środa, 8 sierpnia 2018

WALKING BY THE SEA - MAXI DRESS

Cześć Dziewczyny! W dzisiejszym wpisie kilka słów o sukienkach MAXI, które uważam za idealne rozwiązanie na panujące obecnie upały. Wyglądają bardzo lekko, romantycznie, a przede wszystkim są zwiewne  i szalenie komfortowe. Jeżeli jeszcze nie jesteście posiadaczkami tej długości w swojej garderobie - gorąco polecam wersję minimalistyczną (polecam zajrzeć np. na Allani - KLIK). Prosty krój, gładka faktura oraz jednolity, jasny kolor jest moim zdaniem połączeniem idealnym, które sprawdzi się zarówno na plaży, jak i podczas wieczornego wyjścia ze znajomymi. Wystarczy zmienić japonki na skórzane sandałki, a na ramiona rzucić nonszalancko skórzaną ramoneskę. 







Miłego wieczoru! :-*

niedziela, 29 lipca 2018

HOLIDAY - CYPRUSS PART II


Cześć Dziewczyny! Dziś kolejna porcja zdjęć z naszego pobytu na Cyprze. Zanim jednak przejdę do miejsc, które mnie zaciekawiły - chciałabym odnieść się do komentarzy/opinii sugerujących, że wczasy w formule All Inclusive to kolokwialnie mówiąc obciach dla niezbyt rozgarniętych ludzi, kojarzony z bitwą o leżaki, lokalnymi napojami alkoholowymi 24/7 i posiłkami z górą wszystkiego na talerzu. Jeżeli o mnie chodzi - absolutnie się z tym nie zgadzam. Po pierwsze oferta ofercie nie równa i tak jak wybierając kierunek i zakwaterowanie nie musimy wybierać tych z polskimi strefami dla turystów za granicą, tak samo nie jest nigdzie napisane, że jemy wyłącznie w hotelowej restauracji oraz nie wystawiamy nosa poza teren naszego obiektu. 


Wiadomo, że w większości przypadków organizowanie wszystkiego na własną rękę jest tańsze, ale zawsze można upolować ciekawą ofertę Last Minute (polecam aktualne oferty, kierunek Cypr na stronie Itaki - KLIK) i resztę ogarnąć po swojemu, zaraz po tym jak miły rezydent dostarczy nas bezpiecznie do hotelu, w którym zostaniemy przywitani kolorowym, zimnym drinkiem po wyczerpującej podróży. Wcale nie jest nigdzie powiedziane, że takie osoby dowiadują się mniej i zwiedzają, widzą tyle co nic. Po prostu nikt mi nie wmówi, że korzystanie z wygód jest godne politowania przez tych wszystkich „prawdziwych podróżników”, organizujących każdy szczegół samodzielnie. Niech każdy odpoczywa tak jak lubi i już. :-)


Poza zwiedzaniem okolicy Pafos na własną rękę podczas spacerów promenadą wzdłuż morza i rowerowych wycieczek, który lubiliśmy organizować sobie zaraz po śniadaniu - skorzystaliśmy z Jeep Safari, którego trasa wiodła przez najciekawsze miejsca półwyspu Akamas. Niestety pogoda pokrzyżowała nam plany, ponieważ był to jedyny dzień kiedy od samego rana dosłownie lało - w związku z tym plantacje bananów, czy zatokę Lara Bay - miejsce lęgu żółwi chronione prawem jako rezerwat przyrody oglądaliśmy zza szyby naszego Jeepa, ale atmosfera pomimo paskudnej pogody była fantastyczna, nie sądziłam, że będzie to tak świetna przygoda. 
Całe szczęście dosyć szybko się rozpogodziło i zahaczyliśmy o cypryjską wioskę, w której postanowiliśmy skosztować ichniejszej kawy. Zaskoczeniem był dla mnie fakt, że na Cyprze tradycyjne kawiarnie są wypełnione mężczyznami, ponieważ kobiety spotykają się w domach, ale wracając do kawy - parzy się ją tutaj w metalowym tygielku (briki) i co ciekwe - słodzi się już na etapie parzenia. Podawana jest ze szklanką wody. 



Następnie udaliśmy się do Łaźni Afrodyty - przepięknie położonego miejsca na krańcu półwyspu Akamas. To w tej naturalnej grocie otoczonej figowymi drzewami według legendy Boginii Miłości i Piękna zażywała kąpieli. Legenda mówi, że jeżeli obmyjemy sobie twarz - staniemy się młodsi o 10 lat. ;-)



Kolejnym punktem na naszej trasie była Błękitna Laguna, która na Półwyspie Akamas stwarza doskonałe warunki do nurkowania i snorkelingu. Chociaż muszę przyznać, że na mnie większe wrażenie zrobiła trasa w to miejsce z zapierającymi dech w piersiach widokami! :-)







W międzyczasie zatrzymaliśmy się na obiad w przyjemnej tawernie z widokiem na morze - tosty z serem halloumi, który wywodzi się z Cypru i krewetki w cieście naleśnikowym to było moje ulubione połączenie. ;-)



Ostatnim punktem tej wycieczki była Łaźnia Adonisa i wodospady. Jest to szalenie romantyczne miejsce, w którym warto się wykąpać by poczuć bajkową atmosferę zielonego gaju. Poza tym możemy zwiedzić tradycyjny dom Adonisa, młyn wodny i mnóstwo posągów. Także warto zajrzeć! :-)



Na dziś to już wszystko! Mam nadzieję, że wpis był ciekawy i żegnam się z Wami jednym z moich ulubionych zdjęć z tego wyjazdu. 

P.S. W kolejnym wpisie stylizacja. :-)

poniedziałek, 16 lipca 2018

HOLIDAY - CYPRUS



Cześć Dziewczyny! Zanim przejdę do tematu dzisiejszego wpisu - chciałabym przeprosić za tak długą nieobecność na blogu, która była spowodowana egzaminem końcowym na studiach podyplomowych (w tej chwili mogę się już pochwalić - jestem lekarzem medycyny estetycznej, choć to dopiero początek drogi i wiele nauki przede mną) oraz remontem w naszym mieszkaniu (wyburzanie ściany to totalna rewolucja, uwierzcie na słowo ;-) ). Wracając do dzisiejszego, a jednocześnie wyczekiwanego przez Was od dawna tematu - z wielu istotnych powodów nasza podróż poślubna znacząco przesunęła się w czasie i chociaż początkowo planowaliśmy egzotyczne kierunki - w maju w większości miejsc, które były na naszej liście warunki pogodowe były kolokwialnie mówiąc słabe, bo albo pora deszczowa albo niemiłosierne upały. W związku z tym wybraliśmy się do biura podróży i poprosiliśmy o doradzenie nam kierunku na tamten moment idealnego i wiecie co? Pracownicy Itaki jak zwykle nie zawiedli. Po długiej konwersacji, oglądaniu zdjęć, słuchaniu o atrakcjach turystycznych nasz wybór padł na coraz bardziej popularny kierunek, czyli Cypr. 




Wyspa Afrodyty, ponieważ to właśnie tutaj według starożytnego mitu z piany morskiej wyłoniła się bogini miłości - jest trzecią co do wielkości wyspą na Morzu Śródziemnym (po Sycylii i Sardynii) - pełną kontrastów, zabytków wpisanych na listę UNESCO, aromatycznego jedzenia, urokliwych plaż, romantycznych zatoczek i jak na Wyspę Miłości (bo tak jest również nazywana) przystało - zakochanych z całego świata. Myślę, że warto również dodać, że Cypr jest azjatycki, bardzo często traktowany jako część Bliskiego Wschodu, a zaliczana do Europy jest tylko i wyłącznie ze względów historycznych, kulturowych i politycznych. Więcej przydatnych informacji na temat wyspy znajdziecie TUTAJ. Tymczasem chciałabym napisać parę słów o lokalizacji, którą wybraliśmy.


Hotel Sentido Cypria Bay (bardzo polecam pod każdym względem), w którym się zatrzymaliśmy urzeka swoim położeniem nad samym brzegiem morza w otoczeniu śródziemnomorskiego ogrodu, a umiejscowiony jest zaledwie 4 km od centrum Pafos, do którego spacerowaliśmy wieczorami deptakiem wśród pięknie oświetlonych palm i fal na morzu - atmosfera szalenie romantyczna. :-) Natomiast spokojne w ciągu dnia miasto, które słynie ze starożytnych zabytków oraz legendy o Afrodycie - nocą tętni życiem, obdarowując przy tym niesamowitą energią. Bardzo często opuszczaliśmy wieczorną kolację w hotelu na rzecz rozkoszowania się świeżymi rybami w starej tawernie w samym sercu portu, na świeżym powietrzu. Do tego muzyka, przyjaźni ludzie dookoła i jestem w niebie. :-)






Jedną z wielu atrakcji jest niewielki zamek w Paphos znajdujący się w porcie, w centralnej części tzw. Dolnego Miasta. Co prawda został zniszczony podczas walk wenecko-tureckich w roku 1570 przez Wenecjan, ale po opanowaniu Cypru przez Turcję odbudowano twierdzę. Następnie pełnił funkcje więzienne, a po przejęciu Cypru przez Brytyjczyków magazynu soli. Nieopodal znajduje się pomnik przedstawiający kobietę na skale - „Sol Alter” Yiota Ioannidou. Wygląda przepięknie na tle morza. 








Z racji tego, że nasz urlop miał charakter głównie wypoczynkowy - chętnie korzystaliśmy z kąpieli w morzu oraz przeróżnych wodnych atrakcji. Na plaży, ale nie tylko ogromnym zainteresowaniem cieszą się jaszczurki Hardun. Jest ich naprawdę mnóstwo, a że nie przepadam za gadami - chodziłam na paluszkach, uważnie rozglądając się czy gdzieś nieopodal nie wygrzewa się ogromna jaszczurka. ;-) 





Na dziś to już wszystko, w kolejnym wpisie z tej serii zabiorę Was na wycieczkę Jeep Safari po miejscach, które warto zobaczyć na Cyprze. Mam nadzieję, że wpis Wam się spodobał i zainspirował do odwiedzenia Wyspy Afrodyy w przyszłości - jest to destynacja idealna zarówno na romantyczny wypad we dwoje, jak i rodzinne wakacje z małymi dziećmi - gorąco polecam! 
Ściskam!  :-)