wtorek, 21 października 2014

HAIRSTYLE : EASY BUN

Od dłuższego czasu dostaję mnóstwo pytań w jaki sposób robię mój ulubiony kok i prosiłyście, aby pojawił się osobny wpis na ten temat. W związku z tym postaram się dokładnie opisać jak włosowa 'kulka' powstaje na mojej głowie. ;-)


Przygotuj: gumkę do włosów (proponuję odrobinę grubszą), wsuwki, szczotkę oraz mocny lakier, który utrwali fryzurę (polecam Loreal Infinium Extra Strong).
Ostatnio zaprzyjaźniłam się ze szczotką TANGLE TEEZER, która skutecznie rozczesuje włosy bez szarpania, ciągnięcia i wyrywania. Dodatkowo bardzo przyjemnie masuje skórę głowy i świetnie radzi sobie z mokrymi włosami. W sklepie internetowym HairStore.pl kupicie ją w bardzo przyzwoitej cenie. :-)
Krok po kroku: rozczesz dokładnie włosy i zwiąż w wysoki kucyk. Następnie oddziel jedno pasmo (w sumie kitka będzie podzielona na 4 części), owiń nim gumkę i przypnij wsuwką. Kolejne pasmo dobierz z przeciwnej strony i owijaj w drugim kierunku (jeżeli I szło w lewo - drugie idzie w prawo). :-)
Pamiętaj, aby każde pasmo przypiąć wsuwką. Górna część kucyka jest już prawie gotowym kokiem. Z pozostałych włosów wydziel ostatnie dwa pasma i tak samo jak wcześniej - owiń w przeciwnych kierunkach. Wsuwki, lakier i...gotowe! :-)
Musicie mieć na uwadze fakt, iż kok nie zawsze wychodzi idealny, a na jego wielkość składają się dwa czynniki: gęstość i długość włosów. Mimo to mam nadzieję, że moje wskazówki okażą się przydatne. :-)

Jeżeli macie jakiekolwiek wątpliwości - piszcie w komentarzach, postaram się pomóc. :-)

piątek, 17 października 2014

YANKEE CANDLE

Uwielbiam świece. Uważam, że nadają każdemu pomieszczeniu unikalny klimat oraz umilają długie wieczory w okresie jesienno-zimowym. W ubiegłym roku moje serce podbiły produkty marki Yankee Candle, które polecałam Wam na blogu. Pamiętacie? :-)
W nowym sezonie pojawiło się mnóstwo nowości, które kuszą nietuzinkowymi zapachami. W związku z tym zaplanowałam 5 wpisów, a w każdym z nich przedstawię 4 aromatyczne tarteletki Yankee Candle
1. AMBER MOON - pochodzi z owocowej linii zapachowej i jest bardzo ciepłą kompozycją, w której wyraźnie czuć nuty drzewa sandałowego, pomarańczy oraz aromat rozgrzanego bursztynu. Zapach jest bardzo subtelny - idealny na jesienne wieczory. :-) Ocena - 4/5

2. SWEET APPLE - ten zapach mnie zupełnie rozczarował. Miało być soczyste jabłko, a wyszło stare i pomarszczone. Poza tym wydzielany aromat podczas spalania wosku jest baaardzo mocny, nachalny. Jestem na NIE, ale wierzę, że i ta kompozycja znajdzie swoich zwolenników. ;-) Ocena - 1/5

3. CRANBERRY PEAR - to ciekawe, owocowe połączenie aromatu żurawiny z gruszką. Zapach jest bardzo intensywny, ale przyjemny. Ocena - 4/5

4. CANDY CORN - pochodzi z limitowanej Halloweenowej serii. Zapach jest niezwykle słodki i mówiąc szczerze jedyny aromat jaki wyczuwam to...cukierki i karmel. :-) Nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia, ale też nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobał. Ocena - 3/5

...a na deser KOD RABATOWY "ANNAAAANNA" -10%
na wszystkie nieprzecenione produkty Yankee Candle na
stronie GOODIES.pl. (Ważny do 31.12.2014)

Pozdrawiam! :-*

piątek, 10 października 2014

HELLO WEEKEND

Uff...nareszcie piątek! :-) Dziś przychodzę do Was z recenzją książki "Księga stylu Coco Chanel" autorstwa Karen Karbo, która jest amerykańską powieściopisarką i autorką książek biograficznych (m.in. o Audrey Hepburn i Coco Chanel). Muszę przyznać, że styl pisania Karen jest wyjątkowo lekki i przyjemny, a przy tym niezwykle zabawny oraz wciągający.



"Coco Chanel urodziła się w 1883 roku w biednej rodzinie na południu Francji. Osierocona jako kilkuletnie dziecko przez matkę i porzucona przez ojca, trafiła pod opiekę zakonnic, które nauczyły ją szyć. Na początku XX wieku, pracując jako szansonistka w paryskich kawiarniach, w wolnych chwilach dla zabawy zaczęła szyć kapelusze. To był początek jej wielkiej kariery. Zagłębiając się w meandry zawikłanej biografii słynnej projektantki, Karen Karbo napisała inspirującą książkę o sprawach ponadczasowych - o stylu, pasji, pieniądzach, sukcesie, kobiecości i życiu na własnych warunkach".

"Księga stylu Coco Chanel" to niezwykle interesująca biografia i poradnik modowy w jednym. Utwierdza w przekonaniu, iż Chanel to synonim elegancji i prostoty, a na podstawie Jej życiorysu warto uczyć się nie tylko stylu, ale również konsekwencji w dążeniu do wyznaczonego celu, odwagi, asertywności oraz poczucia humoru.

Coco doskonale wiedziała czego chce od życia, a Jej największą miłością i pasją jednocześnie była praca, której poświęciła się w 100 procentach i której efekty doceniamy do dnia dzisiejszego. :-) To właśnie Ona mawiała, że MNIEJ znaczy WIĘCEJ, a żeby czuć się dobrze i być elegancką - trzeba być ubranym, a nie przebranym. Podsumowując: klasyka i umiar gwarantują pozytywny efekt.
Jeżeli podobała Wam się książka "Lekcje Madame Chic" (polecam!) to "Księga stylu Coco Chanel" musi trafić w Wasze ręce! :-)

Udanego weekendu! :-*