej krzywdy nie zrobilo i tyle , moze po prostu nie lubi kombinowac i spedzac 3 godzin w dziale z kosmetykami ,wiec bierze sprawdzone i drozsze bo tak lubi , i nie wiem co Wam do tego , normalnie ostatnio na kazdym blogu lub koncie youtube żeruja hejterzy , masakra jakas.

    OdpowiedzUsuń
  81. Aniu
    napiszesz o wydajnosci tych kosmetykow na dlugo Ci wystarczaja np tusz diora?

    aaa

    OdpowiedzUsuń
  82. Aniu, a po postach z kosmetykami zrobiłaś coś w stylu OOTD (Outfit of the day) w postaci filmiku? coś takiego codziennego w co akurat jesteś ubrana i zamiast paru zdjęć film? :-) co Ty na to?

    Justyna.

    OdpowiedzUsuń
  83. Szkoda ze tak cicho się zrobiło:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie,Ania w ogóle nie odpisuje na nasze komentarze:(

      Usuń
    2. Dziwicie sie? Ja tez nie miałabym ochoty na odpisywanie na takie komantarze. :|

      Usuń

Dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :-)